Recenzja Knack 2: „Jeśli nie jest zepsuty, jest Knack (red)”

Nasz werdykt

Doświadczenie, które wydaje się cienkie i powtarzalne pomimo swojej długości i nowych dodatków, Knack 2 przypomina raczej środek do czyszczenia palety niż danie główne.





Plusy

  • Tym razem punkty kontrolne nie są tak daleko od siebie
  • Świat wygląda pięknie
  • Lil’ Knack jest słodki jak guzik

Cons

  • Prawie nic się nie zmieniło
  • Historia jest równie niezdarnie zła
  • Prawie żadna wartość powtórki

Werdykt GamesRadar+

Doświadczenie, które wydaje się cienkie i powtarzalne pomimo swojej długości i nowych dodatków, Knack 2 przypomina raczej środek do czyszczenia palety niż danie główne.

Plusy

  • + Tym razem punkty kontrolne nie są tak daleko od siebie
  • + Świat wygląda pięknie
  • + Lil’ Knack jest słodki jak guzik

Cons

  • - Prawie nic się nie zmieniło
  • - Historia jest równie niezdarnie zła
  • - Prawie żadna wartość powtórki
NAJLEPSZE OFERTY NA DZIŚ 34,18 USD w Walmart 99,99 USD w Amazon 99,99 USD w Amazon

Mówią, że ostatni wpis w dowolnej serii to ten, który nie zarabia pieniędzy. Oznacza to, że pomimo otrzymania wielu chłodnych recenzji – a także kilku dość zjadliwych – pierwszy Knack zdołał znaleźć publiczność.

Po policzeniu wpływów za grę Knack, a kontynuacja stała się realnym problemem, jest więcej niż prawdopodobne, że twórcy mieli wybór: mogli budować na dość słabych podstawach swojej pierwszej gry lub mogli powtórzyć cały proces w nadziei, że Knack podstawowa publiczność wracała do nich tłumnie. Opierając się na Knack 2, skłaniali się głównie ku temu drugiemu.



Każdy, kto grał w pierwszego Knack, będzie zdumiony, jak niewiele jest na drodze do prawdziwego postępu w jego kontynuacji. Och, jest kilka nowych ataków, kilka nowych przedmiotów kolekcjonerskich, jeden lub dwa przypadki, w których Knack zasiada za sterami niesamowitych maszyn i oczywiście jest nowa historia. Ale podstawowe doświadczenie grania w Knack 2 jest prawie takie samo, jak w pierwszej grze. Jeśli nie jest zepsuty, jest Knack (red).

To znaczy, gracze powinni spodziewać się wejścia do wielu obszarów wypełnionych różnorodnymi wrogami. Gdy już je zbiją (i znikną), obszar odblokuje się i będą mogli kontynuować. Te walki na pięści są podzielone na poziomy platformowe, z których niektóre zawierają własny zestaw łamigłówek. Zapewniają coś więcej do zrobienia poza synchronizacją skoków, ale weterani Mario nie znajdą tutaj niczego zbyt trudnego. Poza tym, jeśli gracze utkną w określonej łamigłówce, gra podpowiada jedną lub dwie wskazówki.



Tak więc lwią część akcji zajmują walki i skakanie. Powraca charakterystyczna mechanika Knacka, choć programiści nie zrobili wiele, aby była świeża. Jeśli nie jesteś z tym zaznajomiony, szybkie naciśnięcie R1 pozwala Knackowi natychmiast się skurczyć, aby uniknąć niebezpieczeństwa lub przetoczyć się przez małe przejścia, a następnie odrodzić się, by walczyć ze złymi facetami.

Od czasu do czasu Knack bierze udział w czynnościach, które można nazwać ustalonymi fragmentami akcji, ale są one rozgrywane jako seria szybkich wydarzeń (QTE) i są w dużej mierze niezadowalające. I trudno polecić grę, w której najbardziej rzucające się w oczy wydarzenia akcji wymagają najmniejszego wkładu ze strony gracza.

Historia jest zupełnie nowa, ale jest po prostu nieangażująca jak fabuła w pierwszej grze. Zaczyna się od tego, że Knack i jego kumple Lucas i Ryder natrafiają na stare ruiny goblinów wypełnione uśpionymi robotami. W mgnieniu oka odpierają ataki goblinów, a roboty w tajemniczy sposób zaczynają ożywać. Po krótkiej potyczce z Doktorkiem i zakonem mnichów trio wyruszyło, aby dowiedzieć się, co budzi starożytną machinę wojenną goblinów. Następuje wesołość.



