QuakeCon rozpoczął życie jako internetowy pokój rozmów z fanami i programistami

LOS

(Źródło zdjęcia: BETHESDA)





Pomysł na QuakeCon pierwotnie wyszedł z internetowego czatu między fanami i programistami, którzy chcieli wspólnie grać w gry iD Software.

Jak opisano w wydanie 227 Retro Gamer , QuakeCon narodził się w pokoju IRC (Internet Relay Chat) na początku lat 90-tych. Prowadzony dla fanów przez fanów, specjalny czat iD Software był używany głównie do rozmów na temat Dooma i Quake'a we wczesnych latach Internetu. Jednak wielu fanów tego dnia nie wiedziało, że programiści z iD Software – tacy jak John Romero i Christian Antkowaften – często czaili się na czacie, a czasem nawet rozmawiali z graczami.

„To rozwaliło ludziom umysły”, mówi wieloletni fan i moderator pokoju rozmów David „Wino” Miller. „Jakoś okazało się, że programiści spędzali czas na tym kanale i wysadziło to od 100 do około 1000 osób, które tylko czekały, aby usłyszeć programistę, który wskoczy i powie coś o grze”.



Zgodnie z historią Retro Gamer, tak właśnie rozpoczął się QuakeCon. Podążając za popularnością pokoju IRC, zasugerowano, że fani Quake'a powinni zorganizować imprezę w sieci lokalnej (LAN), która dla tych z was, którzy są zbyt młodzi, by pamiętać, czym jest impreza LAN, była po prostu osobistym spotkaniem w celu grania w gry online przez dial-up — tak narodził się pierwszy QuakeCon w 1996 roku.

Pierwszy w historii QuakeCon odbył się w La Quinta Inn w Garland w Teksasie, z udziałem około 40 uczestników. Co jest dużym skokiem, biorąc pod uwagę ostatni osobisty QuakeCon – który odbył się w 2019 roku – zamiast tego zgromadził ponad 10 000 uczestników. David, który wraz z kilkoma innymi zorganizował pierwsze wydarzenie, wspomina historię Retro Gamer, wyjaśniając: „Nie sądziłem, że wiele hoteli wie, o co prosimy i jakiego rodzaju problemy z zasilaniem są nam potrzebne”.

Według Davida „sieć nie była wyrafinowaną siecią. Zanim Ethernet stał się standardem, mieliśmy inny, zwany BNC. Problem z tą siecią polega na tym, że gdy jedna osoba się od niej odłączy, wszystko się psuje. Gry się kończyły. Turnieje zginą. Zdarzyło się to kilka razy podczas imprezy.



Więcej o historii QuakeConu dowiecie się w numerze 227 Retro Gamer - pobierz najnowsze wydanie Retro Gamer tutaj .