Recenzja dziecka Bridget Jones

Nasz werdykt

Ciepły, dowcipny i mile widziany powrót – inteligentnie rozwinięty i absolutny huk. Jak powiedziałaby Bridget: „b.dobrze”.





Werdykt GamesRadar+

Ciepły, dowcipny i mile widziany powrót – inteligentnie rozwinięty i absolutny huk. Jak powiedziałaby Bridget: „b.dobrze”.

NAJLEPSZE OFERTY NA DZIŚ Sprawdź Amazon

Świat zmienił się od naszego ostatniego spotkania z Bridget w 2004 roku. Teraz mamy Tinder, Pokemon GO, emotikony, zakaz palenia, iPhone'y, dietę Sirt, JOMO, kulturę hashtagów i snobistyczną pogardę dla Chardonnay. Jak cudownie niedoskonała panna Jones i jej dwudziestowieczne obsesje mogły niezdarnie przebić się z powrotem do naszego 24-godzinnego, cynicznego świata?

Jak się okazuje, łatwo. Oparta na felietonach Fieldinga Independent, a nie na jej trzeciej powieści, BJB ponownie dołącza do Bridge (Renee Zellweger) po tym, jak jej romans z Markiem (Colin Firth) zakończył się fiaskiem i ili z zawodową piętą. Daniel (Hugh Grant, niewidoczny na zdjęciu) nie żyje w woda. Teraz przy swojej docelowej wadze i będąc starszym producentem telewizyjnym, Bridget nadal się przewraca, mówi coś złego i odbiera przygnębiające telefony od swojej matki (teraz nieumiejętne Facetiming).



Gdy wszyscy ulubieńcy wracają po więcej – przyjaciele, mieszkanie, piżamy – plus podstępne aktualizacje (przeklęte dzieciaki, hipsterscy hipsterzy, niezręczne chwile w pracy), Bridget postanawia, że ​​potrzebuje więcej przypadkowego seksu w swoim życiu. I w konsekwencji kończy się ciążą, nie wiedząc, czy kluczową nocą była festiwalowa igraszki z amerykańskim czarującym Jackiem (Patrick Dempsey), czy wkurzona nostalgiczna seks z Markiem. A to, cudownie, prowadzi do kradnącego sceny medyka Emmy Thompson i klasycznych wybryków Jonesa…

Aby jeszcze bardziej przyznać pisarce-aktorowi, jednym z najbardziej udanych aspektów BJB jest jej przepracowanie nad puszczanym scenariuszem. Thompson został doprowadzony do polerowania po różnych iteracjach; wynikająca z tego zabawa jest energiczna, dowcipna, ciepła, emocjonalna i krytycznie istotna.



Chociaż istnieje sprytna modernizacja z obecnymi epizodami i niepokojami związanymi z wiekiem, reżyserka Sharon Maguire (która kierowała oryginałem z 2001 roku) i Thompson nigdy nie tracą serdecznego widoku głównej postaci ani większego kobiecego doświadczenia. Tak więc, podczas gdy wciąż otrzymujemy fizyczną komedię dwóch sparringów mężczyzn (ukazującą się w genialnie spartaczonym momencie obrotowych drzwi), dostajemy również strzały w dziesiątkę o porodzie, seksie, rodzicielstwie i pracy, które będą wiązały się z parskaniem płci.

Oczywiście, większość uroku celuloidu Bridget pierwotnie sprowadzała się do samej Zellweger i cieszę się, że ten błysk w jej oczach, zabawne wzruszenie ramion i rytm RP do śpiewania są nadal bardzo nienaruszone. Podobnie jak pchanie i ciągnięcie panów: ponownie udało się powtórzyć sukces zagadki Darcy/Cleaver, czyniąc obu zalotników równie przekonującymi. I na wszelki wypadek, gdy nie czujesz się wystarczająco ciepło i niewyraźnie, Maguire rzuca się w dobrze osądzony montaż retrospekcji, aby fani błysnęli, jednocześnie wprowadzając nowicjuszy do owczarni.



Jedyną niebieską zupą w tym cudownym wypieku jest zbyt schludne, tradycyjne zakończenie, które nie wydaje się wystarczająco odważne ani nowoczesne dla Miss Jones i jej lekceważenia oczekiwań matki. Ale pomijając wątpliwości dotyczące patriarchalnego konserwatyzmu, Maguire i jej urocza obsada zasadniczo poradziły sobie z Credo – sprytnie powracając do ukochanej postaci bez konieczności wymyślania na nowo lub ponownego mieszania.

NAJLEPSZE OFERTY NA DZIŚ Sprawdź Amazon Werdykt 4

4 z 5

Dziecko Bridget Jones

Ciepły, dowcipny i mile widziany powrót – inteligentnie rozwinięty i absolutny huk. Jak powiedziałaby Bridget: „b.dobrze”.



Więcej informacji

dyrektorSharon Maguire
W roli głównejRenée Zellweger, Colin Firth, Patrick Dempsey, Jim Broadbent, Gemma Jones, Emma Thompson
Premiera kinowa16 września 2016
Dostępne platformyFilm
Mniej