Recenzja Harry Potter i Insygnia Śmierci – część 2

Jak samookaleczenie klątwy Cruciatus

Plusy

  • Zamek Hogwart
  • Wyłączanie gry
  • Odzyskiwanie pieniędzy

Cons

  • Straszna mechanika strzelanek z perspektywy trzeciej osoby
  • Gówniany głos aktorski
  • Gówniana gra

Plusy

  • +

    Zamek Hogwart





  • +

    Wyłączanie gry

  • +

    Odzyskiwanie pieniędzy

Cons

  • -

    Straszna mechanika strzelanek z perspektywy trzeciej osoby



  • -

    Gówniany głos aktorski

  • -

    Gówniana gra

NAJLEPSZE OFERTY NA DZIŚ 50,78 USD w Amazon

Wraz z pojawieniem się w kinach ostatniej odsłony bardzo chwalonej serii o Harrym Potterze, gracze ponownie otrzymują kolejną licencjonowaną grę. Kolejna bezzasadnie okropna, okropnie zła gra. Wydaje się, że tym razem EA Bright Light naprawdę przeszło samego siebie. Harry Potter i Insygnia Śmierci, część 2 to bezduszna potworność, która mogła narodzić się tylko z najciemniejszych zaklęć.



Jeśli chodzi o rozgrywkę, nasza recenzja Harry'ego Pottera i Insygniów Śmierci, część 1, w zasadzie to obejmuje: Insygnia Śmierci to mniej więcej amatorski mod Harry'ego Pottera do Gears of War. To nie działało wtedy i na pewno nie działa teraz. Większość czasu spędzasz kucając za osłoną, odpalając zaklęcia w tych samych trzech modelach postaci śmierciożerców skopiowanych do nieskończoności. Po raz kolejny zaklęcia, których używasz, wcale nie są zaklęciami; to pistolety w przebraniu. Stupefy to twój pistolet, Expulso to karabin maszynowy, Confringo to samonaprowadzający się pocisk itd. Zarówno przyjaźni, jak i wrodzy NPC wciąż wykazują podludzki intelekt (zarówno Ron, jak i Hermiona będą wędrować bez celu po polu bitwy, nie robiąc absolutnie nic, podczas gdy 14 śmierciożerców, których ty ponowne starcie będzie atakować ciebie i tylko ciebie), a nieszczęsna funkcja automatycznej blokady w grze uniemożliwia trafienie w ruchomy cel.

Jednym z najbardziej niezręcznych mankamentów tej gry jest to, jak strasznie przedstawiona jest historia. Można by pomyśleć, że jest to jeden z aspektów, w którym Insygnia Śmierci 2 miałyby rację, biorąc pod uwagę, że jest to bezpośrednia adaptacja filmu, ale nie doceniłbyś, jak kiepska jest ta gra. Jeśli nie czytałeś książek lub nie oglądałeś filmu, trudno ci będzie zrozumieć, co się do cholery dzieje. Gra przeskakuje od jednego przerywnika do następnego bez jakiejkolwiek spójności narracyjnej. Za minutę będziesz walczył ze Snape'em jako Harry; w następnym będziesz bronić mostu do Hogwartu jako profesor McGonagall w pojedynkę. Dlaczego jest tam sama? Gdzie są wszyscy inni? Dlaczego nie może używać innych zaklęć od nastolatków, których uczy od prawie dekady? Kogo to obchodzi? Podobnie praca głosowa jest w najlepszym razie słaba. Większość aktorów głosowych jawi się jako nadgorliwi fani Harry'ego Pottera próbujący okropnych angielskich akcentów.




Powyżej: Głupi! Err .... Oszałamiający!

Chociaż wersja na PS3 nadal obsługuje Move, kompatybilność z Kinect 360 zniknęła. Gówniane sekcje maskujące z części 1 również zostały usunięte; oznacza to jednak, że cała gra jest rozgrywana jako zdezorientowana, na wpół upieczona strzelanka z perspektywy trzeciej osoby, w której nie ma absolutnie nic, co mogłoby przerwać tempo. Nie ma dodanej kooperacji, minigier ani niczego. Dodano tryb wyzwań, który można odblokować, znajdując ukryte przedmioty kolekcjonerskie na każdym etapie, ale każde wyzwanie to po prostu próba czasowa, która śledzi prędkość gracza na każdym poziomie za pomocą internetowych rankingów.



Całkowity czas działania Insygniów Śmierci, część 2, może trwać od czterech do sześciu godzin. Zajęło nam to tylko około pięciu godzin, ponieważ skończyło się na drzemce w środku naszej gry. Na serio. Dosłownie straciliśmy przytomność podczas jednego z ekranów ładowania, ponieważ byliśmy tak znudzeni.


Powyżej: Wreszcie możesz grać jako pani Weasley

Jedyną rzeczą, na którą ta parodia się udaje, jest wygląd zamku Hogwart, ale to nie wystarczy. Nawiedzające kamienne łuki i ładne obrotowe schody nie rekompensują tego, jak leniwa jest ta gra. Ze swoją żmudną rozgrywką i śmieszną prezentacją, granie w Harry Potter i Insygnia Śmierci część 2 jest bardziej bolesne niż zażycie klątwy Cruciatus wystrzelonej bezpośrednio od Sam-Wiesz-Kogo. To jest absolutny najgorszy z serii. Harry Potter w końcu przekształcił się w totalną gotówkę i nie możemy go wystarczająco nisko. Szczerze mówiąc, jeśli jesteś fanem filmów, unikaj tego i po prostu idź do teatru. Nie zepsuj sobie końca tym niedopieczonym bałaganem.

22 lipca 2011 r.

NAJLEPSZE OFERTY NA DZIŚ 50,78 USD w Amazon

Więcej informacji

Gatunek muzycznyPrzygoda
Nazwa franczyzyHarry Potter
Nazwa franczyzy w Wielkiej BrytaniiHarry Potter
Platforma„Xbox 360”, „PC”, „PS3”, „Wii”, „DS”
Ocena cenzury w USA„Nastolatek”, „Nastolatek”, „Nastolatek”, „Nastolatek”, „Nastolatek”
Ocena cenzora w Wielkiej Brytanii'','','','',''
Data wydania1 stycznia 1970 (USA), 1 stycznia 1970 (Wielka Brytania)
Mniej