Poszukiwanie mistrza szermierki w podróży do piekła w odcinku Gladio DLC w Final Fantasy 15





Final Fantasy 15 jest wyraźnie niedokończona, ale od lat żadna gra nie zaszła mi tak bardzo pod skórę. Pomimo mocnej pierwszej połowy, która z powodzeniem symuluje doświadczenie podróży z dobrą grupą przyjaciół, druga połowa gry trzyma cię na liniowej ścieżce przez częściowo kompletny kontynent, z którego masz tylko krótkie migawki. Loving FF15 wymaga więc pewnego rodzaju odporności i inwestycji w swoich czterech głównych bohaterach. Najwyraźniej jestem jedną z tych osób.

Po premierze miałem nadzieję, że DLC i aktualizacje FF15 sprawią, że będzie trochę bardziej skończony. To zamiast tego dom w połowie drogi. Dodatkowe części środowiska są dostępne teraz, po aktualizacjach, a dodatkowy odcinek został dodany, aby pomóc wyjaśnić ultracienką historię gry. Tymczasem polowania i wydarzenia o ograniczonym czasie sprawiają, że wydaje się, że jest to bardziej żywa gra. To nie to samo, co główna historia, która wydaje się całkowicie kompletna, ale miło jest wiedzieć, że podróż jeszcze się nie skończyła.



DLC FF15 obiecuje coś nieco niezwykłego. Zamiast opierać się na głównej historii, zamiast tego zwraca uwagę na każdego z twoich kumpli z podróży: Gladiolusa, Ignisa i Prompto. Pierwsza, skupiająca się na Gladio, oddziela ciężkiego szermierza drużyny od głównej grupy, gdy stara się zdobyć więcej mocy, aby pomóc Noctisowi. Zapuszcza się w portal do piekła, aby stawić czoła Gilgameszowi, mistrzowi szermierki, który istnieje od czasów bogów świata. To dwugodzinne DLC to jego wysiłek, aby zdobyć tytuł „tarczy króla”, mini-pielgrzymka, która nieco głębiej zagłębi się w cel postaci jako królewskiego ochroniarza.

Gladio udaje się tam z Corem (który pojawia się na krótko na początku głównej historii FF15), jedynym człowiekiem, który kiedykolwiek zmierzył się z Gilgameszem i przeżył, odbierając mu rękę i tym samym zyskując jego łaskę. Podczas gdy FF15 to podróż między przyjaciółmi, Gladio i Cor podróżują do walki z Gilgameszem, jako jeden z dwóch żołnierzy różnych pokoleń, którzy szukali niebezpiecznego wroga, aby chronić swoich królów. FF15 ma swoje cztery postacie, które ciepło współdziałają i dzielą się posiłkami na kempingach na drodze; Gladio i Cor po prostu jedzą razem Cup Noodles w kamiennej ciszy, co jest na swój sposób dziwne i słodkie.



To rozszerzenie zmienia system walki FF15 wokół Gladio, koncentrując się bardziej na umiejętnościach, unikach i kombinacjach niż w głównej grze, nagradzając cię mnożnikami i potężnymi ruchami dodatkowymi. Pojedynek z Gilgameszem również nie zawodzi, umieszczając Gladio na niepewnym moście pokrytym mieczami poległych wrogów tego nieśmiertelnego. Być może na tych kościach nie ma dość mięsa jako dwugodzinnego dodatku do 100-godzinnej gry, a nie polecałbym kupowania tego odcinka, chyba że ukończyłeś już FF15. Jednak w ramach przepustki sezonowej za 20 funtów ci, którzy czują, że znają te postacie, docenią zobaczenie ich trochę więcej.

Odcinek Gladiolus kończy się zwiastunem następnego odcinka, skupiając się na Prompto. Pokazuje fotografa FF15 podchodzącego do mężczyzny leżącego pozornie bliskiego śmierci na ogromnym polu śniegu, podnoszącego pistolet i pociągającego za spust. W momencie premiery FF15 niektórzy doświadczeni gracze znaleźli sposób na wyjście z map w drugiej połowie gry i zbadanie niedokończonego drugiego świata w poszukiwaniu sekretów. Znaleźli bardzo podobny, gigantyczny zaśnieżony obszar. Mam nadzieję, że projektanci Square Enix wykorzystają te dodatkowe odcinki, aby pokazać nam części gry, których nie zdążyli ukończyć na czas przed premierą. Ale nawet jeśli nie są, cieszę się, że ta szczera, choć powierzchowna gra RPG może być kontynuowana w jakiejś formie, z tak zapadającą w pamięć obsadą wirtualnych kumpli.

Ten artykuł pierwotnie ukazał się w Xbox: The Official Magazine. Aby uzyskać większy zasięg Xbox, możesz zapisz się tutaj .