Oto, co dzieje się na scenie post-kredytów Zombieland 2 (w tym *to* [SPOILER] epizod)

Zombieland: Podwójne dotknięcie jest już wystarczająco meta dzięki cudownie zabawnej pracy głosowej Jessego Eisenberga, która przełamuje czwartą ścianę, a nawet żartuje z takich jak The Walking Dead. Scena post-kredytów The Zombieland: Double Tap przechyla ją jednak na skraj wytrzymałości,… dosłownie wprowadzając scenę z [SPOILEREM], aby zadowolić fanów.





Ale zanim zagłębimy się w terytorium spoilerów, ci, którzy nie widzieli Zombielandu, będą chcieli wiedzieć, czy warto czekać na napisy. Jest, możemy potwierdzić, jedna scena mid-credits i jedna scena post-credits, co wymaga nieco dłuższego oczekiwania. Szczerze mówiąc, scena mid-credits to miejsce, w którym kryje się prawdziwa akcja i, szeptem, może być jedną z najlepszych rozszerzonych sekwencji w całej serii.

Uwaga: reszta tego artykułu zawiera spoilery dla Zombieland: Double Tap. Zostałeś ostrzeżony.

Kim więc był ten legendarny aktor ze sceny mid-credits? Tak, to był Bill Murray powracający do franczyzy po dokonaniu pamiętnego zwrotu w oryginale z 2009 roku. Oto, co się stanie, jeśli to przegapisz…



The Zombieland: Double Tap, sceny po napisach

Scena post-kredytów z Zombieland Double Tap

(Źródło zdjęcia: Sony Pictures)

Ta scena po napisach wraca do Dnia Zero, pierwszego dnia epidemii zombie w 2009 roku. To jedyny sposób, aby wcisnąć Murraya (który gra swoją wersję) po tym, jak został przypadkowo zabity przez Kolumba Eisenberga w oryginalnym Zombieland .



Bill Murray cierpi z powodu nagonki prasowej na (na szczęście fikcyjną) trzecią część serii Garfield, gdy ankieter – którego możesz rozpoznać jako nadawcę Al Rokera – zaczyna wymiotować pociskami. Nagle wszyscy, nawet jego PA, albo zamieniają się w zombie, albo zostają poturbowani przez jednego.

Stamtąd Murray ucieka i walczy z garstką zombie, w tym używając półmiska z bufetu, aby pokonać jednego fana, który wyraźnie nie jest zombie.

Wrzuca nawet kilka haseł: nie boję się, że żadne duchy nie będą jednym z nich, a on też mówi, że nienawidzi poniedziałków. Nie ma jeszcze słowa, jeśli jest fanem lasagne.



Druga scena po napisach to krótka alternatywna wersja pytania, które wielokrotnie zadawał: czy możesz zrobić „hairball”? knebel ?) odbywa się po hiszpańsku dla jednego z jego ankieterów. Tak, ostatnia scena filmu to Bill Murray udający chorego. Po hiszpańsku. Tylko w Zombieland, ludzie.