Recenzja Battlefield 4

Plusy

  • Tryb wieloosobowy to wiodący gatunek
  • Ponownie
  • Ewolucja i destrukcja są niesamowite
  • Tryb dla jednego gracza jest znacznie ulepszony...

Cons

  • ...ale historia to bzdury
  • Tryb rozbrajania jest płaski

Plusy

  • +

    Tryb wieloosobowy to wiodący gatunek





  • +

    Ponownie

  • +

    Ewolucja i destrukcja są niesamowite

  • +

    Tryb dla jednego gracza jest znacznie ulepszony...



Cons

  • -

    ...ale historia to bzdury

  • -

    Tryb rozbrajania jest płaski

NAJLEPSZE OFERTY NA DZIŚ 12,99 USD w Amazon 14 USD w Amazon 23,22 USD w Amazon

Seria Battlefield zbudowała swoją reputację na niezapomnianych chwilach. Niektóre epickie, niektóre intymne, inne ledwo w to uwierzyć — YouTube jest wypełniony filmami ludzi o wiele lepszych w Battlefield niż ty, robiących niesamowite rzeczy (dla ludzi takich jak ty). Battlefield 4 chce, abyś – tak, ty – przeżył jeszcze bardziej emocjonujące, bardziej epickie chwile niż kiedykolwiek wcześniej, dzięki rozbudowanej historii dla jednego gracza oraz dodatkowi zmieniających mapę wydarzeń związanych z lewolucją i zapierającą dech w piersiach destrukcją online. Taki jest cel… i pod tym względem gra jest ogromnym sukcesem.



Battlefield 4 to znaczący krok naprzód w stosunku do numeru 3, zarówno w trybie online, jak i offline. Zmiana jest bardziej wyraźna w trybie dla jednego gracza, gdzie historia uderza w bardziej intymną nutę, nawiązującą do przekomarzania się kumpli z gier Bad Company. Twoi koledzy z drużyny, Irish i Pac, mają bardziej rozwinięte osobowości, a pomiędzy strzelaninami a krzykami jest kilka niezapomnianych chwil. W pewnym momencie Pac zaczyna subtelnie tańczyć do jakiejś muzyki na podnośniku w rzadkiej zagłębieniu ciszy, wciśniętej między intensywną strzelaninę. Co? – pyta zbitych z tropu kolegów z drużyny, uwielbiam tę piosenkę. To świetna, zwariowana piosenka.

Niestety, pomimo zwiększonej sympatii postaci, nadrzędna fabuła Battlefield 4 pomyliła się od jednego planu do drugiego, ignorując ziejące dziury wyrwane w fabule i nie dbając o wyjaśnienie, co do diabła się właściwie dzieje (to chyba wojna ?). W pewnym momencie, tuż pod koniec gry, pochyliłem się do kolegi recenzenta, aby zapytać o tożsamość postaci w przerywniku filmowym. Okazało się, że to on był jedynym powodem, dla którego strzelałem w zęby chińskim i rosyjskim żołnierzom przez ostatnie sześć godzin (czas trwania kampanii solo).

Wielka szkoda, bo poczyniono ogromne starania, aby uchwycić magię multiplayera w trybie solo. Jedną wielką krytyką historii BF3 było to, że jest całkowicie oddzielona od gry wieloosobowej. Nie tak tutaj. Są tu epickie momenty, takie jak pękające tamy i szaleńcze bitwy czołgów w dzikich tropikalnych burzach. Odblokowujesz zestaw i zdobywasz punkty za zabójstwa — tak jak w trybie wieloosobowym. To jak pięknie wyglądająca misja szkoleniowa z pogawędką. A w tej notatce…



Tryb wieloosobowy również ewoluował. Jestem pewien, że DICE chciałoby, abym napisał, że „wyewoluował”, ale nie mam zamiaru. Żarty na bok, lewolucja robi ogromną różnicę w grze online, podobnie jak ponowne wprowadzenie „właściwego” zniszczenia. Choć obalenie drapacza chmur na mapie Oblężenie Szanghaju jest nowością wizualną, to naprawdę zmienia kształt mapy. Inne etapy zmieniają się bardziej dramatycznie, naprawdę zmuszając cię do zmiany sposobu gry. Tajfun, który zaczyna szaleć w połowie mapy Paracel Storm, wygląda niesamowicie i zwiększa znaczenie walki morskiej. Tymczasem zalanie całego miasta w Strefie Powodzi znacząco nasila konflikt na dachach i niewielkich skrawkach suchego lądu.

Zniszczenie nowej generacji



Być może największą różnicą jest jednak liczba klatek na sekundę, ponieważ obecna generacja jest nadal zablokowana na 30 klatkach na sekundę. W związku z tym poświęcono tę zgrabną, dobrze dopracowaną rozgrywkę, którą cieszy się następna generacja. Nasza rada? Zrób z tego zakup nowej generacji, jeśli możesz.

Fakt, że levolution jest takim sukcesem, świadczy o niesamowitym projekcie poziomów w BF4. Większość map ma wiele warstw i obszarów, co oznacza, że ​​często mieszasz walki lądowe, morskie i powietrzne z walkami na bliski dystans. Innymi słowy, większość map będzie pasować do każdego stylu gry i pozwoli Ci wykazać się kreatywnością w niszczeniu. Tak, przejechałem czołgiem przez dom i zawaliłem go. Tak, wyrzuciłem skuter wodny, żeby zabić człowieka. Tak, usiadłem na wieży z karabinem snajperskim i wystrzeliłem człowieka z helikoptera. Chwile. Pamiętne chwile.

