„On nie jest człowiekiem, nie jest normalny” – aktor Bran Stark, Isaac Hempstead, opowiada o wielkim zakończeniu swojej postaci w Game of Thrones





Uwaga, w tych słowach żyją spoilery.

Jeśli widziałeś Zakończenie Gry o Tron to wiesz, że Bran Stark zostaje królem sześciu królestw Westeros. Nie ma już małego, wspinającego się po zamku chłopca, którego poznaliśmy w pierwszym sezonie, zamiast niego jest pozbawiony emocji czarodziej drzew, który został w jakiś sposób wybrany, by przewodzić milionom ludzi.

To był wstrząsający kierunek dla Gra o tron ​​sezon 8 do podjęcia i wszyscy, w tym aktor stojący za Branem, Isaac Hempstead, byli nieco zaskoczeni, widząc, jak to się dzieje. W opublikowanym dzisiaj wywiadzie z Blog Making of Thrones Hempstead opowiedział o podróży swojej postaci, zostaniu królem i zakończeniu serii.



„Musiałem fizycznie wstać i chodzić po mieszkaniu. Ja powiedziałem co?! Żartujesz. To była ostatnia rzecz, jakiej się spodziewałem” – powiedział Hempstead o swojej reakcji, gdy Bran został królem. „Byłem przekonany, że wysłali scenariusz do każdego, w którym zostali królem lub królową, więc nadal nie wierzyłem w to, aż do przeczytania”.

Zostanie królem nie jest jednak nawet blisko najbardziej szalonej rzeczy, która przydarzyła się Branowi. Cała jego podróż polegała na tym, by stać się kimś więcej niż człowiekiem, zostać magicznym czarodziejem drzew zwanym Trójokim Krukiem. Po opuszczeniu Winterfell Bran podróżuje na północ, pokonuje ogromne przeszkody i spotyka innego Trójokiego Kruka, który uczy go zielonego widzenia, umiejętności postrzegania przeszłości, teraźniejszości i przyszłości poprzez wizje i podróże w czasie.

Chociaż serial nie zgłębia historii stojącej za Trójokim Krukiem tak bardzo, jak to tylko możliwe, wciąż była to jedna z najbardziej dramatycznych zmian, przez które postać może przejść w serialu. Chętny mały chłopiec, który chciał zostać rycerzem, wyrósł na nieruchomego mężczyznę po treningu z Trójokim Krukiem. Hempstead powiedział, że największym wyzwaniem było upewnienie się, że Bran nadal jest fascynującą postacią po tym, jak stał się nieco nudny.



„To było interesujące, miał tak ogromną ewolucję postaci i pod koniec jest prawie nie do poznania” – powiedział. „Przez pierwsze sześć sezonów było całkiem prosto, wszystko przebiegało stopniowo, był mniej więcej tą samą osobą, która po prostu stawała się trochę mądrzejsza i uczyła się, jak surowy jest świat”.

„W Branie nie jest człowiekiem, nie jest normalny, więc nie ma na czym go oprzeć” – kontynuował. „To było po prostu uzyskanie tej równowagi tajemniczości i obcości, ale z małą iskierką w nim, która zmusza cię do zobaczenia go na ekranie”.

Chociaż istnieją całe teorie fanów napisane wokół tego, dlaczego Bran został koronowany, serial nigdy tak naprawdę nie bada, w jaki sposób chłopiec Stark został królem. To wszystko jest poukładane w pół odcinka. Mimo to Hempstead postrzega łuk jako historię z potężnym przesłaniem.



„Żeby mieć tego niepełnosprawnego 10-latka w tym niesamowicie trudnym świecie… myślisz, że nie ma szans na przeżycie, nigdzie mu się nie uda” – powiedział Hempstead. „A jednak wbrew wszelkim przeciwnościom, mimo że jest tradycyjnie słabą postacią, podróżuje na północ od Muru do jednego z najniebezpieczniejszych punktów na mapie i powraca jako niesamowicie potężna, mądra i spokojna postać”.

Chcesz zanurzyć się w dziwniejszej stronie Westeros? Następnie zagłęb się w te Teorie Gry o Tron .