Oczywiście w fabule jest coś więcej, ale to dość płytkie rzeczy. Większość z nich rozgrywa się w przerywnikach filmowych, w których dialogi są głównie zdawkowe, nie zawierają żadnego blasku z filmów Pixara, które ta gra najwyraźniej chce małpować. Jest kilka zwrotów akcji, ale są one dość wyraźnie zakomunikowane. Krótko mówiąc, fabuła jest głównie ramą, na której można zawiesić raczej nieinspirowane poziomy.

Tu i tam wprowadzono kilka nowych usprawnień i zakładek. Zmieniono mechanikę Sunstone; kiedyś była to seria ataków, które mogły wyciągnąć gracza z gorącej wody, teraz żółte klejnoty zapewniają dodatkowy poziom zbroi. Knack ma kilka fajnych nowych ruchów bojowych – dzięki jednemu z mnichów, który dzieli się z nim swoją wiedzą – w tym kilka potężnych ciosów i atak dystansowy, który chwyta wrogów. Chociaż mogły one zostać wprowadzone, aby urozmaicić walkę, w praktyce stają się ruchami podstawowymi dla gracza, ponieważ spamowanie ich jest zbyt kuszące.



Istnieje szereg drzewek talentów, które gracze mogą wypełnić, podzielonych na cztery oddzielne kategorie. Odblokowują one dość przydatne ruchy, takie jak zamiana doskoku/uniku w atak lub zwiększanie obrażeń zadawanych przez Knacka, gdy jego brzuch opada na niektórych wrogach. Oczywiście, fajnie się z nich korzysta, ale znowu, gdy gracze przekonają się, że jeden określony łańcuch ataków może w zasadzie zniszczyć wszystkich wrogów, jest mało prawdopodobne, aby wykorzystali wiele nowo odkrytych umiejętności Knacka, chyba że są do tego całkowicie zaangażowani.

Podobnie jak w przypadku pierwszej gry, gracze są zachęcani do odkrywania każdego centymetra swojego środowiska w poszukiwaniu ukrytych pomieszczeń zawierających części gadżetów i karty elementów, niebieskie kule do zdobywania poziomów i kamienie słoneczne. Powróciła również skłonność Knacka do łączenia się z niektórymi przedmiotami; gracze mogą wzmocnić go lodem, metalem i szkłem (do ukrywania się), a te różne „zbroje” oferują nowe zakresy ataków i umiejętności. Mimo to byliśmy tu już wcześniej.

Gra zajmie graczom około 14 godzin, a po jej zakończeniu zostanie odblokowany tryb Nowa Gra + – co pozwala graczom na ponowne rozegranie gry, zachowując wszystkie ulepszenia, które zdobyli podczas pierwszej rozgrywki – i otwierają się wyzwania Czas i Koloseum zbyt. Całość dopełnia tryb kooperacji.

Teraz, żeby było jasne, Knack 2 – podobnie jak jego poprzednik – nie jest złą grą. Rzeczywiście, w zależności od wieku, oczekiwań i doświadczenia, może to być całkiem sporo rodzinnej zabawy. Chociaż akcja jest powtarzalna, a ogólna struktura nie jest aż tak innowacyjna, w Knack jest coś raczej pocieszającego w stylu retro. To powiedziawszy, Knack 2 raczej nie przyciągnie nowych konwertytów, a biorąc pod uwagę Destiny 2 i kilka gier Lego na horyzoncie, jego sukces może po prostu zależeć od publiczności, którą wygrała oryginalna gra, pokazując jej tę samą miłość, co jej poprzedniczka.

Ostatecznie atrakcyjność gry sprowadza się do jednego prostego pytania: czy podobał ci się pierwszy Knack? Jeśli tak, to ciesz się, bo to w zasadzie to samo doświadczenie z nową fabułą i kilkoma nowymi funkcjami. Każdy, kto nie był jeszcze fanem tej serii, nie znajdzie absolutnie nic, co by go przekonało do rozstania się ze swoimi pieniędzmi. cały czas.

NAJLEPSZE OFERTY NA DZIŚ 34,18 USD w Walmart 99,99 USD w Amazon 99,99 USD w Amazon Werdykt 3

3 z 5

Recenzja Knack 2: „Jeśli nie jest zepsuty, jest Knack (red)”

Doświadczenie, które wydaje się cienkie i powtarzalne pomimo swojej długości i nowych dodatków, Knack 2 przypomina raczej środek do czyszczenia palety niż danie główne.

Więcej informacji

Dostępne platformyPS4
Gatunek muzycznyPrzygoda
Mniej