Opinia: Mężczyzna pokonuje Bejeweled 2 po trzech latach – czy było warto?

Mike Leyde chce być najlepszy we wszystkim, co robi, nawet jeśli jedną z rzeczy, które robi, jest gra w Bejeweled 2. PopCap Games ostatnio profilowane ten 52-letni wykonawca stali, ujawniając, że jest pierwszym człowiekiem, który „pokonał” kontynuację puzzli. Zajęło mu to też trzy lata!

Leyde uzyskał wynik 2 147 483 647, co akurat jest najwyższym wynikiem, jaki Bejeweled 2 może przetworzyć. Zebranie 4872 229 klejnotów niezbędnych i rzekomo „ukończonych” zajęło łączny czas 2205 godzin i 51 minut, w grze, której nikomu innemu nie udało się najlepiej, pomimo jej ogromnej popularności.







„Musieliśmy przyznać grze jakiś maksymalny możliwy do wyświetlenia wynik i uznaliśmy, że jest to wystarczająco wysoki, że nikt nigdy nie zdobędzie tylu punktów”, przyznaje współtwórca gry i dyrektor ds. technologii PopCap, Brian Fiete. „Kiedy Mike zebrał kolejny mecz klejnotów, dodatkowe 2200 punktów spowodowałoby, że jego wynik przekroczyłby maksymalny „obliczalny” wynik i podobnie jak w niektórych oryginalnych grach zręcznościowych, spowodowało „odwrócenie się” jego wyniku do liczby ujemnej. Cóż, kod gry nie został zaprojektowany do wyświetlania liczby ujemnej, więc po prostu pokazywał puste miejsce w miejscu, w którym powinien znajdować się wynik!

Mike osiągnął 2200 godzin w ciągu trzech lat, aby osiągnąć ten doniosły kamień milowy. Aby to zobrazować, pokonanie go w ciągu roku zajęłoby osiem godzin dziennie, pięć dni w tygodniu. Jego rodzina świętowała, gdy wynik meczu wygasł, chociaż mogło to po prostu oznaczać, że w końcu odłożył to cholerstwo.

Z pewnością jest to osiągnięcie, ale musimy się zastanowić, gdzie można poprowadzić granicę między imponującym a zmartwieniem. Leyde nie jest jedynym człowiekiem, który poświęca wiele godzin swojego życia, aby dokonać wyczynów w grze, które wywołałyby drżenie słabszych mężczyzn. Kilka miesięcy temu tajwański gracz World of Warcraft „Little Grey” trafił na pierwsze strony gazet, „pokonując” popularną MMO Blizzarda, zbierając 986 osiągnięć, aby oficjalnie pokonać WoW przed kolejnym rozszerzeniem.



Aby go pokonać, Little Grey zabił 390.895 stworzeń, zadał 7 255 538 878 punktów obrażeń, wykonał 5906 zadań, najechał na 405 lochów i przytulił 11 graczy. Uważamy, że uprawiał seks zero razy.

Są też rekordziści. Legendy takie jak Billy Mitchell i Steve Wiebe, którzy zdobyli sławę dzięki dotarciu do końca Donkey Kongu i walce do samego końca oraz walczeniu o miano najlepszego gracza na świecie. Są rekordziści dla wszystkich klasycznych gier zręcznościowych, czy to Qbert, czy Paperboy. Poświęcają swoje życie tym meczom, najwyraźniej nie z innego powodu niż wiedzieć, że są mistrzami. Czysto introspekcyjne zwycięstwo, ponieważ najlepsze, z jakimi te postacie spotykają się od innych graczy, to szyderstwo za to, że są wystarczająco „smutne”, aby wpompować tyle zmarnowanych godzin w grę, pozornie kosztem życia towarzyskiego.



Ale z drugiej strony, kiedy wszyscy technicznie marnujemy czas na gry wideo, czy ma to znaczenie, jeśli spieramy się o stopnie? Czy to dla nas mniej smutne, gdy spędzamy dni z naszego życia w Halo lub Call of Duty? Co powiesz na pokonanie Super Mario World po raz dziesiąty, mimo że zawsze kończy się to tak samo? Są też miesiące, które teoretycznie moglibyśmy spędzić na najnowszym Final Fantasy lub zebraniu ponad 450 Pokémonów. Właśnie wyśmiewałem się z życia seksualnego Little Grey za najazdy na lochy 405 WoW, ale czy jestem lepszy? Czy któryś z was? Może jesteśmy, a może nie.

Z pewnością łatwo jest podrapać się po głowie lub śmiać się z ludzi, którzy osiągają astronomiczne wyniki i walczą o szczyt światowego rankingu. Z pewnością łatwiej jest kpić z osiągnięcia, niż próbować go pokonać. Jestem nie mniej winny, że to zrobiłem.

Pokonanie Bejeweled 2 może nie być uważane za „prawdziwe” osiągnięcie. To nie tak, że Mike Leyde jest nowojorskim strażakiem czy naukowcem dokonującym ratujących życie przełomów w medycynie. Ostatecznie jednak osiągnął więcej, grając w Bejeweled 2, niż my, wyśmiewając go i jemu podobnych przez Internet. Chyba, że ​​rozdają rekordy świata w byciu mądrymi palantami online, w takim razie, gdzie mam się zarejestrować?!

30 kwi 2010