Recenzja Final Fantasy 14 Endwalker: „Zapewnia spuściznę FF14 jako jednej z najlepszych gier MMO”

Square Enix tworzy wzniosły finał dziesięcioletniej historii w Endwalker

(Zdjęcie: Square Enix)

Nasz werdykt

Endwalker kończy dekadę wirujących historii i łuków postaci triumfalnym finałem, zapewniając spuściznę Final Fantasy 14 jako jednej z najlepszych gier MMO, jakie kiedykolwiek powstały.





Plusy

  • Rewelacyjne zakończenie historii
  • Pisanie na najwyższym poziomie
  • Wspaniały projekt lochów

Cons

  • Meandrujący złoczyńcy

Werdykt GamesRadar+

Endwalker kończy dekadę wirujących historii i łuków postaci triumfalnym finałem, zapewniając spuściznę Final Fantasy 14 jako jednej z najlepszych gier MMO, jakie kiedykolwiek powstały.

Plusy

  • +

    Rewelacyjne zakończenie historii

  • +

    Pisanie na najwyższym poziomie



  • +

    Wspaniały projekt lochów

Cons

  • -

    Meandrujący złoczyńcy

Endwalker jest trochę jak tama. Za nim znajduje się dziesięcioletnia narracja i postacie, każda z własną historią i bagażem, podczas gdy po drugiej stronie stoi gracz, desperacko mający nadzieję na mały strumyczek historii i szczegółów postaci, które zostaną przepuszczone na raz , zamiast być zmiażdżonym przez przytłaczającą ilość informacji naraz.



Final Fantasy 14: Endwalker na szczęście przygrywa do poprzedniej roli. Stojąc nad przepaścią nieznanego dla długo działającego MMO Square Enix, Endwalker ma nie do pozazdroszczenia zadanie dokończenia fabuły, która rozpoczęła się w 2010 roku, łącząc wątki, które zostały ustalone lata temu, w celu satysfakcjonującego i spójnego zakończenia. trwająca historia Haedalyn i Zodiark.

Aby to osiągnąć, Endwalker faktycznie zaczyna od małych rzeczy. Zamiast skupiać się na gigantycznej wojnie, która toczy się w całej Eorzei między naszymi bohaterami a nikczemnym Imperium Garlean, przygląda się ludziom zmiażdżonym pod stopami, gdy walki docierają do miast i miasteczek. Endwalker mógł zacząć na dużą skalę i tylko utrzymywał stawkę rosnącą, gdy cały świat był na skraju zniszczenia, ale w rzeczywistości trzeba zrobić krok wstecz, aby umożliwić ci poznanie żołnierzy i mieszkańców Garlemald w ciągu pierwszych kilkunastu godzin.

W tym sensie jest to bardzo Grave of the Fireflies. Wyniszczający film Isao Takahaty z czasów drugiej wojny światowej medytował na temat ludzkich kosztów wojny, badając obywateli, których rządy ignorują, kiedy najwyraźniej zobowiązują się chronić własne granice i naród. Trudne położenie zarówno dorosłych, jak i dzieci są ignorowane przez ciało rządzące, które zamiast tego patrzy na wielką skalę działań wojennych, a to bardzo dobrze podsumowuje rolę Imperium Garlean w Endwalker. Nie jest to tak ponure jak Grave of the Fireflies (chociaż jest całkiem blisko), ale pierwsze 10 lub więcej godzin Endwalkera to wciąż niesamowicie wstrząsające spojrzenie na ludzki koszt tego, co oznacza wypowiedzenie wojny.



Genialny zespół

Final Fantasy 14: Endwalker

(Źródło zdjęcia: Square Enix)

SZYBKIE FAKTY: FF14 ENDWALKER

Wojownik Światła idzie przez księżyc do białej bańki



(Źródło zdjęcia: Square Enix)

Data wydania : Już dostępny
Platformy : PC, PS4, PS5
Deweloper : Kwadratowy Enix
Wydawca : Kwadratowy Enix

Zasługą Endwalkera jest również to, że nadal może wprowadzać znaczących nowicjuszy w jedenastej godzinie. Nowe postacie w podobnie nowych krainach Old Sharlayan, Thavnair i Garlemald mają tylko kilka godzin, aby odcisnąć swoje piętno w gigantycznej narracji Final Fantasy 14, a skrybowie Natsuko Ishikawy i Banri Oda to ogromne uznanie, że pokonali ten cel , oferując kilkanaście zupełnie nowych postaci, z których wszystkie natychmiast odciskają piętno na Endwalkerze i pozostają w pamięci na długo po opuszczeniu ekranu.

