Porównanie zrzutów ekranu Ocarina of Time 3DS/N64

Kiedy po raz pierwszy została ujawniona na targach E3 2010, remake 3DS Ocariny of Time wydawał się właśnie tym – bezpośrednią konwersją gry na N64, teraz z efektami 3D. Bliższe przyjrzenie się dostarczonym zrzutom ekranu sugeruje jednak, że nowa edycja może mieć również ulepszoną grafikę. W tamtym czasie trudno było powiedzieć, ponieważ mieliśmy tylko kilka obrazów do pracy. Teraz jest trochę łatwiej, ponieważ Nintendo wypuściło ostatnio pięć nowych ujęć z pierwszego i drugiego lochu, które możemy bezpośrednio porównać ze starzejącym się klasykiem N64.






Powyżej: Link do przeszłości… i przyszłości

Zajmowałem się tym na dwa różne sposoby. Najpierw wydmuchałem ekrany 3DS, aby miały taki sam rozmiar jak ujęcia N64. W ten sposób zobaczysz więcej postrzępionych krawędzi na obrazach 3DS (nie należy ich powiększać), ale znacznie łatwiej dostrzeżesz różnice. Na następnej stronie odwróciłem proces i pozostawiłem obrazy 3DS w spokoju, jednocześnie zmniejszając obrazy N64. Dla przypomnienia, gram w wersję OoT na N64, która pojawiła się na płycie kolekcjonerskiej GameCube.



Wioska Kokiri


N64: Zwróć uwagę na kiełek na szczycie chaty w tle i fakt, że nie możesz zobaczyć wieśniaka Kokiri stojącego obok niebieskiej rupii, dopóki nie jesteś 10 kroków dalej




3DS: Ten sam obszar wioski Kokiri. Porównaj chatę, widocznego teraz wieśniaka, a nawet Linka z wersją N64. Większa liczba poli, lepsze tekstury, choć wciąż nieco zamglone. Może to być jednak efekt „mistycznej wróżki”


Powyżej: inny kąt z wersji N64. Zwróć uwagę, ile cholernych monitów o przyciski znajduje się na ekranie, z których większość jest przeniesiona na ekran dotykowy w 3DS



Czaszka z drzewa Deku


N64: Link przesuwający się po gigantycznej Skulltulla w pierwszym lochu




3DS: Trudno było dopasować dokładną pozę z tego ekranu, ale nadal można poczuć ulepszoną, czystszą grafikę. Link jest zauważalnie mniej kanciasty, a sieci nie są rozmazanym bałaganem

Ghoma


N64: pierwszy boss w grze, jak widać na przykładzie technologii z 1998 roku


3DS: Ghoma w 2011 roku, z ostrzejszymi kolorami, bardziej zdefiniowanym „leżem” i mniej zamgloną mgłą na podłodze. Łatwiej też powiedzieć, czym w ogóle jest Ghoma


N64: Ogniwo wymachujące się na Ghomie z nastawionym celownikiem. Ponownie, wersja 3DS ma znacznie mniej bałaganu na górnym ekranie, więc miło będzie zobaczyć więcej rzeczywistej gry po przeniesieniu tych rzeczy na ekran dotykowy

Następna strona: Więcej porównań, w tym tytanicznego Dodongo!