Recenzja Best Shots: Akademia Teen Titans #1 jest zbyt pospieszna

Akademia Młodych Tytanów #1

(Źródło zdjęcia: DC)





Mając za cel ukształtowanie nowej generacji Teen Titans, odkrywamy, że Nightwing, Starfire, Cyborg, Donna Troy, Raven i Beast Boy przyjmują nowe role jako nauczyciele w tej szkole dla superbohaterów. Ze znajomymi twarzami, takimi jak Shazam i nowszymi postaciami tworzącymi grono uczniów, pozostaje pytanie, czy Akademia Teen Titans #1 przesuwa się na czele klasy… lub znajduje się na końcu kolejki.

Akademia Teen Titans #1 kredyty

Ze scenariuszem Tima Sheridana
Rysunki Rafy Sandovala, Jordiego Tarragony i Alejandro Sancheza
Napis Roba Leigh
Opublikowane przez DC
„Rama Ocena: 4 na 10”

Pisarz Tim Sheridan rozpoczyna historię pierwszego dnia zajęć, gdy pierwotni Tytani – teraz wydział – zaczynają przedstawiać studentom, a co za tym idzie czytelnikom, Titan Academy. Nowi w nauczaniu wydział oferuje przychodzącym studentom cel, dla którego zgłosili się do tego programu, ale od samego początku Sheridan zaczyna pracować, tworząc niezręczność między czytelnikiem a Tytanami - używając zwrotów grzecznościowych, takich jak „Mr. Nightwinga i pani Starfire, aby przemówić do naszych bohaterów. Nie jest jasne, czy należy to traktować poważnie, czy z przymrużeniem oka, a niezręczność tylko trwa.



Gdy Nightwing wita później uczniów na swojej lekcji obrony, robi odniesienie do Harry'ego Pottera, witając ich na swojej klasie „Obrona przed czarną magią”, ale potem wierzy, że nikt się nie śmieje, ponieważ dzisiejsze dzieci nie zrozumieją odniesienia do Harry'ego Pottera. Zamiast tego, Dick zostaje skorygowany zarówno za jego założenie, że nie otrzymali tego, ale także za odniesienie się do tego, co uczniowie uważają za problematyczną i najlepiej ignorowaną własność intelektualną. Problem nie polega na tym, że seria o Harrym Potterze jest problematyczna, tak jak jest do dzisiaj; Zamiast tego Sheridan nie rozumie, że kwestie społeczne leżą po stronie autora. To tylko jeden z niewielu przypadków, w których Sheridan wydaje się zbyt mocno starać się stworzyć napięcie pokoleniowe i raczej nie trafia w sedno.

Akademia Młodych Tytanów #1

(Źródło zdjęcia: Rafa Sandoval/Jordi Tarragona/Alejandro Sanchez/Rob Leigh (DC))



Sheridan następnie z trudem rusza na lekcję, aby przedstawić niebezpieczeństwa i uwodzicielstwo ciemnej strony w stosunku do Czerwonego X – dawną tożsamość, którą Grayson kiedyś nosił i wyraźnie rolę, którą ktoś z nowej grupy bohaterów przyjmie, aby przynieść ta lekcja do domu.

Później Dick wyznaje, że nie powinien był pozwolić uczniom nakłaniać go do podzielenia się tą historią, ale tak naprawdę nigdy nie widzieliśmy, by Nightwing potrzebował wiele zachęty, by wpadł w jego diatrybę.

Długo i krótko w tym problemie jest to, że zbyt wiele bitów w tej historii wydaje się całkowicie przewidywalnych i wycinanych z ciastek, w wyniku czego wydaje się, że jest to podróbka z wczesnych fabuł X-Men z Akademii Xaviera dla Utalentowanych Młodych niż niektóre oryginalny, aby połączyć się z czytelnikami w każdym wieku.



Obraz 1 z 4

Akademia Młodych Tytanów #1

(Źródło zdjęcia: Rafa Sandoval/Jordi Tarragona/Alejandro Sanchez/Rob Leigh (DC))

Akademia Teen Titans #1 zapowiedź

Obraz 2 z 4

Akademia Młodych Tytanów #1



(Źródło zdjęcia: Rafa Sandoval/Jordi Tarragona/Alejandro Sanchez/Rob Leigh (DC))

Obraz 3 z 4

Akademia Młodych Tytanów #1

(Źródło zdjęcia: Rafa Sandoval/Jordi Tarragona/Alejandro Sanchez/Rob Leigh (DC))

Obraz 4 z 4

Akademia Młodych Tytanów #1

(Źródło zdjęcia: Rafa Sandoval/Jordi Tarragona/Alejandro Sanchez/Rob Leigh (DC))

Jeśli chodzi o sztukę, szkic Rafy Sandovala całkiem dobrze komponuje się z kolorami Alejandro Sancheza, pozwalając na jasne i dynamiczne odwzorowanie scenariusza Sheridana. Biorąc pod uwagę beztroski wydźwięk scenerii i fabuły, dobrze było zobaczyć, jak atramenty Jordiego Tarragony przyjęły lżejsze podejście, aby pozwolić kolorom Sancheza wystrzelić, zamiast je obciążać. Ogólnie rzecz biorąc, zespół artystyczny z pewnością wykonał kawał dobrej roboty, aby klasyczne postacie wyglądały znajomo, a jednocześnie świeżo, jednocześnie pomagając fabuły przejść bez komplikacji.

Ogólnie rzecz biorąc, Akademia Teen Titans #1 wydaje się zbyt pospieszna, jeśli chodzi o wprowadzanie wystarczającej liczby postaci i ich motywacji. Gdyby czytelnicy nie wiedzieli z góry, że pojawił się Shazam, nigdy by się nie dowiedział, biorąc pod uwagę, jak szybko jego obecność jest przemilczana. Ale co ważniejsze, nie mamy wystarczającego powodu, dla którego Tytani uważali za ważne rozpoczęcie tej nowej przygody nauczania w tym pierwszym numerze, ani tak naprawdę nie rozumiemy frustracji niektórych nowych postaci. Dodaj do tego uczucie sztucznej niezręczności z postaciami przez cały numer, a Akademia Młodych Tytanów nr 1 wydaje się być gazetą, która naprawdę chce dostać „A” od nauczyciela, ale zamiast tego otrzymuje notatkę „Do zobaczenia po zajęciach”.

Szukasz wspaniałej przygody z Teen Titans? Upewnij się, że przeczytałeś wszystkie najlepsze historie o Teen Titans wszech czasów .