Recenzja Hobbit: The Desolation Of Smaug Extended Edition

Środkowa część Śródziemia staje się bardziej…

Środkowa część Śródziemia staje się bardziej…

Szczegółowość dodatków tej rozszerzonej edycji najnowszej przygody Petera Jacksona w Śródziemiu jest tak wysoka, że ​​znajduje się tam 25-minutowy film poświęcony w całości rozwojowi Beorna, przerażającego niedźwiedzia. Ta funkcja dokumentuje staranne badania podjęte przez zespół WETA, dogłębną znajomość tekstu i jego wpływów, kompleksowy proces projektowania i dziesiątki przemyślanych decyzji prowadzących do ostatecznego kształtu postaci. A potem… ta ostateczna forma i tak mija się z celem, wszystkie dobre intencje i żal Rod-Stewarta-in-the-wood.





Tu gdzieś jest punkt – że nawet bardzo utalentowana grupa ludzi, podejmująca mądre decyzje, wciąż może robić rzeczy niedoskonałe. Cefal niedźwiedzi Beorna i kotlety z baraniny Lemmy to mikrokosmos Pustkowie Smauga jako całość, film, który, jak wyjaśnia materiał bonusowy, był miejscem rozciągania i kłótni wynalazków, które stały się konieczne, gdy pierwotnie planowane dwa filmy Jacksona stały się trzema.

W jakiś sposób oglądanie zakulisowych nagrań, na których ekipa staje przed problemem tego, co umieścić w tej pustej przestrzeni środkowej trylogii, krystalizuje brak pilności filmu, jego epizodyczny progres, jego puste, imponujące sekwencje akcji. Podkreśla to drobiazg, który wszyscy czuliśmy, obserwując Nieoczekiwana podróż: Hobbit może być wyczerpujące – a potem trochę – ale Władca Pierścieni była bardziej elegancką, zdyscyplinowaną adaptacją.



Efekt domina w tym wydaniu to efekt dodatkowej wartości. Ogólnie rzecz biorąc, dodatki tutaj są tej samej wysokiej jakości, co zwykle zapewniane przez Tolkiena Jacksona, niezwykle szczegółowe i niezwykle długie (nagranie z kręcenia filmu jest ponad dwa razy dłuższe niż sam film). Z TLOTR trylogia te edycje stały się sposobem na zanurzenie się w świecie na trochę dłużej, zatopienie się w produkcji i wchłonięcie wszystkiego, co tylko się da. Hobbit może nie mieć jakości oryginalnych filmów, ale wciąż jest ta magia, poczucie pobłażania (i jakoś Boże Narodzenie ) o tym zestawie.

A jednak dodatkowe minuty zawarte tutaj – 25 z nich – nie są tak cenne, jak dodatkowy czas wyświetlania starych filmów Jacksona. Niekoniecznie zależy to od specyfiki zawartych scen (mnóstwo slapstickowych krasnoludów, których nie można pominąć, ale także wielcy miłośnicy wiedzy o głównych bohaterach będą mogli rzucić okiem) tak samo, jak zdolność samego filmu do uwzględnij więcej rzeczy . Władca Pierścieni czuł się jak epos skondensowany w trzech filmach i ledwo zawarty w nich, a szansa zobaczenia więcej, materiału, na który po prostu nie mieli miejsca, wydawała się ucztą. Hobbit wydaje się – jest – drobniejszą historią, rozciągniętą, a rozciąganie jej dalej tylko czyni to bardziej oczywistym.

Dodatkowe funkcje

  • Nowe/rozszerzone sceny
  • Załączniki
  • Komentarz

Więcej informacji

Dostępne platformyFilm
Mniej