Jest kilka nut kwaśnych. Defuse, nowy tryb 5 na 5, jeden życie na rundę, zaprojektowany, by przyciągnąć tłum Counter-Strike'a, upada, ponieważ stawia napiętą strzelaninę przed sprytną taktyką i wyspecjalizowaną walką. Poważnie, jeśli chcesz obozować w kącie pokoju przez 10 minut a) odpierdol się – nie tak działa Battlefield, b) zawsze możesz zagrać w Call of Duty dla tego rodzaju bzdur – będę się dobrze bawić Podbój, dzięki. Tryb dowódcy jest… trochę nudny. Nowością jest taktyczny wpływ na bitwę z lotu ptaka, ale kiedy tam siedziałem, stukając w iPada, desperacko chciałem być częścią bitwy poniżej.

Kolejny nowy tryb, Obliteration, to zabawna gra z pojedynczą bombą, która na tyle różni się od Rush and Conquest, że uzasadnia włączenie. Co zabawne, wszyscy wydają się ścigać faceta z bombą, jak dzieciaki biegające za piłką w grze na boisku. Wszystkie mapy są skalowane, aby pasowały do ​​każdego trybu gry, dostosowując się do różnych rozmiarów drużyn i celów; kolejny triumf inteligentnego projektowania.

Ogólnie rzecz biorąc, tryb wieloosobowy wydaje się szybszy i bardziej agresywny, chociaż – nie martw się – Battlefield 4 nie zmienił się w strzelankę w stylu COD. Klasy są dobrze wyważone i o ile mogłem zobaczyć (i bawiłem się godzinami ze wszystkim odblokowanym), nie było super-broni/zestawu, który pozwalałby mordować wszystkich. I znowu, nie ma jednej klasy, która dominuje na żadnej mapie – podczas każdej sesji jest miejsce dla wszystkich.

Teraz trochę pogadanki technicznej. Nie bój się. Szybkość gry wynika w dużej mierze z faktu, że wersje na PS4 i PC są zablokowane do 60 klatek na sekundę, dzięki czemu zarówno tryby jednoosobowy, jak i wieloosobowy są płynne i zabójcze. Nawet gdy na mniejszych mapach, takich jak Operacja Locker, wybuchają zaciekłe wymiany ognia, lub gdy wielkie momenty lewolucji wstrząsają całą mapą, jak pęknięcie tamy w Lancang Dam, gra pozostaje zgrabna i piękna. Nie jestem technicznym nerdem, ale mogę docenić, jak dopracowany cud BF4 jest na PS4 i PC.

Jako pakiet jest to najlepszy Battlefield, jaki kiedykolwiek stworzono. Podczas gdy tryb dla jednego gracza jest daleki od ideału, zawiera wystarczającą ilość błyskawicy dla wielu graczy, aby zebrać moją raczej słabą pochwałę „wartą szybkiej gry”. Jak zawsze jednak, BF4 świeci najjaśniej w Internecie. Możesz nie docenić tego, jak genialnie zaprojektowane są mapy, tryby i klasy, dopóki nie doświadczysz tych charakterystycznych momentów. Na przykład, gdy szarżujesz wokół opuszczonej fabryki na Golmund Railway, próbując odeprzeć trzy czołgi naraz, ogień moździerzowy spada na ciebie z góry, potrząsając ekranem i tworząc niewiarygodny chaos. Wtedy – i tylko wtedy – naprawdę zakochasz się w tej grze, tak jak ja.

Strzelanki wieloosobowe nie są lepsze niż Battlefield 4. Niesamowita destrukcja, inteligentny projekt mapy i solidna technologia łączą się, tworząc prawdziwą wizytówkę na PS4 i PC. Podczas gdy gra solo wciąż pozostaje w tyle, jest to duży krok naprzód w porównaniu z BF3.

Ta gra została zrecenzowana głównie na PS4 i PC i została przeprowadzona podczas przeglądu.

Battlefield 4 - PC Oferty na komputery PC 708 opinii klientów Amazon ☆. ☆. ☆. ☆. ☆. Dostępne 2 oferty Amazonka główny 16,90 USD 12,99 USD Pogląd Amazonka 66,78 zł Pogląd Codziennie sprawdzamy ponad 250 milionów produktów w najlepszych cenach wspieranych przez

Więcej informacji

Gatunek muzycznyStrzelec
OpisBattlefield 4 to kolejna iteracja serii Battlefield i kontynuacja Battlefield 3.
Nazwa franczyzyPole bitwy
Nazwa franczyzy w Wielkiej BrytaniiPole bitwy
Platforma„PS4”, „PC”, „PS3”, „Xbox One”, „Xbox 360”
Ocena cenzury w USA„Dojrzały”, „Dojrzały”, „Dojrzały”, „Dojrzały”, „Dojrzały”
Ocena cenzora w Wielkiej Brytanii'','','','',''
Data wydania1 stycznia 1970 (USA), 1 stycznia 1970 (Wielka Brytania)
Mniej