211service.com
Recenzja Fallouta 4: „Przynosi poczucie całkowitej wolności”
Nasz werdykt
Ogromna gra, która jest wszystkim, czego chcesz. Ogromna gra RPG, strzelanka i świat do odkrycia, który jest ograniczony tylko twoją wyobraźnią i chęcią odkrywania.
Plusy
- Ogromna i całkowicie otwarta rozgrywka i design świata.
- Urocza, kolorowa aktualizacja wizualna.
- Znacznie ulepszona walka.
- O Boże, to OGROMNE.
Cons
- Wysokie wymagania sprawiają, że tworzenie czegokolwiek jest mozołem
- Szybkość klatek może być niestabilna
Werdykt GamesRadar+
Ogromna gra, która jest wszystkim, czego chcesz. Ogromna gra RPG, strzelanka i świat do odkrycia, który jest ograniczony tylko twoją wyobraźnią i chęcią odkrywania.
Plusy
- +
Ogromna i całkowicie otwarta rozgrywka i design świata.
- +
Urocza, kolorowa aktualizacja wizualna.
- +
Znacznie ulepszona walka.
- +
O Boże, to OGROMNE.
Cons
- -
Wysokie wymagania sprawiają, że tworzenie czegokolwiek jest mozołem
- -
Szybkość klatek może być niestabilna
Zajęło mi około 50 godzin, żeby poczuć się, jakbym wreszcie należał do napromieniowanej Rzeczypospolitej. To świetna zabawa, ale właśnie wtedy wszystko dla mnie zaskoczyło. Nadszedł moment, gdy majstrowałem przy mojej zbroi wspomaganej – naprawiłem lewą nogę złamaną podczas mojej ostatniej misji, odmalowałem ramiona i poprawiłem niektóre mody. To był w zasadzie jakiś delikatny niedzielny przestój po południu. Chwila od wszystkich walk i eksploracji. Kiedy masz wolny dzień w grze, czas przyznać, że nie grasz już w Fallouta 4: żyjesz w nim.
Sama gęstość tego, co tu jest, oznacza, że po ugryzieniu czeka cię długa droga. Jednym z powodów, dla których zajęło mi trochę czasu, aby się zaangażować, po prostu starając się ogarnąć wszystko: misje, rzemiosło, osady, broń, ekonomię, towarzyszy i tak dalej. Nic nie jest trudne, jest po prostu dużo do przetworzenia, a gdy tylko wyjdziesz ze skarbca, możesz iść gdziekolwiek i robić wszystko. Wszystko w końcu się układa i jak tylko zaczniesz myśleć „teraz rozumiem to miejsce”, to jest to punkt bez powrotu (w dobry sposób).
Nigdy nie jesteś daleko od odkrycia lub nowej rzeczy. Niezależnie od tego, czy jest to wątek misji, losowe starcie frakcji, nowa osada, czy po prostu odrobina szczegółów narracji środowiskowej – cały świat to historia, która czeka na opowiedzenie jej następnego kierunku. Są sygnały radiowe do naśladowania, rozmowy do podsłuchania, ciała z notatkami, opuszczone budynki pełne potencjału i tak dalej. Jest to rodzaj gry, w której ustawiasz znacznik misji, ruszasz, aby ją rozpocząć, a następnie cztery godziny i wiele przypadkowych zadań pobocznych później przypominasz sobie, po co się wybierałeś. MLEKO! Nie, czekaj, zabij wszystkie supermutanty.
Ten ogromny poziom rozproszenia wynika częściowo z faktu, że Fallout 4, podobnie jak wszystkie gry Bethesdy, nie rozróżnia między misją główną a poboczną. Z tego powodu świat jest o wiele bardziej interesujący i nigdy nie wiadomo, czego się spodziewać. Niektóre bezimienne cele ukryte w zakładce „różne” mogą okazać się trzygodzinnym, wieloetapowym wydarzeniem, które z łatwością dopasuje się do czegokolwiek w głównym wątku fabularnym. Rozwiązywałem morderstwa, rabowałem banki, rozbijałem… coś w drapaczu chmur i udawałem superbohatera – żaden z nich nie był na głównej ścieżce. Znalezienie ich to połowa zabawy. Jasne, na tył pudełka jest historia, ale wcale nie o to chodzi w grze.

