Najlepsze kreacje Jima Lee wszech czasów

(Źródło zdjęcia: DC/Marvel)





Jim Lee jest prawdopodobnie najpopularniejszym amerykańskim artystą komiksowym ostatnich 30 lat. Jest także szefem prawdopodobnie największego na świecie wydawcy komiksów o superbohaterach jako dyrektor kreatywny/wydawca w DC.

W ciągu ponad 30 lat swojej działalności stworzył postacie z listy A dla DC, Marvel, a także swoich własnych bohaterów w WildStorm.

Aby uczcić całokształt twórczości w dziedzinie komiksu, przyglądamy się jego różnorodnym wkładom w to medium.



Oto spojrzenie wstecz na dziesięć największych kreacji i współtworzonych przez Lee.

10. Boskie prawo

(Źródło zdjęcia: DC)



Ostatnim ważnym dziełem Jima Lee dla WildStorm było Divine Right z 1997 roku, a konkretnie jego niechętny bohater Max Faraday.

Łącząc archeologiczną historię w stylu Indiany Jonesa i ciężkie chrześcijańskie podteksty (częsty motyw dla Lee), Boska Prawica koncentruje się na dzielnym dzieciaku, który nieumyślnie pobiera superpotężny kosmiczny kod do swojego ciała, który daje mu potencjał posiadania mocy Bóg.

(Tak, brzmi to trochę jak film Transformers z 2007 roku, który ukazał się dekadę później).



Faraday i jego dziewczyna (z którą podzielił się kodem) są następnie ścigani przez różne siły, od agencji szpiegowskich po pojedynki z siłami obcych (znowu Transformers Michaela Baya).

Mesjańskie podteksty, wybryki post-Ferrisa Buellera i dynamiczna sztuka Jima Lee sprawiają, że Divine Right jest wyjątkowym pakietem i artefaktem z epoki, który niestety pozostał na półce w DC przez ostatnie 20 lat.

9. Shinobi Shaw



(Źródło zdjęcia: Marvel Comics)

Shinobi Shaw nie jest najbardziej znanym wrogiem X-Men, ale syn Sebastiana Shawa i członek Hellfire Club sam, Shinobi Shaw ma coś wspólnego ze swoim współtwórcą (wraz z Whilce Portacio) - był młodym początkującym w serii X-Men, który wszedł i zmienił grę.

Obdarzony mocą niematerialności, Shaw był członkiem odpowiednio nazwanych Upstarts, młodych i śmiertelnie niebezpiecznych zmutowanych złoczyńców z bezwzględną determinacją.

Shaw był ostatnio wyłączony z sieci, chociaż jego ostatni występ, tuż na początku tego roku, wiązał się z popełnieniem samobójstwa poprzez wsunięcie własnej ręki do głowy.

Dzięki mocy Krakoa w nowej erze „Świtu X” X-Men, Shinobi został wskrzeszony bez pamięci o tej śmierci.

8. Śmiertelny cios

(Źródło zdjęcia: DC)

Deathblow to nie tylko postać – przez wiele lat jego nazwisko było równie reprezentatywne dla stylu rysunkowego.

Pierwotnie stworzony w 1993 roku przez Lee i Brandona Choi, Deathblow został narysowany w dramatycznie mroczniejszym stylu, z którego słynął Lee - z mniejszą ilością kreskowania i bardziej solidną czernią niż jego zwykła taryfa.

Pod silnym wpływem Franka Millera” Miasto grzechu hat zadebiutował zaledwie dwa lata wcześniej, unikalny styl Deathblow utrzymał się nawet po tym, jak Lee odszedł z tytułu, dzięki kolejnym artystom, takim jak Tim Sale, Lee Bermejo i Carlos D'Anda.

Jeśli rysujesz Deathblow ręcznie, przygotuj się na zakup dodatkowego atramentu, aby dostrzec te czarne.

Jako postać Deathblow jest żołnierzem w stylu Punishera, który pragnie zemsty – ale zemsty na demonach. Ociekający katolickimi podtekstami (znowu), Deathblow początkowo wyróżniał się jako śmiertelna choroba, która nadała jego misji poczucie pilności.

Urodzony w żołnierzu Michael Cray był ostatnio widziany w 12 numerach solowej książki w wyskakującym okienku WildStorm Warrena Ellisa, ale istniał również w „The New 52”, więc nie wiadomo, gdzie pojawi się następny.

