Po prostu zbyt łatwo jest być kutasem w GTA Online, więc po co zawracać sobie głowę kimś innym?





Rozszerzenie Przemytnik dla GTA Online przyniósł wiele nowych misji o tematyce powietrznej do pozornie wiecznego rozbicia Rockstar w otwartym świecie. Jak sugeruje nazwa, budujesz imperium przemytnicze, które rozpoczynasz, kupując hangar na lotnisku Los Santos lub, jeszcze lepiej, bazę wojskową Fort Zancudo.

Kody do GTA 5 | Informacje o aktualizacji GTA Online | Jak grać w GTA Online | Jak szybko zarabiać w GTA Online | Jak szybko awansować w GTA Online | Najszybsze samochody GTA Online | Najlepsza broń w GTA Online | Karta Shark do GTA Online

Ten ostatni jest szczególnie ekscytującym wyborem, ponieważ do tej pory przebywanie w Zancudo dłużej niż 20 sekund zwykle kończyło się kulą w głowę lub zestrzeleniem skradzionego samolotu wojskowego za pomocą rakiet. Teraz jest domem mojego przestępczego imperium napędzanego odrzutowcami. Cóż, mówię „imperium”. To naprawdę okazja, by podziwiać moją kolekcję samolotów jak milioner bez przyjaciół.



Zancudo to nowatorska lokacja do założenia sklepu w Biegu Przemytników. Dla graczy, którzy przejechali GTA 5 to piękna mapa tak samo jak ja, jest to najbardziej nieznana lokalizacja, która pozostała, dzięki wcześniej agresywnym siłom bezpieczeństwa. Teraz jednak mogę wskoczyć przez frontową bramę na moim motocyklu, który wygląda, jakby był stworzony wyłącznie dla smutnych ojców, a ludzie z wojska po prostu pozwolili mi przejechać obok, zamiast polować na mnie, jakbym właśnie sikał na ich żetony. Ten przywilej kosztował dużo dolarów w grze, ale był tego wart z kilku powodów.

Oprócz schludnego otoczenia, widzisz, posiadanie hangaru w Zancudo pozwala również ukraść samoloty wojsku bez zwracania uwagi policji. Więc zamiast oszczędzać i kupować odrzutowiec Hydry w sklepie Warstock w grze, możesz w każdej chwili wyskoczyć na zewnątrz i ukraść równie dobrego Lazera, co jest świetną premią.

Niekoniecznie jest to jednak świetna wiadomość dla innych graczy. Mam wyznanie: stopniowo zamieniłem się w kutasa w GTA Online. Rozumiesz, nie jest to pełne zagrożenie, które wychodzi, by rozpaczać innych graczy, ale kiedy zgromadziłem zabawne zabawki, takie jak mój śmigłowiec z myszołową wyposażony w rakietę i mój jeep HVY Nightmask (który ma karabiny maszynowe zamontowane z przodu), stopniowo używał ich, by psuć dobre czasy innym ludziom. Pojawię się, wystrzelę kilka rakiet lub spróbuję wysadzić czyjś samochód, a potem ucieknę, zanim moja własna samoocena zostanie zburzona.



Dlaczego to robię, skoro nienawidzę innych graczy, którzy mi to robią? Cóż, zamiast brać odpowiedzialność i zrzucać to na jawny problem osobowości, zamierzam obwiniać za to znudzenie współczesnego życia i utrzymujące się poczucie politycznej niepewności. Tak, to wystarczy. Inną rzeczą jest to, że ten rodzaj chaosu i przerw stworzonych przez graczy jest do pewnego stopnia esencją GTA Online. Te pojazdy są sprzedawane z dołączoną bronią nie bez powodu, a GTA rzadko dotyczy uprzejmości wobec bliźnich. Nie czuję się dobrze ze sobą, kiedy przelatuję moim Lazerem nad autostradą i wysyłam kilka rakiet, które eksplodują w samochodzie innego gracza, ale coś czuję.

