211service.com
Poznaj recenzję Joe Black
Reżyser Martin Brest zainspirował się filmem Meet Joe Black z filmu Śmierć zabiera wakacje z 1934 roku. To była komedia, ale Brest potrzebował historii, która dotykałaby czegoś głębszego. Dlatego to, co pierwotnie reklamowano jako komedię romantyczną, rozwija się jako znacznie bardziej szczery dramat.
Przed premierą Meet Joe Black został już potępiony jako najdroższy romans, jaki kiedykolwiek powstał (kosztujący ponad 100 milionów dolarów), a to w przypadku filmu z kilkoma efektami specjalnymi. Śmierć może być bardzo zwyczajną postacią bez wyraźnych specjalnych mocy. Ale Parrish, z drugiej strony, jest milionerem z milionerowym stylem życia, garderobą i wystawnym przyjęciem urodzinowym. Każdy szczegół jego życia jest doskonale oddany na ekranie (specjalnie zaprojektowane meble, ozdoby, ubrania itp.), a aby stworzyć styl życia milionera, ewidentnie trzeba wydać budżet milionera.
Nie chodzi jednak o pieniądze: nikt nie przejmuje się tym, ile wydasz, jeśli produkt końcowy jest fantastyczny. Problemem jest tutaj czas trwania. Poznaj Joe Blacka nie jest zły: znakomicie zagrany przez trzech głównych bohaterów, podczas gdy związek między Anthonym Hopkinsem (zmagającym się ze świadomością jego śmierci) a Claire Forlani (która stopniowo zaczyna podejrzewać motyw nieznajomego), jest szczególnie dobrze obsługiwany .
Wygląda też okazale, skąpany w jesiennych barwach, gdy światło i życie wkradają się w egzystencję Śmierci. Co więcej, ta chorobliwa historia miłosna ma również fascynującą główną fabułę, a także wątek dotyczący losu imperium medialnego Parrisha. Ale to, co ma bardziej niż cokolwiek innego, to przyprawiający o dreszcze trzygodzinny czas pracy. Ze swoją epicką naturą Titanicowi uszło na sucho. Poznaj Joe Blacka nie.
Na początku Parrish wygłasza długie przemówienie o naturze życia i miłości. Jego zdezorientowana córka patrzy na niego i mówi: „Daj mi to jeszcze raz, ale w wersji skróconej”. Ktoś powinien był to powiedzieć Brestowi. Mógł wyciąć kilka przemówień. Mógł stracić bardzo nieprzyjemną scenę seksu między Joe Blackiem i Susan (czy zrobiliby śmierć-dzieci?). centralni bohaterowie. Te elementy nie zostałyby pominięte. Moglibyśmy też obejść się bez zdumiewającego jamajskiego akcentu Pitta, używanego dla dramatycznego efektu, gdy kobieta z Karaibów rozpoznaje Joe Blacka takim, jakim jest. Nie wspominając o bardzo nieprzekonującym wyjaśnieniu, jak chociaż jest w jednym miejscu, wciąż może zabijać ludzi na całym świecie. Publiczność by przeżyła.
Najlepsze fragmenty Meet Joe Black są zawarte w pierwszym pół godziny i ostatnim i są warte zachodu. Początek jest intrygujący, koniec płaczliwy, zwłaszcza że Susan bez słowa zaczyna uświadamiać sobie los swojego ojca. Dla tych, którzy niedawno stracili krewnego, szczególnie te sceny są łzawe i bolesne. Ale mieliby o wiele większy wpływ bez kręcącej kciukiem części środkowej, przesuwającej siedzenie.
Nieźle, po prostu nie tak dobrze, jak mogłoby być, gdyby redaktorowi pozwolono zhakować godzinę lub więcej czasu pracy. Na szczęście jednak klasyczne występy Pitta, Forlaniego i Hopkinsa sprawiają, że Meet Joe Black jest warte zachodu. Ale tylko.
Więcej informacji
| Dostępne platformy | Film |