Noomi Rapace o swoim klaustrofobicznym filmie Lamb: „Czekałem na to przez całe życie”

Noomi Rapace w Jagnięcinie

(Źródło zdjęcia: A24)





„Jeśli masz zamiar nakręcić film, zdecydowanie powinieneś zrobić film, który naprawdę chcesz zobaczyć” – mówi GameMe, reżyser Lamb, Valdimar Jóhannsson. „Prawie kręciliśmy film, który chcieliśmy zobaczyć i czuliśmy, że nie widzieliśmy”.

W Lamb Noomi Rapace gra Maríę, farmerkę mieszkającą w odległej części Islandii ze swoim mężem Ingvarem (Hilmir Snær Guðson). Wciąż opłakując stratę swojego jedynego dziecka, para odkrywa, że ​​jedna z ich owiec urodziła hybrydę baranka i człowieka, którą nazywają Adą i adoptują ją jako własną. To, co następuje, to niełatwa podróż, ponieważ mało prawdopodobna rodzina próbuje za wszelką cenę sprawić, by ich sytuacja zadziałała.

„Kiedy pierwszy raz przeczytałam [scenariusz], miałam wrażenie, że czekałam na to przez całe życie, odkąd grałam” – mówi Rapac, która jest najbardziej znana z ról w Dziewczyna ze smokiem. Tatuaż i Prometeusz. „Wydawało mi się, że scenariusz jest wyjątkowy, osobisty i intymny. A ponieważ jest bardzo ubogi w słowa i bardzo uproszczony, czułem się jak epicka historia opowiedziana w najbardziej intymny sposób.



Jagnię to debiut reżyserski Jóhannssona – mówi, że film jest z natury islandzką historią, ale innym powodem, dla którego wybrali tę lokalizację, byli wełniani współpracownicy Rapace. „Myślę, że mamy najpiękniejszą owcę”, mówi. Rapace zgadza się, dodając: „Owce na Islandii mają specyficzny wygląd, kręciłem z owcami filmy w innych krajach i pomyślałem: „Och, to dziwne. Czy to owca?” Rapace ujawnia również, że dostarczyła jagnię podczas pierwszego dnia na planie: „To była moja pierwsza scena”.

jagnięcina

(Źródło zdjęcia: A24)



Więc to jest film islandzki, ale czy to horror, jak sugerowała większość materiałów marketingowych tego filmu? „Nie”, mówi Jóhannsson, dodając, że uważa tę kategoryzację za „dziwną”. „To rodzinny dramat!” Rapace dodaje ze śmiechem.

I nie myli się. Próby Maríi, Ingvara i Ady mające na celu rodzinne szczęście mają swoją cenę, ale María jest gotowa walczyć. „Jej desperacja, by zostać matką i wyleczyć tę wielką ranę w środku, jest tak desperacka i tak silna” – wyjaśnia Rapac.

„Więc kiedy nadchodzi ta okazja, kiedy Ada się rodzi, po prostu chwyta się tej możliwości i tej okazji, by znów być matką i odgrywać tę rolę jako akt uzdrawiania. Myślę, że potrzeba bycia znowu matką, przemoc i pierwotna strona, które w niej wywołuje, jest tak silna. Ma w sobie wielką czułość, ale też pojawia się w niej brutalność i przemoc, która w pewnych sytuacjach dręczy ją, bo tak silna jest potrzeba ponownego doświadczenia macierzyństwa i bycia matką, aby móc się uzdrowić”.



Film ma prawdziwe poczucie klaustrofobii, pomimo wiejskiego islandzkiego otoczenia i szerokich przestrzeni, które się z tym wiążą. Jak Jóhannsson osiągnął to napięcie? „Gospodarstwo otoczone jest górami, ale kiedy kręciliśmy, przez 24 godziny był dzień” – mówi.

Noomi Rapace i Hilmir Snær Guðson w Lamb

(Źródło zdjęcia: A24)



– To klaustrofobiczne! Rape dodaje. – To doprowadza cię do szału. Jest jak druga nad ranem, jest w pełni dzienne światło, a to jak: „Dobra, wariuję”. Na przykład nie ma zatrzymywania się i rozpoczynania, to tylko rodzaj mgły. Jóhannsson zgadza się: „A także czuję, że to przerażające, że możesz zobaczyć wszystko i każdy może zobaczyć ciebie. Czuję, że to bardziej przerażające niż ciemność.

Baranek to cichy film, który dodaje temu ukrytemu poczuciu niepokoju. Nie ma dużo dialogów, a wynik jest bardzo minimalny. „Uwielbiam to, że jest dużo ciszy, która pozwala żyć, myśleć i zastanawiać się” – mówi Rapac.

„Wczoraj rozmawiałem z moją siostrą o tym, że tak wiele filmów, ścieżka dźwiękowa jest tak ciężka, że ​​tonie każdą scenę, a ona powiedziała: „Dlaczego nie ufają aktorom?” I czuję, że [Jóhannsson] naprawdę nam ufa, i czułem, że mógłbym po prostu się oprzeć i pozwolić sobie na odpoczynek w opowieści. Ponieważ ta historia ma swoją własną formę życia i własny rytm, a my nie musieliśmy jej ukrywać, wypełniać i wzmacniać rzeczami, ponieważ jest to naturalny rodzaj rytmu”.

A teraz, kiedy ma za sobą swój pierwszy film fabularny, co dalej z Jóhannssonem? „Naprawdę chciałbym zrobić przez jakiś czas reklamy perfum i teledyski, a potem nakręcić kolejny film po prawdopodobnie dwóch lub trzech latach. Myślę, że byłby to niezły plan.


Lamb jest teraz w brytyjskich kinach i będzie transmitowany na MUBI w 2022 roku.