Jednak ostatnie wydarzenia podważyły ​​moje rosnące poczucie niemoralności. Działalność biznesowa GTA jest sposobem na zarobienie dużych pieniędzy w grze i wymaga ukończenia kilku misji zaopatrzenia przed podróżą po mapie, aby dostarczyć je na serwer publiczny. Oznacza to, że inni gracze mogą przerwać podróż, jeśli masz pecha, ponieważ twoje zapasy pojawiają się na mapie, aby wszyscy mogli je zobaczyć. W tym mnie.



Czytaj więcej

Nadal marzysz o fabularnym DLC do GTA 5? GTA: Online Skok na koniec świata jest już dostępny i to kolejna najlepsza rzecz.



Dołączam do serwera i wychodzę z hangaru. Wskakuję do Lazera i startuję, moim zamiarem było zeskoczenie na spadochronie na miejskie molo i kręcenie się po okolicy bez prawdziwego powodu. Po drodze jednak na mapie pojawia się czerwona ikona, wskazująca, że ​​misja zaopatrzenia odbywa się na pobliskiej pagórkowatej drodze. Jeśli zabiję tych facetów, może być sporo gotówki do zgarnięcia, a jeśli nic więcej, to ich zdenerwuje, co najwyraźniej lubię robić w dzisiejszych czasach. Lecę, a policja roi się od dwóch pojazdów realizujących dostawy. Mając nadzieję trafić graczy, wystrzeliłem kilka rakiet i przypadkowo zestrzeliłem dwa z trzech helikopterów, wyładowując na nich ogień z karabinu maszynowego. No cóż, spróbuję jeszcze raz. Wchodzę po kolejną przepustkę, tym razem posyłając rakiety w kierunku samochodów w samym środku pościgu. Niestety, zamiast tego rakiety trafiają na radiowozy, otwierając drogę dla dostawy. To nie idzie dobrze.

Kolejne podanie: więcej samochodów policyjnych wybucha, podczas gdy ludzie pozostają nietknięci. Co do cholery? Wyłączam funkcję naprowadzania Lazera i zamiast tego wystrzeliwuję w nie rakiety z wolnym ogniem, ale znowu chybię i uderzam w kolejny radiowóz. Zanim zwrócę się po kolejną przepustkę, dotarli do celu, a zapasy przepadły na zawsze. Czytelniku, możesz sobie wyobrazić, co tam zrobiłem. Nie trollowałem ich: nieumyślnie pomogłem im ukończyć misję. Irytujące, teraz buduje się we mnie nieco ciepłe uczucie, które jest wynikiem bycia miłym dla kogoś w grze online. Jak okropnie.

Następnie pojawia się powiadomienie: gracze, którym właśnie pomogłem, zaprosili mnie do swojego klubu motocyklowego. Jestem lekko poruszony. Myślą, że jestem dobrym człowiekiem i chcą wynagrodzić moje bezinteresowne służby ochronne zasięgiem przyjaźni w tym zimnym świecie online, nigdy nie znając prawdy, że chciałem ich zamordować i ukraść ich rzeczy tylko dla śmiechu. Mogę udawać, że jestem osobą, za którą mnie wierzą, i wrócić na właściwą ścieżkę w GTA Online. Cóż, tak sprawiedliwy, jak tylko możesz, w grze, w której możesz strzelać fajerwerkami do przechodniów dla zabawy.

Jednak nie jestem tym facetem. Będę dalej podążał drogą złego zachowania i zignoruję ich przyjacielski gest, znikając w moim Lazerze w kierunku wybrzeża, zanim przypadkowo wpadnę na budynek. Biegam z nożyczkami w GTA Online i tak właśnie będzie. Nie wybrałem penisa – życie penisa wybrało mnie.

Ten artykuł pierwotnie ukazał się w Xbox: The Official Magazine. Aby uzyskać większy zasięg Xbox, możesz zapisz się tutaj .