211service.com
Recenzja American Gods S2.01: „Przeciągnęłam pięty, ponownie wyjaśniając, co się stało”
Nasz werdykt
Trochę za bardzo ciągnąc pięty, to nie jest potrzebny początek drugiego sezonu.
Werdykt GamesRadar+
Trochę za bardzo ciągnąc pięty, to nie jest potrzebny początek drugiego sezonu.
NAJLEPSZE OFERTY NA DZIŚ Sprawdź AmazonAmerican Gods powraca w swoim drugim sezonie, a po tym, jak pierwszy zakończył się hukiem – a dokładniej głodem – sezon 2 rozpoczyna się dość przewidywalnie, gdy Shadow (Ricky Whittle) znów jest w trasie z Mr Wednesdayem (Ian McShane ), w towarzystwie wciąż bardzo martwej Laury (Emily Browning) i Szalonego Sweeneya (Pablo Schreiber). Odcinek powinien szybko rozpocząć sezon 2 American Gods, z szybko zbliżającą się wojną między Nowymi Bogami a Starymi, ale zamiast tego ciągnął się po piętach, ponownie wyjaśniając, co wydarzyło się w sezonie 1, ale to nas opuściło z Cliffhangerem jest to bardzo potrzebne. Uważaj, bo są spoilery od tego momentu.
Starzy bogowie kontra nowi bogowie... znowu
Pan Środa, Cień, Laura i Szalony Sweeney wybierają się, aby zebrać wszystkich Starych Bogów - czytanie tego przez deja vu, prawda? Cóż, nie mylisz się, myśląc, że brzmi to trochę znajomo, ponieważ w ostatnim odcinku sezonu 1 pan Wednesday wygrał z Osterą (Kristen Chenoweth) dla swojej sprawy, ale teraz musi zrobić to od nowa z panem Nancy ( Orlando Jones), Jinn (Mousa Kraish) i… właściwie pan Nancy jest jedynym ważnym nowym bogiem, który ma dużo czasu na ekranie w tym odcinku (pokazano nam go tylko krótko w sezonie 1), mimo że są wielu nowych starych bogów w odcinku. Mama-ji (Sakina Jaffrey), nowo wprowadzona hinduska bogini wojny, wygłasza przemówienie, ale to wszystko, a w tle bogini Shinto (Uni Park) patrzy sceptycznie, ale nawet nie znamy jej imienia . Wygląda na to, że sezon 1 zabrał nam czas, aby poinformować nas, kim był każdy bóg, ale sezon 2 pomija świeże dodatki o wiele za szybko, aby sprawić, by poczuli się tak, jakby naprawdę mieli znaczenie.


Zakończenie pierwszego sezonu American Gods wyjaśnione - wszystko, co musisz wiedzieć na sezon 2
W każdym razie, Mr Wednesday gromadzi ich wszystkich w House on the Rock, atrakcji turystycznej, która szczyci się imponująco dekadencką karuzelą. Kręcąc się wokół niego z dziką pasją, jak klejnoty mieniące się na ekranie, to jest moment, w którym American Gods zbliża się do bogatej fanfary kolorów i ekstrawagancji sezon 1, zanim przejdzie w spotkanie w długim domu Wikingów „Za kulisami” za rzeczywistością, w umyśle pana Wednesdaya. Pan Wednesday gada o tym, że musi zatriumfować nad Nowymi Bogami, a wspiera go pan Nancy.
Dla mnie brzmi to tak, jakby po prostu powtarzał się z pierwszego sezonu, stwierdzając coś, co już wiemy, ale to dało wymówkę dla Jaffrey, by dał mściwy, wściekły występ jako Mama-ji, aby zająć centralne miejsce, wściekły, że była zapomniane też. Bilquis (Yetide Badaki) wykonuje przekonującą robotę, próbując przekonać Starych Bogów, by stanęli po stronie Nowych, a kiedy później zostaje wpuszczona na imprezę, możemy poczuć smak szarej strefy, którą zamieszkują Starzy Bogowie: nawet jeśli jeden z ich zdradzi nadal są w stanie wypić razem drinka.
Modląc się o powiązanie

Jest to wgląd w tych bogów, którego rozpaczliwie potrzebuje sezon 2, jeśli ma posunąć historię dalej, ponieważ możesz robić imponujące przemówienia tylko tyle razy, zanim stanie się nudne. Tech Boy (Bruce Langley) i Szalony Sweeney to mniej więcej jedyni bogowie, którzy faktycznie zachowują się w niejasny sposób. Cień. Laura jest jej zwykłym, rzeczowym ja, przejmując dowodzenie, gdy czuje się odsunięta na bok. Chłopcze, chciałbym, żeby Cień wyciągnął stronę z jej książki!
Mówiąc o nowych bogach, nieobecność Gillian Anderson jako mediów jest bardzo odczuwalna, z tylko przelotną wzmianką o jej następcy, New Media. Chociaż Nowi Bogowie czują się dziwnie niezrównoważeni bez niej, Mr World Crispina Glovera jest tak genialnie najeżony i na krawędzi, jak zawsze, ponieważ praktycznie można zobaczyć, jak rozpada się na ekranie dzięki drżącemu występowi Glovera. Ale niestety Nowi Bogowie zostają zepchnięci na margines, pomimo nikczemnego planu Mr Worlda, by zabić jednego ze Starych Bogów w chwili hulanki po karuzeli.
Cień jest pasywny, niespodzianka niespodzianka

I udaje mu się to, strzelając w klatkę piersiową ukochaną Zorię Wieczernąja (Cloris Leachman). Jej scena śmierci wydaje się nieco pospieszna, a uwaga została odciągnięta od niej, by skupić się na klątwie Czarnoboga na zabójcę, która trwała trochę za długo. W tej chwili bogowie mogli choć raz zachowywać się jak ludzie, ale jedynym, którego to obchodzi, jest pan Środa, z krótką chwilą złamanego serca przecinającą jego twarz, gdy tym razem zamienia suchy dowcip na cichy smutek. Och, czy nie wspomniałem jeszcze o Shadow Moon? To dlatego, że zachowuje się w swój zwykły bezcelowy sposób, jest ciągnięty przez pana Wednesdaya i zachowuje się tak pasywnie, jak to tylko możliwe. Zbierz to razem Cień, chodź. Być może porwanie pod koniec odcinka (po rzadkim wylaniu się z niego akcji) zmusi Cień do działania w końcu. Będę trzymać kciuki.
Podsumowując, pierwszy odcinek drugiego sezonu American Gods był mieszaną torbą. Chociaż wykonał dobrą robotę, przypominając nam o priorytetach Starych Bóstw w nadchodzącej wojnie, poświęcił trochę za dużo czasu na bieżnikowanie znanego terenu. Potrzebujemy tego poczucia pilności, abyśmy mogli zobaczyć, dokąd zmierza sezon 2, ponieważ bogowie mogą zjeść obiad tylko tak długo, zanim nie będziemy niespokojni przed rozgrywką.
Aby zobaczyć więcej programów telewizyjnych, które musisz obejrzeć, sprawdź nowe programy telewizyjne w 2019 roku nie chcesz przegapić.
NAJLEPSZE OFERTY NA DZIŚ Sprawdź Amazon Werdykt 33 z 5
Amerykańscy BogowieTrochę za bardzo ciągnąc pięty, to nie jest potrzebny początek drugiego sezonu.
Więcej informacji
| Dostępne platformy | telewizja |