Jednak dzięki swojej zwykłej liście postaci Endwalker udaje się uniknąć pułapki, w którą wpadł Władca Pierścieni: Powrót Króla wiele lat temu. Zamiast grać głównie jako pożegnalna trasa dla Scions of the Seventh Dawn, krążyć jak przyjaciel, który nie chce pożegnać się z tym, co może być ostatnim razem, Endwalkerowi udaje się zapewnić naszym towarzyszom znaczące działania i rozwój. przebieg 50 godzin. Są ogromne korzyści narracyjne, które od lat powstają dla takich osób jak Alphinaud i Alisae, podczas gdy wierni, tacy jak Estinien i Urianger, utknęli w fabule w niezwykle aktywnych rolach.

Problem z recenzowaniem Endwalkera polega na tym, że każdy drobny rozwój można postrzegać jako główny spoiler. Od tak dawna gracze są z Scions of the Seventh Dawn, że recenzowanie najnowszego dodatku do Final Fantasy 14 przypomina pisanie o ostatnim akcie Star Wars: The Last Jedi w przeddzień jego premiery lub stanie przed kinem, wykrzykując spoilery do czekającego w kolejce tłumu. aby zobaczyć Avengers: Koniec gry. Final Fantasy 14: Endwalker może słusznie stać się fantastycznym osiągnięciem, ale jest na zawsze spleciony z dekadą historii i rozwoju postaci, które miały miejsce przed nim.

Diabelscy wrogowie!

Final Fantasy 14: Endwalker

(Źródło zdjęcia: Square Enix)

Jeśli Endwalker ma jakieś wady narracyjne, to niestety jest w jego złoczyńcach. Shadowbringers z 2019 roku zaproponowali fascynującego Emeta-Selcha, złoczyńcę, z którym czasami nie chcieliśmy nawet walczyć, a każdy, kto podąża śladami Asciana, ma niestety prawie niewykonalne zadanie stania z nim w pamięci. Dla porównania Zenos i Fandaniel są trochę zbyt powściągliwi w całym Endwalkerze, zachowując się jak środek do katastrofalnego końca, zamiast być aktywnymi zwiastunami zagłady, których widzieliśmy wcześniej.

Niemniej jednak walka w lokacjach Endwalkera w dążeniu do udaremnienia planów Zenosa i Fandaniela to marzenie. Każdy nowy obszar w najnowszym rozszerzeniu Final Fantasy 14 jest intrygujący sam w sobie, niezależnie od tego, czy chodzi o majestatyczne iglice portowego miasta Starej Sharlayan, eksplorując zwarte dżungle i rozległe piaszczyste plaże Thavnair, czy też przechadzając się po jałowych ruinach Garlemald. Final Fantasy 14 przynosi swoją zwykłą eklektyczną mieszankę historii pobocznych w nowych obszarach Endwalkera, a rezultatem są wspaniale zapadające w pamięć i zaludnione ziemie, które po prostu wymagają odkrycia.

Final Fantasy 14: Endwalker

(Źródło zdjęcia: Square Enix)

W nowych Lochach Endwalkera jest podobnie świetna zabawa. Każda z nich jest znakomicie zbudowana w ciągu kilku godzin rozwoju narracji, więc czujesz się, jakbyś naprawdę wkraczał w coś doniosłego, na przykład wchodząc do Wieży Zot w Thavnair. Same Lochy są niesamowicie kreatywne (jeden z nich odbywa się nawet częściowo w jadącym pociągu!), a każdy boss jest górą do pokonania, przekazując tylko tyle informacji, że gracze mogą początkowo paść ofiarą ataku, ale natychmiast odbiją się i zostaną w stanie szybko zidentyfikować, co zrobili źle i dlaczego.

Final Fantasy 14: Endwalker to przełomowe osiągnięcie w tworzeniu narracji. Potrafi połączyć wątki fabularne z ponad dekady w jedną spójną opowieść, znakomicie owijając wszystko z tak dużymi oczekiwaniami i naciskiem na plecy, jest niczym zdumiewającym ze strony zespołu programistów Square Enix. Dwóch zagadkowych złoczyńców nie robi zbyt wiele, aby osłabić genialną akcję, a Lochy i każda nowa lokacja oferuje fascynujące wydarzenia związane z walką i opowiadaniem historii. Shadowbringers mogli umieścić Final Fantasy 14 w centrum uwagi ponad dwa lata temu, ale to Endwalker cementuje ją w argumentacji jako jedna z najlepszych gier Final Fantasy, jakie kiedykolwiek powstały.


Final Fantasy 14: Endwalker zostało zrecenzowane na PS5, z kodem dostarczonym przez wydawcę

Werdykt 4,5

4,5 na 5

Recenzja Final Fantasy 14 Endwalker: „Zapewnia spuściznę FF14 jako jednej z najlepszych gier MMO”

Endwalker kończy dekadę wirujących historii i łuków postaci triumfalnym finałem, zapewniając spuściznę Final Fantasy 14 jako jednej z najlepszych gier MMO, jakie kiedykolwiek powstały.

Więcej informacji

Dostępne platformyPC, PS4, PS5
Mniej