Recenzja filmu Mortal Kombat: Świetne walki, okropne postacie

(Zdj.: Warner Bros./New Line Cinema)

Nasz werdykt

Film Mortal Kombat wyróżnia się, gdy pozwala walczyć. Przez resztę czasu po prostu spada





Werdykt GamesRadar+

Film Mortal Kombat wyróżnia się, gdy pozwala walczyć. Przez resztę czasu po prostu spada

Być może wiesz, że Mortal Kombat jest adaptacją gry wideo – i to powinno natychmiast skłonić Cię do dostosowania swoich oczekiwań. Podczas gdy oryginalny Mortal Kombat – wydany w 1995 roku i wyreżyserowany przez Paula WS Andersona – wziął brutalny materiał źródłowy i przekształcił go w bezmózgi, ale zabawny film, ponowne uruchomienie idzie bardziej poważną ścieżką, wzmacniając nieuzasadnioną przemoc i odrzucając wszelkie poczucie charakteru. Nowa adaptacja może być pełna akcji, ale bohaterowie są nudni jak woda, a najeźdźcy na Ziemi to złoczyńcy wyrwani z podręcznika scenarzysty.

Stworzony specjalnie na potrzeby filmu protagonista Cole Young (Lewis Tan) jest byłym mistrzem MMA, który walczy o zmianę, by wesprzeć swoją rodzinę. Wchodzi Jax (Mehcad Brooks), dawniej członek sił specjalnych, który wysyła Cole'a do Sonyi Blade (Jessica McNamee). Cole ma tatuaż smoka – z nim od urodzenia – co oznacza, że ​​jest w rzeczywistości mistrzem Królestwa Ziemi, wybranym do walki z wrogami Netherrealm w konkursie znanym jako Mortal Kombat. „Słuchaj, źle to przeliterowali”, żartuje Cole podczas zrzutu wystawy. Niestety, to w zasadzie jego jedyna pamiętna kwestia, z ołowiem wtapiającym się w tło jego własnej historii.



Sonya przedstawia nam kilka pomocnych dokumentów i przedstawia innego wojownika, Kano (Josh Lawson), mądrego i kochającego piwo Australijczyka. Reżyser Simon McQuoid pospiesznie pospiesza naszych bohaterów do innej lokacji, gdzie poddajemy się dalszej ekspozycji i przedstawiamy kolejnych bohaterów – Raidena, Liu Kanga i Kung Lao. Stamtąd nasi bohaterowie mogą szybko przejść do treningu przed rozpoczęciem właściwego turnieju.

Mortal Kombat nie jest szczególnie zainteresowany rozwijaniem tych postaci poza zwykłymi frazesami. Weźmy na przykład Sub Zero podobne do Terminatora (Joe Taslim), złowrogą siłę, która mogła mieć ciekawą historię, ale oferujemy bardzo niewiele. Zamiast tego Sub jest po prostu pionkiem należącym do wysysającego duszę Shang Tsunga (Chin Han), który sam nie ma motywacji innej niż chęć przejęcia Królestwa Ziemskiego.

Jest po prostu zbyt wiele postaci, które mają zbyt wiele do zrobienia. Mortal Kombat chce zebrać własnych Avengersów, ale nie ma miejsca, aby uczynić z nich sympatycznych osobników. To częściowo wina tego, że jest to prawie zbyt dokładna adaptacja Mortal Kombat, serii znanej z ofiar śmiertelnych, przerażających zabójczych ruchów, które spowodowały, że każda matka w latach 90. zabroniła swoim dzieciom grania w gry wideo. McQuoid chce przedstawić te ruchy w całej ich krwawej chwale, jednocześnie sprawiając, że przejmujemy się zabijanymi postaciami. W efekcie filmowiec sięga po zbyt wiele, a wszystko pomiędzy akcją ciągnie się.



Na szczęście jednak, gdy walka mówi, Mortal Kombat zapewnia kilka szybkich podbródków. Każda bitwa jest pięknie nakręcona i ułożona w choreografii, z kilkoma doskonałymi ofiarami śmiertelnymi, które najlepiej będzie oglądać wśród szalejącego tłumu w kinie. Tymczasem aktorzy wnoszą techniczną wiedzę do swoich ról, zwłaszcza Tan i Taslim, co wzmacnia te sceny, podobnie jak każda postać ma swój własny wizualnie inny styl walki. Ponadto ich umiejętności sprawiają, że są ekscytujące wizualnie chwile, które najbardziej spodobają się oddanym graczom. Tak więc, jeśli potrafisz przejść przez przewidywalną historię i straszne dialogi, to brutalne walki są z pewnością ekscytującymi widowiskami. Film do wyłączenia i podłączenia.


Mortal Kombat jest już dostępny w HBO Max w USA (sprawdź najlepsze Maksymalne ceny HBO ) i na żądanie w Wielkiej Brytanii.

Werdykt dwa

2 z 5



Recenzja filmu Mortal Kombat: Świetne walki, okropne postacie

Film Mortal Kombat wyróżnia się, gdy pozwala walczyć. Przez resztę czasu po prostu spada

Więcej informacji

Dostępne platformyFilm
Gatunek muzycznyAkcja
Mniej