211service.com
Recenzja Gears of War: Ultimate Edition
Nasz werdykt
Cholernie prawie niezbędne, jeśli jeszcze nie doświadczyłeś horroru, który nastąpił po Dniu Wyjścia i bardzo serdecznie polecam tym, którzy zapomnieli, jaki to był wyjątkowy czas.
Plusy
- Wciąż najbardziej brutalny
- inteligentny
- wpływa na strzelanie z okładek
- Fantastyczne
- sympatyczna aktualizacja wizualna
- Nowe rozdziały sprawiają, że jest to najbardziej kompletna wersja do tej pory
Cons
- Naprawdę wyróżnia się tylko na poziomie trudności Hardcore
- Kilka straconych okazji do ulepszeń
Werdykt GamesRadar+
Cholernie prawie niezbędne, jeśli jeszcze nie doświadczyłeś horroru, który nastąpił po Dniu Wyjścia i bardzo serdecznie polecam tym, którzy zapomnieli, jaki to był wyjątkowy czas.
Plusy
- +
Wciąż najbardziej brutalny
- +
inteligentny
- +
wpływa na strzelanie z okładek
- +
Fantastyczne
- +
sympatyczna aktualizacja wizualna
- +
Nowe rozdziały sprawiają, że jest to najbardziej kompletna wersja do tej pory
Cons
- -
Naprawdę wyróżnia się tylko na poziomie trudności Hardcore
- -
Kilka straconych okazji do ulepszeń
Powrót do Gears of War dziesięć lat po jego pierwotnym wydaniu to ćwiczenie w obalaniu mitów. Słusznie kultowa, ale już dawno zamazana w pamięci publicznej przez ciąg różnie ukierunkowanych sequeli, nie wspominając o dziesięcioletnim boomie strzelanek, który zainspirował, Gears jest grą definiowaną teraz w równym stopniu przez percepcję i peryferie, co przez konkretną materię tego, czym właściwie jest. Dla niektórych to koleś-brat, punkt zerowy. Dla innych to wielka, głupia gra z bronią. Prawdę mówiąc, to żadna z tych rzeczy. Prawdę mówiąc, wciąż jest to jedna z najmądrzejszych i najbardziej rezonujących strzelanek ostatniej dekady.
Na początku możesz nie zdawać sobie z tego sprawy. Nowe ustawienia trudności Edycji Ultimate — zamiana oryginalnego trybu Casual, Hardcore i (odblokowywane) Insane na Easy, Normal, Hardcore i (gotowy do gry) Insane — raczej zdradzają jakość gry, prowadząc nieco w dół tych, którzy szukają prawdziwych Gears. zła uliczka. Widzisz, normalny jest rozstawiony raczej poniżej słodkiego miejsca strzelającego modelu, wymuszając rygorystyczne korzystanie z osłony poprzez szybką śmierć nieostrożnych, ale redukując niegdyś stoickie gąbki pocisków hordy szarańczy do wątłych, trzystrzałowych cudów. To zabawne, zręczne, kinetyczne doświadczenie, ale nie takie, które szczególnie wyróżnia się z szeregu wojen sięgających do pasa, które pojawiły się od czasu pierwszego wydania gry. Podkręć jednak rzeczy do poziomu Hardcore, a nagle zdasz sobie sprawę, jak wyjątkową i ważną grą wciąż jest Gears of War.

