211service.com
Nowa mama Harley Quinn zostaje wyróżniona w spin-offie Batman: White Knight autorstwa powieściopisarki romansowej Katany Collins
(Źródło zdjęcia: DC/czarna etykieta)
W październiku Harley Quinn w wersji „White Knight” otrzyma własną historię w Batman: White Knight przedstawia Harley Quinn, limitowaną serię współplanowaną przez twórcę Seana Murphy'ego i napisaną przez prozaiczkę Katanę Collins – która jest żoną Murphy.
Chociaż Murphy sam stworzył dwie pierwsze limitowane serie White Knight – nazwane przez fanów „Murphyverse” – na Harley Quinn, cofa się, by pozwolić Collinsowi pisać, a artysta Matteo Scalera rysować.

(Źródło zdjęcia: DC/czarna etykieta)
W alternatywnym świecie Batman: White Knight Harley Quinn przybrała zupełnie inny obrót — z parą bliźniaków, śmiercią Jokera i uwięzieniem Batmana, powiernika Harleya.
Już stojąc przed wyzwaniem bycia nową matką, Harley zostanie zwerbowana przez departament policji w Gotham do pomocy w zagadce morderstwa, która ujawnia wielu nowych złoczyńców pod nieobecność Batmana, w tym nemezis dla samej Harley.
Newsarama porozmawiał z Collinsem, aby dowiedzieć się więcej o pracy z Murphym i Scalerą, a także o komiksach DC z romansów.
Newsarama: Katana, co cię przyciągnęło do tego projektu?
Katana Collins: Cóż, szczerze mówiąc, naprawdę kocham Harley Quinn jako postać. Sean pokazał mi serial animowany o Batmanie, kiedy byliśmy na studiach, i pamiętam, jak oglądałem odcinek „Mad Love” i po prostu byłem przez nią oczarowany.

(Źródło zdjęcia: DC/czarna etykieta)
A potem przeszliśmy wiele lat do przodu, a Sean i ja jesteśmy małżeństwem i zobaczyłem, w co wziął Harley i zrobił z niej. Byłem tam trochę za kulisami, kiedy pisał oryginalnego Białego Rycerza i Klątwę Białego Rycerza.
Myślę, że z natury bycia parą i bycia kreatywnymi umysłami, przez cały czas odbijaliśmy od siebie pomysły. Byłem dla niego pudłem, a on zawsze jest dla mnie pudełkiem z moimi książkami.
A w tamtych czasach, kiedy rozmawialiśmy o książkach, które pisał io książkach, które pisałem, zacząłem myśleć o tym, jak mogę zobaczyć, jak Harley rozwija się i rozwija jako postać.
Nrama: Jest tak dobrze znana ludziom z kreskówek, a także wśród czytelników komiksów. W uniwersum Białego Rycerza obiera inną drogę. Jaką historię o niej zobaczymy w tym miniserialu?
Collins: W świecie Seana, w Klątwie Białego Rycerza, właśnie urodziła bliźniaki — które są bliźniakami Jacka Napiera/Jokera.
Joker/Jack nie żyje. A Batman jest w więzieniu.

(Źródło zdjęcia: DC/czarna etykieta)
Tak więc Batman: White Knight przedstawia Harley Quinn, która pojawia się kilka lat po zakończeniu Klątwy. Jest teraz samotną matką bliźniaków Jokera i zmaga się z bardzo realnymi rzeczami, z którymi, jak sądzę, boryka się wiele mam – z depresją, próbując dowiedzieć się, jak radzić sobie z byciem matką i byciem sobą oraz jak te rzeczy się łączą.
A na dodatek jest Harley Quinn. A teraz żyje w świecie, w którym nie ma Jacka ani Jokera, a często w jej życiu nie ma już Batmana – nie do końca.
Tak więc w tym świecie, kiedy w Gotham pojawia się nowy seryjny morderca, makabryczne miejsce zbrodni pokazuje możliwe powiązanie z Jokerem. Więc GPO i FBI proszą Harleya o pomoc w rozwiązaniu tej nowej serii morderstw.
Myślę, że najbardziej ekscytującą rzeczą jest to, że zamierzamy wprowadzić do serii dwóch nowych złoczyńców DC.
Koncentrują się wokół tematu Złotego Wieku Hollywood.
Nrama: Ktoś, kto jest antagonistą Harleya?
Collins: Tak. To nowy złoczyńca na scenie, zwany Producentem, który tworzy zupełnie nową masę złoczyńców.

