211service.com
Recenzja Magic Mike XXL
Pas drogowy…
Nasz werdykt
Zwarta, prosta kontynuacja Jacobsa może pochwalić się mniej do góry niż oryginał w reżyserii Soderbergha, ale wciąż wybrzusza się tam, gdzie to się liczy.
Werdykt GamesRadar+
Zwarta, prosta kontynuacja Jacobsa może pochwalić się mniej do góry niż oryginał w reżyserii Soderbergha, ale wciąż wybrzusza się tam, gdzie to się liczy.
Pas drogowy…
Robi dobre na swoim XXL, Magiczny Mike sequel dostarcza tego, czego chciałbyś w kontynuacji o męskich striptizerkach: więcej ciała, więcej brzucha, więcej tańców, współczynnik phworr podkręcony do jedenastu.
Jeśli to twoja rzecz, to najlepiej obejrzyj ją w klimatyzowanym kinie, bo temperatura zaraz wzrośnie. Wczesna scena, w której Mike Tatum nabiera rytmu w swoim garażu, kręcąc się na stole warsztatowym i używając swojej… hm… wiertarki, nadaje ton.
Opowieść pokazuje, że Mike pracuje teraz we własnym biznesie meblowym w Tampa na Florydzie, z dala od życia striptiz, dopóki stary kumpel Tarzan (Kevin Nash) nie łączy go ponownie z jego byłymi kumplami ze striptizem: Tito (Adam Rodriguez), Big Dick Richie (Joe Manganiello), Ken (Matt Bomer) i Tobias (Gabriel Iglesias). (Zaginiony w akcji: właściciel klubu Matta McConaugheya, Dallas, który zabrał dziecko Alexa Pettyfera do Makau.)
Ekipa postanawia udać się na konwencję striptizu w Myrtle Beach w Południowej Karolinie, aby po raz ostatni hurra. ze swojej strony Mike przekonuje chłopaków, że muszą porzucić swoje rutynowe występy ze strażakami i twardymi kapeluszami i znaleźć coś bardziej osobistego.

Jak najlepsze paski, chodzi o drażnienie – i MMXXL zabiera swój słodki czas przed Tatum i spółką. upuść trou. Przez pierwszą godzinę scenariusz autorstwa powracającego pisarza Reida Carolina pozwala nam spędzać czas z chłopakami. Wszystko dobrze i dobrze, z wyjątkiem tego, że nie ma nic poza chłopięcym przekomarzaniem się – w przeciwieństwie do swojego poprzednika, który zajmował się ekonomią epoki recesji w bardzo realny i wymowny sposób.
To prawda, miło jest widzieć postacie, które były niepełnoletnie w Magiczny Mike biorąc pod uwagę więcej czasu ekranowego. Ale w sequelu niezaprzeczalnie brakuje obecności McConaugheya, który dodał oryginalnego smaku.
Zapewne brakuje w nim również Stevena Soderbergha, który wkrótce potem zapowiedział odejście z kina Magiczny Mike . Uznawany tutaj za producenta wykonawczego, przekazuje wodze reżyserskie swojemu wieloletniemu producentowi/pierwszemu AD Gregory'emu Jacobsowi (rozczarowujący film z 2004 roku Kryminalista ). Przynajmniej ubrudził sobie ręce – Soderbergh pracował zarówno przy fotografowaniu, jak i montażu filmu (pod pseudonimami).
Chociaż chemia, którą wytwarza wśród swojej obsady, nie zawsze opiera się na pieniądzach, Jacobs z pewnością rozumie, że w filmie takim jak ten trzeba im dać to, czego chcą. Każdy członek zespołu może się rozebrać – wszystko, od sosu czekoladowego po strzemiona, zostaje przyzwyczajone – zanim Mike pojawi się, aby wykonać swoją ostatnią sztuczkę magiczną. To żywiołowa sekwencja, która powinna wywołać u fanów Channinga dreszcz. Chłopcze, ci chłopcy potrafią tańczyć…
Werdykt 33 z 5
magiczny mikrofon xxlZwarta, prosta kontynuacja Jacobsa może pochwalić się mniej do góry niż oryginał w reżyserii Soderbergha, ale wciąż wybrzusza się tam, gdzie to się liczy.
Więcej informacji
| Premiera kinowa | 3 lipca 2015 |
| dyrektor | Grzegorza Jacobsa |
| W roli głównej | „Channing Tatum”, „Jada Pinkett Smith”, „Amber Heard”, „Matt Bomer”, „Joe Manganiello”, „Elizabeth Banks” |
| Dostępne platformy | Film |