Mnożenie gry wieloosobowej

Edycja Ultimate zawiera pełen zestaw trybów wieloosobowych, w tym nowe konfiguracje Team Deathmatch, King of the Hill i 2v2 Gnasher Execution, wraz z mnóstwem opcji dostosowywania i wszystkimi mapami, w tym oryginalną ofertą DLC. Można w nią grać online, na podzielonym ekranie lub przez sieć LAN, ale jest trochę za wcześnie, aby właściwie oceniać rzeczy bez dostępu do warunków popremierowych na żywo. Jeśli pojawią się jakiekolwiek poważne problemy, będziemy Cię na bieżąco informować i aktualizować tę recenzję, aby je odzwierciedlić.
Sama natychmiastowa zaciekłość wystarczy, by zdmuchnąć z twoich uszu warte dekadę zmęczone strzelcem pajęczyny. Bardzo celowo używam słowa „rezonans” powyżej, ponieważ koncepcja rezonansu dotyczy wszystkich obszarów projektu Gears, ale najbardziej natychmiast i oczywiście zauważysz to, gdy tylko pociągniesz za spust. Niewiele gier ma tak dotykową, rozbrzmiewającą atmosferę strzelaniny, jak Gears of War. Wystrzeliwanie dowolnej z jego eklektycznych, ale wnikliwie kontrolowanych broni naprawdę sprawia wrażenie – dzięki mistrzowskiemu połączeniu wagi postaci, projektu audio i efektów wizualnych – jak obsługa ciężkiej maszyny zaprojektowanej do wystrzeliwania kawałków metalu przez ciało czegoś. Rzadko zdarza się, że gry mają odpowiednią fizyczność. Walka w Gears ma oszałamiające poczucie obecności i miejsca.
Przeciętny stwór Szarańczy może znieść pełny magazynek amunicji Lancera i pięć do dziesięciu sekund ciągłego ostrzału, sekundy, w których rzadko będziesz miał okazję wyzwolić jedną nieprzerwaną salwę. W cięższych strzelaninach Gears nigdy nie będziesz narażony na więcej niż kilka sekund od śmierci, co oznacza, że każde twoje działanie musi być rzetelnie oceniane i ponownie oceniane w locie, aby wycisnąć maksymalną skuteczność z każdej okazji, jaką możesz zrobić lub ukraść. Jest to niesamowicie radosny i zwodniczo mózgowy system, zbudowany wokół nieustannie angażującego – tak – rezonansu między przyczyną, skutkiem, pędem i obroną, który absolutnie śpiewa, gdy jest wzmocniony przez przemyślany zestaw broni Gears.

Każda broń, od standardowego karabinu Lancer, przez niszczycielską strzelbę na krótki dystans, strzelbę Gnasher, po powolną, ryzykowną, długodystansową moc Longshot snajpera i Torque Bow, ma ogromne zalety sytuacyjne i wady. niuansów, których nadal będziesz się uczyć i doskonalić przez długi czas w grze. Jest to precyzyjnie wyważony i elegancko okrojony zestaw broni, zwłaszcza w porównaniu z bardziej ekstrawaganckim, mniej skoncentrowanym składem Gears 3, i takim, z którego projekt potyczki wyciąga każdą możliwą uncję wszechstronności.
Rzadko spotkasz się z dwoma podobnymi pojedynkami z rzędu, ciasne, skrupulatnie zaprojektowane pola bitew Gears, które mają na celu rekonfigurację i rekontekstualizację jego solidnej, podstawowej walki w inny sposób za każdym razem, gdy akcja się rozpocznie. Niektóre obszary nagradzają starannie wyważoną agresję w skupionych pchnięciach. Inni zajmują się twoją zdolnością do kontrolowania tłumów rozlewających się z wielu źródeł lub zmuszają cię do szybkiego myślenia tyłem, gdy agresywni strzelcy naciskają na twoją pozycję, wspierani przez strzelców dalekiego zasięgu lub cięższych.

Bitwy o bardziej jawnej tematyce w Gears są jeszcze lepsze, czasami zmuszając cię do wybrania – i stworzenia – bezpiecznych tras przez śmiertelną, pełną kryla ciemność, jednocześnie radząc sobie z bezkompromisową klaustrofobiczną bitwą lub być może zapewniając ruchomą osłonę, dzięki której możesz zmienić swój wachlarz opcji i linie ognia podczas walki. To najlepszy możliwy hołd dla projektu Gears of War, który dziesięć lat później nie jest grą o czule wspominanych, wyróżniających się stałych fragmentach, połączonych dawno zapomnianą tkanką łączną, ale raczej grą, w której dochodzi do niemal każdej bitwy zalewając się z powrotem w momencie, gdy się zaczyna, większość czuje się jak starannie przygotowane „wyjątkowe” momenty same w sobie. Rezonans. Dziesięć lat później wciąż tyle rezonansu.
To jest zatem ciało i dusza Gears, ale co z jego nową twarzą z 2015 roku? Wizualnie jest to piekielne ulepszenie, które przenosi grę do standardu późniejszych wydań, takich jak Gears 3 i Judgment. Trzeba przyznać, że na początku możesz tego nie zauważyć, jeśli nie grałeś w tę grę od czasu jej pierwotnego wydania, ale to po prostu natura nostalgii. Edycja Ultimate skutecznie zapewnia Gears of War, który wygląda jak gra w twoich różowych wspomnieniach, ogromne, obiektywne ulepszenie w stosunku do oryginalnej iteracji, ale takie, które pozostaje wierne desperackiej, surowej atmosferze, która sprawiła, że oryginalne wrażenia były takie wzruszające odzwierciedlenie tonalne jego rozgrywki.

