211service.com
Recenzja Dragonball: Evolution
Jaki jest antonim dla ewolucji?
Plusy
- Szkice/scenorysy do odblokowania
- Rozdęta twarz Goku na okładce
- Zamiast tego każdy inny niedawny myśliwiec DBZ
Cons
- Wśród
- akcja zacierania guzików
- Przerażające przerywniki tekstowe
- Wrzucasz 40 $ na tę gotówkę
Plusy
- + Szkice/scenorysy do odblokowania
- + Rozdęta twarz Goku na okładce
- + Zamiast tego każdy inny niedawny myśliwiec DBZ
Cons
- - Wśród
- - akcja zacierania guzików
- - Przerażające przerywniki tekstowe
- - Wrzucasz 40 $ na tę gotówkę
Każda nowa gra Dragon Ball Z zwykle spotyka się z falą intensywnego fandomu – po prostu ludzie kochają Dragon Ball. Ale musimy wierzyć, że nawet najbardziej zagorzali i zagorzali fani zobaczą poza podstępem, jakim jest Dragonball: Evolution, ponury wojownik dodatkowo zdziesiątkowany przez szczerze żenujące wartości produkcyjne.
Bojownicy Dragon Ball Z zwykle odnoszą sukces dzięki ustalonej mieszance flasha i obszernej zawartości, która zapewnia rozsądne wrażenie, jak to jest walczyć z innymi superistotami. Ewolucja, oparta na amerykańskim filmie akcji na żywo o tej samej nazwie, zamiast tego znacznie stonuje akcję i kończy się wojownikiem 2D, który wydaje się naprawdę uproszczoną wersją Tekkena.

Transformacje to MIA, specjalne ruchy są ograniczone i nie ma mapy świata, po której można latać – nie, Dragonball: Evolution to prosta gra na guziki. Gorączkowe stukanie w kwadratowe i trójkątne przyciski na wszystkich poziomach trudności, z wyjątkiem najwyższego, pozwoli ci przejść przez większość bitew, a gra nie czyni zbytniego wysiłku, by nauczyć cię czegoś innego. I w przeciwieństwie do dziesiątek postaci widzianych we wcześniejszych grach DBZ, Evolution zawiera tylko 11 postaci i środowisk, z których każdy jest równie nijaki jak poprzedni. Bez przekonujących działań postaci i inteligencji wroga trudno uwierzyć, że ten nijaki, bezpośredni wojownik zainteresuje każdego na długo.
Ewolucja byłaby po prostu kolejnym przeciętnym wojownikiem PSP, ale okazyjnej prezentacji w piwnicy udaje się znacznie pogorszyć sprawę. Tryb Story to centralny element oferty Evolution, ale w ciągu prawie dwóch bezsensownych godzin możesz spędzić tylko 20 minut na walce. Zamiast wypełniać luki klipami filmowymi przyjaznymi dla UMD lub w pełni udźwiękowionymi kinami w grze, zamiast tego powitają Cię interakcje tekstowe między statycznymi obrazami aktorów filmowych.

Walki między Son Goku a szkolnymi łobuzami nie są odtwarzane ani faktycznie pokazywane; raczej obraz Goku przewija się po ekranie i trąca zdjęcie drugiego bohatera. Kiedy postać kobieca się rumieni, nie widzisz tego – czytasz „*rumieni się*”. Jakby zastrzyk szkolnych dramatów w serii o złych mistrzach sztuk walki nie był wystarczająco kiepski, prawie niemożliwe jest śledzenie historii, gdy gra, która może pokazać ci szaloną akcję, zamiast tego zdecyduje się opowiedzieć ci to za pomocą krótkich rozmów.
Ale to poczucie taniego, leniwego projektu rezonuje w Dragonball: Evolution, grze, która ostatecznie wydaje się bardziej zainteresowana tym, jak często wyświetla twarze obsady filmu, zamiast tworzyć dla nich legalny użytek.
10 kwi 2009
Więcej informacji
| Gatunek muzyczny | Walczący |
| Opis | Czujesz, że gry Dragon Ball Z byłyby lepsze z prostymi bijatykami 2D, szkolnymi dramatami i głupimi obrazami prawdziwych aktorów? Masz szczęście. |
| Nazwa franczyzy | Smocza kula |
| Nazwa franczyzy w Wielkiej Brytanii | Dragon Ball Z |
| Platforma | „PSP” |
| Ocena cenzury w USA | „Nastolatek” |
| Ocena cenzora w Wielkiej Brytanii | '' |
| Alternatywne nazwy | „Dragon Ball: Ewolucja” |
| Data wydania | 1 stycznia 1970 (USA), 1 stycznia 1970 (Wielka Brytania) |