Towarzysze

Towarzysze w Fallout 4 to teraz znacznie więcej niż animowane konie. Wszyscy są interesującymi postaciami i przyjemnie się z nimi rozmawia, gdy badasz historie lub sprawdzasz swój związek (lepsza pozycja zapewnia bonusy). Wszystkie mają różne upodobania i antypatie, zastępując karmę, więc możesz ich oszukać, zabierając złych ludzi na złe misje i tak dalej. I żeby było jasne: robot Codsworth jest najlepszy. Pies może występować w reklamach, ale nie ma piły ręcznej i miotacza ognia ani nie zachowuje się jak Alfred w stosunku do postapokaliptycznego Batmana. Jeśli masz szczęście i jest to na liście, Codsworth użyje również twojego prawdziwego imienia – usłyszenie, jak nazywa mnie panem Leonem, było jednym z moich najważniejszych wydarzeń w grach w 2015 roku.
Tym razem jest o wiele więcej życia i postaci, tworząc atmosferę znacznie bliższą futurystycznym Elder Scrolls niż kontynuacja rzadszej serii Fallout. Niesamowitą ilość wysiłku włożono w ożywienie świata. Teraz jest tak dużo kolorów, a pustkowie przebijają się podstawowymi czerwieniami, żółciami i błękitami, dzięki czemu nawet najbardziej rozbita bomba kupa gruzu jest interesującym miejscem do przeczesywania. Radosne burze czasami trzaskają zielonymi błyskami radioaktywnej błyskawicy, niesamowita mgła może wciągnąć się wokół drzew, a od czasu do czasu jest cudownie błękitne niebo, co daje nadzieję, że nie wylądujesz w rowie z dzikim psem, który ciągnie cię za wnętrzności jak zabawka do żucia.
Przemiana nie jest jedyną krytyką serii, która jest bardzo potrzebna. Walka jest tutaj o wiele bardziej satysfakcjonująca. Wciąż nie jest to jeszcze do końca standard Call Of Duty, ale nie wydaje się już, by wydarzeniem rozłącznym nakładało się na resztę gry. Możesz teraz toczyć naprawdę szczerą strzelaninę, która działa na tyle dobrze, że spowalniający czas Wspomagany System Celowania Vault-Tec nie jest już jedynym sposobem, aby mieć pewność, że w cokolwiek trafisz. Jest kilka problemów: brak asyst przy celowaniu oznacza, że małe cele są koszmarem, z którym trzeba sobie radzić, ale broń w końcu wydaje się mieć efekt związany z ich fizyczną obecnością, a nie statystykami.

Są też inne, wyjaśniające poprawki, które upraszczają wiele starych mechanik. Zatrucie promieniowaniem nie powoduje już pogorszenia statystyk, a zamiast tego niszczy twoje maksymalne zdrowie. Jest to koncepcja bardziej bezpośrednia do zrozumienia, gdy żonglujesz utrzymaniem się przy życiu z jedzeniem jedzenia, które sprawia, że jesteś słabszy. Gdzie indziej broń nie psuje się już ani nie wymaga naprawy, a koło broni zostało zastąpione czystszym systemem D-padów. Nowa, dźwięczna postać również działa dobrze – grana na tyle neutralnie, że nie jest ofensywna, ale zdecydowanie jest to osoba zamiast pustej kamery, z którą NPC mogą rozmawiać.

