211service.com
Okropna grafika z pudełek: seria Street Fighter
Jak więc franczyza odpowiedzialna za takie rzeczy:

Wielokrotnie dawaj się obarczać przerażającymi grafikami w pudełku, takimi jak:

Z Street Fighter IV za zaledwie siedem dni, czujemy, że nadszedł czas, aby wymusić niechcianą, ale jakże ważną podróż w głąb pamięci, w końcu skonfrontować się z najgorszą grafiką pudełkową jednej z najlepszych serii. Na szczęście w miarę upływu lat jest wiele odkupienia, a każdy nowy rok sequeli przynosi coraz lepsze okładki. Ale zanim będziemy mogli docenić, jak daleko zaszli, musimy skonfrontować się z okropnymi dziełami z minionych lat.
Walcząca Ulica
TurboGrafx-CD | 1988

To dobrze znana ciekawostka dla nerdów, że oryginalny Street Fighter został wydany jako Fighting Street na mało znanej konsoli uwielbianej przez dokładnie sześć osób. Ciekawostka: to wcale nie jest zabawne.

Godna uwagi okropność #1: To ma być Ryu, a to rani nasze uczucia.

Godna uwagi okropność #2: WTF jest umowa z tym R? Dlaczego jest większy niż każda litera w pobliżu? To nie jest ulica Walki

Godna uwagi okropność #3: Czy zmienili Mount Rushmore tylko po to, by oczy Abe świeciły w dół z tyłu głowy Ryu? Te oczy zdają się podążać za tobą, gdziekolwiek jesteś…
Street Fighter II: Wojownik świata
SNES | 1992

Ta okładka wiele znaczy dla tak wielu. Jednak nawet w szczytowym momencie szaleństwa Street Fightera widać było, jak kiepska była naprawdę okładka. Wszyscy czekaliśmy miesiącami, zastanawiając się, co mogłoby tak dobrze ująć doświadczenie SF, że umieścili je na pudełku podczas pierwszej konwersji w domu. To… nie o to chodziło nam z tym, co jest nadal Capcom najlepiej sprzedająca się gra .

Godna uwagi okropność #1: Blanka wygląda na zbyt zadowoloną z wpadnięcia na krocze Chun Li. Te zęby, te oczy, sugerują złowrogi motyw, którego nie mogą uchwycić same słowa.

Godna uwagi okropność #2: Główny bohater, chłopiec z plakatów największej serii tamtych czasów, leży płasko na plecach i zaraz wybuchnie płaczem. Niestety, miną lata, zanim Ryu dostanie odpowiednią przykrywkę.

Godna uwagi okropność #3: Artysta trochę zbyt dosłownie traktuje aspekt walki ulicznej, umieszczając złom w zaułku zastawionym koszami na śmieci i drewnianymi skrzyniami. Zgadnij, jakie tło nigdy nie pojawia się w grze?
Street Fighter II Turbo
SNES | 1993

Rok później szansa na odkupienie. Czy przedstawią Ryu i Kena w epickiej walce? Może Guile dostarcza Bisonowi jakąś dźwiękową komplementy? Nie! Dostajesz błyszczącą E. Hondę i nadąsanego Sagata grającego w łaźni.

Godna uwagi okropność #1: Czy to twarz wojownika, gdy zostaje uderzony w klatkę piersiową? Marszczysz brwi, bo wredna Honda trochę za mocno uderzyła cię w bliznę, Saggy? Zabierz to na zewnątrz, kochanie.

Godna uwagi okropność #2: Jeśli godny ziewnięcia duet Honda i Sagat nie był dla ciebie wystarczająco kiepski, co powiesz na ledwie obecną scenę z środkowego teleportu Dhalsim? Może klaps Hondy był przeznaczony dla Dhalsima i dlatego Sagat jest taki niezdarny.
Następna strona – Sega i Sony dołączają do walki Street Fighter