7.Omega czerwony

(Źródło zdjęcia: Marvel Comics)

Przerażająca, pełzająca, mordercza Omega Red jest jednym z mroczniejszych zmutowanych złoczyńców, których współtworzył Lee, w tym przypadku obok Johna Byrne'a.

Omega Red/Arkady Gregorivich Rossovich był zmutowanym seryjnym mordercą o zwiększonej sile fizycznej i refleksie – cechach, które uczyniły go idealnym obiektem testów dla rosyjskiego odpowiednika programu Weapon X po jego schwytaniu.

Stamtąd jego ciało zostało nasączone eksperymentalnym stopem węgla, który utworzył macki wystające z jego przedramion. Te macki pozwalają Omega Red wysysać energię życiową z jego ofiar, co powstrzymuje truciznę karbonadową, która powoli go zabija.

Omega Red zginęła w niemal najbardziej metalowy sposób – dźgnięta w serce przez Wolverine'a ostrzem Muramasy. Chociaż od tego czasu został wskrzeszony, pracuje teraz jako pracownik Draculi... tak, że Drakuli.

6. Stormwatch

(Źródło zdjęcia: DC)

Imiennik drugiej połowy nazwy firmy Jim Lee WildStorm, Stormwatch, został przedstawiony jako prosty odpowiednik drużyny superbohaterów dla buntowników z flagowego zespołu wydawnictwa, WildC.A.T.S.

Stormwatch był de facto superzespołem rządowym - w tym przypadku zespołem usankcjonowanym przez ONZ, opartym na satelicie krążącym wokół Ziemi. Łącząc elementy JLA i „zupełnie nowego, zupełnie innego” X-Men, Stormwatch miał eklektyczny i zróżnicowany skład – i bardzo różne epoki z kolejnymi pisarzami, takimi jak Ron Marz, Warren Ellis, Micah Ian Wright, Christos Gage i inni.

Ze wszystkich dzieł Lee w tym odliczaniu, Stormwatch najmniej przedstawiał go jako artystę – zaprojektował postacie i narysował kilka okładek i okazjonalnych stron, ale nie był częścią serii jako artysta.

Jednak jako pisarz, redaktor i wydawca, wpływ Lee pomógł ustanowić zespół jako centralny zespół Wildstorm na całym świecie – mimo że WildC.A.T.S. a organ zmieniający świat był bardziej popularny wśród czytelników komiksów.

5. Cisza

(Źródło zdjęcia: DC)

W zaledwie czternastu numerach Lee i Jeph Loeb zmienili Batmana na zawsze (gra słów niezamierzona).

Wątek Batmana „Hush” Lee i Loeb splótł rozległą tajemnicę, która ożywiła nie tylko pozycję Batmana jako detektywa Mrocznego Rycerza Gotham, ale także wielu jego legendarnych złoczyńców.

Ale sercem „Hush” był, no cóż, Hush – tajemniczy, tajemniczy zabójca, który manipulował życiem Batmana i połączył wielu jego wrogów w ogromny spisek – wszystko to w ramach osobistej zemsty.

Hush został ostatecznie zdemaskowany jako Tommy Elliot, przyjaciel z dzieciństwa Bruce'a Wayne'a o strategicznym umyśle, który bezskutecznie próbował odziedziczyć ogromną fortunę swoich rodziców, potajemnie ich mordując. Kiedy rodzice Bruce'a zostali zamordowani, Elliot stał się zazdrosny i poprzysiągł zemstę, ostatecznie wykorzystując fortunę swojej rodziny, by zostać chirurgicznie zmienionym, by wyglądać jak Bruce Wayne w pokręconym akcie złośliwości.

Chociaż prawdziwy w końcu został ujawniony jako Człowiek-Zagadka (który manipulował nawet samym Elliottem), Hush pozostaje wśród panteonu arcy-wrogów Batmana - inny rodzaj złego odzwierciedlenie nie Krzyżowca w Pelerynie, ale jego alter ego.

4. Komiksy obrazkowe

(Źródło zdjęcia: Komiksy obrazu)

To nie Lee wpadł na pomysł Image. Nie stworzył nazwy ani logo - ale pod wieloma względami był tym, co sprawiło, że zadziałało tam, gdzie wiele innych niezależnych firm komiksowych zawiodło.

Początkowo wymyślona przez Erika Larsena, Roba Liefelda i Jima Valentino, organizacja, która miała stać się Image, potrzebowała innego wielkiego nazwiska, aby to zadziałało – a Jim Lee był tym.