W innych obszarach aktualizacji brakuje nieco więcej. Nic nie zostało obniżone, ale po drodze jest kilka straconych okazji. Hit-and-miss, późniejsze punkty kontrolne w grze Gears mogą nadal być źródłem frustracji, z długimi, wymagającymi bitwami połączonymi ze sobą po kilka naraz, z sporadycznymi okazjami na zapisanie postępów. Wada oryginalnej gry polegająca na przyklejaniu pewnych punktów restartu przed długimi rozmowami i pustymi obszarami prowadzącymi do trudnych walk również pozostaje, dość jaskrawym kandydatem do poprawy, który w niewytłumaczalny sposób nie został rozwiązany.
I chociaż niektóre notorycznie problematyczne obszary gry zostały z pewnością oczyszczone – nigdy niekochana sekcja pojazdów Junkera jest teraz o wiele mniej frustrująca, łatwa do oczyszczenia w jednym szybkim przebiegu – zauważalny brak „ja” w twojej kooperacyjnej sztucznej inteligencji pozostaje. Zwłaszcza Dom jest zbyt chętny, by uderzyć głową w wieżyczki trojki, co skutecznie czyni go nieobecnym w wielu późniejszych, bardziej intensywnych walkach. A irytująca nawigacja metodą prób i błędów po zapadającej się podłodze w tym jednym pomieszczeniu w rafinerii imulsji w akcie trzecim naprawdę mogła zostać odcięta bez żadnych negatywnych konsekwencji.

To oczywiście wszystkie drobiazgi, które istnieją w oryginalnej grze. Nie są winą tej nowej, zaktualizowanej wersji. Ale ich ciągła obecność jest. Daleko im do łamania umów, ale sprawiają, że Ultimate Edition jest nieznacznie mniej ostateczna, niż mogłaby być.
Mimo wszystko, upadki są znacznie przewyższane przez wzloty. Możliwość ponownego przypomnienia sobie ekscytującej, wpływającej na inteligencję walki Gearsa jest więcej niż wystarczającym powodem, aby samodzielnie wrócić do Sera, ale tym razem możesz też zobaczyć więcej. Pięć „brakujących” rozdziałów z piątego aktu, które wcześniej pojawiały się tylko w wersji na PC, są teraz płynnie wkomponowane w crescendo gry, znacznie poprawiając ogólne tempo i sprawiając, że eskalacji do kulminacji Gears znacznie lepiej. To, że zapewniają one również ostateczną, niezwykle satysfakcjonującą eksplorację potencjału walki za pomocą jeszcze bardziej ekstrawaganckich, wielokierunkowych pól bitewnych (czasem maskujących kilka dróg do ukrytych rozwiązań strategicznych), sprawia, że ta wersja Gears of War jest jeszcze bardziej kompletna i ostateczna.
NAJLEPSZE OFERTY NA DZIŚ 19,95 USD w Amazon 19,99 USD w Amazon Werdykt 4,54,5 na 5
Gears of War: Edycja UltimateCholernie prawie niezbędne, jeśli jeszcze nie doświadczyłeś horroru, który nastąpił po Dniu Wyjścia i bardzo serdecznie polecam tym, którzy zapomnieli, jaki to był wyjątkowy czas.
Więcej informacji
| Gatunek muzyczny | Strzelec |
| Opis | Gra, która zapoczątkowała generację strzelanek z okładek i wprowadziła świat do radości z bagnetu piły łańcuchowej, powraca na nowo upiększony w 1080p przy 60 klatkach na sekundę. Ale czy dziesięć lat później nadal jest królem wzgórza? |
| Nazwa franczyzy | Gears of War |
| Nazwa franczyzy w Wielkiej Brytanii | Gears of War |
| Platforma | „Xbox One” |
| Data wydania | 1 stycznia 1970 (USA), 1 stycznia 1970 (Wielka Brytania) |