Oryginalne plany George'a Lucasa dotyczące ścieżki dźwiękowej do Gwiezdnych wojen dotyczyły muzyki klasycznej, a nie Johna Williamsa

(Źródło zdjęcia: Fox/Disney)





Gwiezdne Wojny to nie Gwiezdne Wojny bez Johna Williamsa.

Legendarny kompozytor zmienił krajobraz popkultury wszystkim, od kultowego „Marszu cesarskiego” po dźwięk trąb słyszany w głównym temacie na początku każdej części w odległej galaktyce. Jednak twórca George Lucas pierwotnie miał inny pomysł, zgodnie z niedawnym wywiadem z Williamsem.

Pewnego dnia Steven [Spielberg] zadzwonił do mnie i powiedział: „Czy znasz George'a Lucasa?” Williams powiedział Nowojorczyk . Powiedziałem: „Nie, nie mam pojęcia, kim on jest”. „Cóż, ma coś o nazwie Gwiezdne Wojny i chce mieć… klasyczną ścieżkę dźwiękową, a ja przekonałem George'a, że ​​powinien cię poznać.



Jak się okazuje, pierwsza wizja Lucasa dotycząca muzyki polegałaby na zabawianiu się pomysłem wykorzystania istniejących wcześniej utworów klasycznych na ścieżce dźwiękowej Gwiezdnych Wojen, w sposób, który kiedyś został wskazany w raporcie autorstwa Telegraf , podobnie jak w przypadku muzyki klasycznej Stanleya Kubricka, takiej jak Also Sprach Zarathustra w 2001: A Space Odyssey.

Podczas gdy Lucas nie zgadza się ze wspomnieniami Williamsa i za pośrednictwem przedstawiciela mówi, że nigdy nie zamierzał wykorzystać istniejącej muzyki w filmie, efekt końcowy jest (na szczęście) taki sam: John Williams w końcu dostał koncert, a kino zostało zmienione na zawsze.

Ale co mogło być. Na początek nie ma „Pojedynku losów”, a na pewno mniej zapadająca w pamięć ścieżka dźwiękowa z Gwiezdnych wojen z 1977 roku. Ale niezależnie od tego, czy był to pierwotny plan, czy nie, Lucas i Williams w końcu śpiewali z tego samego arkusza.