Lee był prawdopodobnie najlepszym artystą komiksów, ostatnio bijąc rekord z ponad milionem kopii X-Men #1 w Marvel. Ale był także biznesmenem, a Image potrzebował zarówno twórcy, jak i biznesmena, aby zacząć – i rozkwitnąć.

I rozkwitły, a WildStorm Lee stał się jednym z filarów linii Image Comics – a Lee, za kulisami, był jedną z sił stabilizujących w firmie założonej przez artystów komiksów, którzy z łatwością przyznają, że nigdy wcześniej nie prowadzili firmy .

Lee ostatecznie opuścił Image w 1999 roku w ramach umowy sprzedaży WildStorm do DC, ale co jakiś czas wraca na okładki gości i panele zjazdowe.

3. Gambit

(Źródło zdjęcia: Marvel Comics)

Stworzony przez Lee i Chrisa Claremontów, X-Men's Gambit spełnia bardzo specyficzny archetyp dla zespołu — dżentelmena-łotra i mistrza złodziei o złotym sercu.

Cóż, przynajmniej ma złote serce Teraz - jeszcze zanim był z X-Men, był jednym z Huncwotów Pana Sinistera i pozwolił złoczyńcom wejść do tuneli Morloków, by wymordowali pokojowych mutantów.

Chociaż Gambit kiedyś powrócił na swoje stare sposoby, w dużej mierze pozostał podstawą X-Men od lat 90., a niedawno poślubił swojego długoletniego kochanka Łotra.

2. Gen13

(Źródło zdjęcia: DC)

Dla niektórych Gen13 to artefakt komiksów z lat 90. – ostre, zseksualizowane projekty, szalona akcja, głęboka, często myląca mitologia. Ale w samym sercu Gen13 jest czymś zupełnie innym – bombastycznym, kinetycznym podejściem do nastoletnich superbohaterów, którzy podjęli trop w zupełnie innym kierunku niż poprzednicy, tacy jak X-Men i Teen Titans.

Z postawą, stylem i osobowościami zakorzenionymi w prawdziwych „fajnych dzieciakach” lat 90., Gen13 od razu wyróżniał się z grupy, odzwierciedlając nastolatków i młodych dorosłych w sposób, w jaki rzadko pokazywano im komiksy o superbohaterach – wady i wszystko.

Nie zaszkodzi to, że Gen13 było również po prostu świetną zabawą, z najnowocześniejszą grafiką i szalonym poczuciem humoru – i poczuciem historii, które doprowadziło do powstania licznych spin-offów i całego mitu postaci.

Gen13 nie było od jakiegoś czasu – odkąd WildStorm został sprzedany do DC, niektóre postacie pojawiły się podczas „Nowego 52”, ale w zasadzie zostały zignorowane.

Ale jeśli kiedykolwiek nadejdzie odpowiedni czas na powrót dzikiej, nieskazitelnej wersji seksownych, zabawnych supernastolatków...

1. WildC.A.T.S.

(Źródło zdjęcia: DC)

Po stworzeniu postaci tu i tam dla Marvela Lee stworzył drużynę i własny tytuł w WildCA.T.S.

Pracując z przyjacielem i częstym współpracownikiem Brandonem Choi, Lee przeniósł kilka popularnych elementów wizualnych ze swojej serii X-Men, rekontekstualizując te pomysły w oryginalnych historiach zaczerpniętych z bardziej eklektycznych miejsc – od Ligi Sprawiedliwości po twarde science fiction. Zbadano nawet kwestie związane z imigracją.

Ale sztuka... sztuka była klasyczna Lee.

Podczas gdy Uncanny X-Men i X-Men doprowadzili do jego pierwszego starcia z popularnością, biorąc pod uwagę możliwość bycia swoim własnym szefem w WildC.A.T.S. w Image Lee był w stanie udoskonalić swój styl i wybrać współpracowników, tworząc WildC.A.T.S. Poczuj się przez jakiś czas jak szczyt osiągnięć artystycznych superbohaterów.

Z biegiem lat koncepcja zespołu ewoluowała, a Lee wycofał się, aby ustąpić miejsca twórcom, takim jak Alan Moore, Travis Charest, Joe Casey i Dustin Nguyen, aby dodać do mitu, który stworzył. Ale co kilka lat Lee wracał, wypuszczając na rynek nowy numer #1.

Ostatnie odrodzenie zespołu miało miejsce na stronach zakończonego już tytułu The Wild Storm z DC, chociaż jest wskazówka, że ​​powracają w samym DC, ponieważ Grifter był widziany w grafika do nadchodzących numerów Batmana .