Recenzja Doctor Who: Eve of the Daleks: „Wypełnia dziurę, ale niewiele więcej”

(Zdjęcie: BBC)

Nasz werdykt

Ten odcinek specjalny z utkniętym powtarzaniem rzadko znajduje swoje nogi – ale przynajmniej Whittaker i Bea dają z siebie wszystko.





Werdykt GamesRadar+

Ten odcinek specjalny z utkniętym powtarzaniem rzadko znajduje swoje nogi – ale przynajmniej Whittaker i Bea dają z siebie wszystko.

Po nadmiernie ambitnej fabule Flux z 2021 r., główny scenarzysta Chris Chibnall nie osiąga swoich wyników w Doctor Who: Eve of the Daleks, jego trzecim i ostatnim noworocznym programie Dalek.

Przełączając Doktora w tryb zablokowanego resetu, Chibnall tworzy solidną opowieść o oblężeniu bazy, z czasowo-emocjonalnymi zwrotami akcji. Podobnie jak fasola w puszkach, która wypełnia dziurę, ale niewiele więcej, pojawia się trochę zbyt bez smaku i jest przetworzona, aby zaspokoić.



Po zresetowaniu TARDIS, Doktor Jodie Whittaker obiecuje kumplom Yaz (Mandip Gill) i Dan (John Bishop) wakacje na „czujących plażach”. Zazwyczaj TARDIS ma inne pomysły, umieszczając je w obskurnym magazynie Elf Storage. Właścicielka Sarah (Aisling Bea) marszczy żałośnie, nieświadoma tego, że lubi ją zwykły sylwestrowy klient Nick (Adjani Salmon). Ale lepiej, żeby powiedział jej szybko, ponieważ nasi bohaterowie zostają złapani w odliczanie w pętli czasowej, a Dalekowie wielokrotnie ich zabijają.

Kiwając głową na Dzień Świstaka, Chibnall zaniedbuje kluczowy element opowieści o pętli czasu: muszą iść do przodu, a nie tylko kręcić się w kółko. Kiedy Bea pojawia się na ekranie, mrucząc „Każdego sylwestra…”, wyznacza wzór dla programu specjalnego, który rzadko zmienia powtórzenie w pęd do przodu. „Jesteśmy nieugięci”, chwali się Dalek. Też tak się czuje.

Podobnie, niezbyt specjalne ustawienie magazynu wygląda na niedopracowane. Jeden z najbardziej ponuro wyglądających sezonowych specjałów, który do tej pory sprawia, że ​​czujesz się jak Yaz i Dan po niespełnionej obietnicy plażowej imprezy Doc: trochę zawiedziona.



Pozostawia się Daleksowi i rzuca, aby uratować dzień (i Ewę), co robią za pomocą skroniowego wąsa. Bea dobrze się bawi jako zrzędliwa imprezowiczka, do której pasuje Pauline McLynn w przedstawieniu błagającym o „zadzwoń do niej” kalambur. Tymczasem Whittaker wnosi żartobliwy smak do swoich werbalnych parowań za pomocą brzydkich cyngli, chociaż jej Wielka Pobudzająca Przemowa z pewnością sprawi, że Dalekowie będą wdzięczni, że nie mają palców u nóg.

Pomijając rozświetlony finał, trudno nie żałować, że Chibnall (wychodząc z programu w 2022 r.) przyniósł więcej świeżych fajerwerków do swojej trylogii NYDalek. Dwa wielkie zmiażdżenia w sercu historii – tak, Yaz wyznaje – nigdy nie generują dużo energii, chociaż podstawowy motyw czasu i potrzeba mądrego korzystania z niego jest ładnie związany z marką. Z dwoma specjalnymi ofertami, które zostały przed odejściem jego i Whittakera, Chibnall wciąż ma czas, aby wyjść z hukiem. Z tego powodu specjalny zwiastun wiosny wygląda bardziej obiecująco. Legenda…? Miejmy nadzieję, że (Morskie) Diabły mają najlepsze melodie.


Doctor Who: Eve of the Daleks jest już dostępny na BBC iPlayer. Oto jak oglądać sylwestrowy program specjalny w Ameryce .



Werdykt 3

3 z 5

Recenzja Doctor Who: Eve of the Daleks: „Wypełnia dziurę, ale niewiele więcej”

Ten odcinek specjalny z utkniętym powtarzaniem rzadko znajduje swoje nogi – ale przynajmniej Whittaker i Bea dają z siebie wszystko.

Więcej informacji

Dostępne platformytelewizja
Gatunek muzycznyScience fiction
Mniej