Proszę czekać

Witamy na świecie

Źli faceci są źli

Wyceluj

Zaprzyjaźnić się

Zrób dom

Guncraft

Dopasować się
Miałem kilka problemów po drodze - kilka zawieszeń i prostych awarii niebieskiego ekranu, restart po zawieszeniu się NPC o znaczeniu krytycznym i dziwaczny błąd, w którym aktywacja VATS ciągle mnie teleportowała. Ale biorąc pod uwagę, że waliłem grę w 10 godzinnych kawałkach kilka dni, jest to zrobione całkiem nieźle. Postanowiłem nawet pozostawić PS4 w trybie uśpienia, aby sprawdzić, czy pojawiły się jakiekolwiek problemy z pamięcią, które nękały Skyrim na PS3. Nie ma problemów. Okej, bramin utknął w jednym z moich domów i wygląda gniewnie przez okno, a liczba klatek na sekundę mogłaby być lepsza, ale jeszcze nic tak naprawdę nie zepsuło tego doświadczenia.
Wielką nowością tym razem jest budynek osady. Pracując dla Minutemana, czegoś w rodzaju lokalnej milicji, odwiedzasz różne lokacje, usuwasz pobliskich wrogów, a następnie pomagasz odbudować społeczność. Potrzeby takie jak żywność, woda, energia czy obrona muszą być zaspokajane poprzez zbieranie złomu z terenu i wykorzystywanie go do budowy pomp, generatorów lub wieżyczek.
To coś, co początkowo w dużej mierze zignorowałem (jest to całkowicie opcjonalne) na rzecz biegania po pustkowiu z muszkietem laserowym w poszukiwaniu twarzy do strzelania. Ale w miarę jak moja lista rzeczy do zrobienia rozszerzyła się i zmęczyłem się morderstwem opartym na fuzji, znalazłem się na tym, że tu i tam strugałem dziwną toaletę, żeby zrobić sobie przerwę.
Inną rozrywką, która służy znacznie większemu celowi, jest tworzenie broni i zbroi. Chociaż jest to trochę mniej relaksujące dzięki irytacji związanej z zebraniem wystarczającej ilości kleju, śrub, stali, sprężyn i wszystkich innych bzdur, których potrzebujesz, aby stworzyć „nieco lepszy wzrok”.
Każdy kawałek śmieci, który możesz zebrać na pustkowiach, ma teraz zastosowanie, gdy rozkładasz je na składniki, ale praktycznym rezultatem jest to, że będziesz odkurzać każdy ostatni schowek i budzik, przesadzając z limitem wagi, a potem dowiedzenie się, że wszystko, co ci to daje, to jedno marne ulepszenie. To nie jest bezcelowe przedsięwzięcie, ale trzeba się poświęcić bardzo wysiłku do niego. Wysokie wymagania dotyczące zasobów i bramkowanie poziomów oznaczają, że rzemiosło jest bardziej nadzieją na przyszłość niż natychmiastowymi wynikami, a często łatwiej jest kupić lub znaleźć lepszą broń.
Nieco łatwiejszy, ale nadal trochę upierdliwy jest pancerz wspomagany. Na początku gry dostajesz zniszczone, częściowo opancerzone podwozie, ale tylko jeden z rdzeni fuzyjnych potrzebny do jego uruchomienia, co oznacza, że bardzo szybko staje się niewiele więcej niż metalowym kombinezonem. Początkowo oznaczało to, że po prostu zostawiłem go w mojej osadzie na dobre 20-25 godzin, dopóki nie będę miał mocy i bitów, aby go uruchomić. Teraz po prostu to kocham. W przeciwieństwie do broni, po każdej misji wymaga ciągłych napraw i, podobnie jak broń, ulepszenia i modyfikacje, wydaje się, że wymaga absurdalnej ilości materiałów, ale tak satysfakcjonujące jest wchodzenie i wychodzenie z tej rzeczy i czołganie się przez konflikty. Pomyśl o tym jak o samochodzie z nogami. Przywiążesz się do niego, zirytują Cię zadrapania i godzinami majstrujesz pod maską.

Co sprowadza mnie z powrotem do początku – kręcenia się po garażu w dniu wolnym w grze. Nawet teraz, po 70 godzinach, za każdym razem, gdy wyruszam, nie jestem pewien, co zastanę. Mój Pip-Boy jest pełen misji, ale czasami po prostu wybieram kierunek i idę, aż coś się stanie. Wciąż jest kawałek mapy, którego nie do końca poznałem, głównie dlatego, że zawsze rozpraszam się po drodze. Jest tu cały świat do odkrycia i nawet po całym tym czasie, który w nim spędziłem, ledwie czuję, jakbym podrapał powierzchnię. Może nie odhaczę wszystkiego z listy, ale próba zobaczenia tego, co tam jest, jest prawdziwym wyzwaniem - dla wszystkich misji, zadań i innych rzeczy, które zawiera Fallout 4, zdecydowanie najważniejsze są w nim decyzje, które podjąłem zrobiony. Niewiele gier daje poczucie całkowitej wolności, a to doświadczenie składa się tylko z tego.
Werdykt 55 z 5
Fallout 4Ogromna gra, która jest wszystkim, czego chcesz. Ogromna gra RPG, strzelanka i świat do odkrycia, który jest ograniczony tylko twoją wyobraźnią i chęcią odkrywania.
Więcej informacji
| Opis | Czas opuścić kryptę i zająć się pustkowiem. |
| Platforma | „Xbox One”, „PS4”, „PC” |