(Źródło zdjęcia: DC/czarna etykieta)
Pod koniec Klątwy Azrael zabija wielu istniejących złoczyńców w Gotham. W tej książce pojawia się nowy złoczyńca, który tworzy zupełnie nowy zestaw złoczyńców z Gotham, w tym głównego złoczyńcę serii, który nazywa się Starlet. A ona maluje się na czarno na biało i wygląda jak staroświecka gwiazda filmowa.
Nrama: Jak myślisz, w jaki sposób ta historia bada nowy aspekt Harleya, który czytelnicy mogą zainteresować?
Collins: Trudne jest to, że Harley było tak wiele, ale według mojej wiedzy nie sądzę, że istnieje inna historia, która bada Harley jako nową matkę, która jest nieco starszą i bardziej dojrzałą wersją siebie.
Myślę, że najlepsze, na co może liczyć każdy pisarz, to znalezienie — jak to się mówi — „wyjątkowo znajomego”.
Tak więc jest tak wiele rzeczy w tej postaci, które wciąż są Harley Quinn, które wszyscy znamy i kochamy. Ale jest wystarczająco wyjątkowy, ponieważ jest starsza, bardziej dojrzała, a miłość jej życia odeszła.

(Źródło zdjęcia: DC/czarna etykieta)
A potem oczywiście Batman jest w więzieniu.
W tym świecie Batman jest jej powiernikiem. W Curse, które Sean napisał i narysował, Harley i Batman połączyli siły i stali się partnerstwem, którego nikt by się nie spodziewał.
Nrama: Czy podczas pisania tego mogłeś mieć na myśli artystę?
Collins: Matteo Scalera zajmuje się sztuką i wiedziałem, że to wchodzi. Od jakiegoś czasu mamy na pokładzie Matteo. Matteo jest po prostu tak utalentowany.
Oczywiście jest coś, czego nie dostajesz pisząc prozę. Nie zobaczysz, jak twoja historia ożywa na twoich oczach na pięknych obrazach. A kiedy masz artystę kalibru Matteo, czasami najlepszą rzeczą, jaką możesz zrobić jako pisarz, jest po prostu usiąść i pozwolić temu artyście przejąć stery w niektórych scenach.
Nrama: Czy pracujesz nad jakimiś innymi projektami komiksowymi? A może chcesz powiedzieć ludziom, co jeszcze masz przed sobą?
Collins: W tej chwili nie pracuję nad żadnymi innymi komiksami. Nadal pracujemy nad zakończeniem tego. Jakiś czas temu pracowałem z Seanem nad komiksem o nazwie Cafe Racer. Poza tym piszę romanse i mam dość obszerną listę powieści romantycznych — zwłaszcza komedii romantycznych, które ukazały się tego lata.
To idealna lektura na plażę, jeśli ktoś wybiera się teraz na plażę z COVID.
Nrama: Musimy nazwać je czytaniem z podwórka.
Collins: Proszę bardzo. Trochę czytania na tylnym pokładzie.

(Źródło zdjęcia: DC/czarna etykieta)
Nrama: Jak twoja praca nad prozą wpływa na twoją pracę na ten temat? A może jesteś wystarczająco zaznajomiony z komiksami, dzięki pracy Seana, aby mieć taki rodzaj spisku w swoim umyśle?
Collins: Było zdecydowanie inaczej. Było trochę krzywej uczenia się. Ale myślę, że byłem na tyle narażony na komiksy, że rozumiałem głównie, ale zaskoczyło mnie, kiedy pisałem, po prostu ilość zwięzłości, której potrzebujesz przy pisaniu komiksów.
W prozie, kiedy piszesz powieść, możesz być tak kwiecisty, jak chcesz. Możesz wziąć dwie strony, aby opisać sposób, w jaki światło księżyca wpada przez okno i najskrytsze myśli bohatera na ten temat.
Ale w komiksach po prostu nie ma na to miejsca.
Nrama: Co sprowadza nas z powrotem do zaufania artyście.
Collins: Dokładnie tak. Kiedy masz artystę, któremu ufasz i wiesz, że przekaże on pracę, której nie musisz mówić, nie musisz mówić o tym, jak piękne światło księżyca wpada przez okno. Masz Matteo, który pokazuje wszystkim, jakie to piękne.