Recenzja Mario Party 10

Nasz werdykt

ND Cube powtarza część zwycięskiej formuły Mario Party 9, ale traci koncentrację, próbując włączyć figurki GamePada i amiibo. Ostatecznie to bardziej wąż niż drabina.





Plusy

  • Garść mini-gier naprawdę błyszczy
  • Funkcje gamepada są gotowe do trollingu

Cons

  • Większość mini-gier czuje się zmęczona i nieistniejąca
  • Mini-gry Bowser to stracona okazja
  • Amiibo Party to duży krok wstecz dla serialu
  • Na Wii U nie brakuje innych perełek dla wielu graczy

Werdykt GamesRadar+

ND Cube powtarza część zwycięskiej formuły Mario Party 9, ale traci koncentrację, próbując włączyć figurki GamePada i amiibo. Ostatecznie to bardziej wąż niż drabina.

Plusy

  • + Garść mini-gier naprawdę błyszczy
  • + Funkcje gamepada są gotowe do trollingu

Cons

  • - Większość mini-gier czuje się zmęczona i nieistniejąca
  • - Mini-gry Bowser to stracona okazja
  • - Amiibo Party to duży krok wstecz dla serialu
  • - Na Wii U nie brakuje innych perełek dla wielu graczy
NAJLEPSZE OFERTY NA DZIŚ 76,82 USD w Amazon 78,71 USD w Amazon 78,95 USD w Walmart

Uwzględnij gry przenośne i jest to technicznie trzynasta impreza Mario. Żyjemy w świecie, w którym jest tylko pięć F-Zero i 13 Mario Party. Wyobrażam sobie, że taniej jest budować sygnowane przez Party deski do gry niż antygrawitacyjne tory kolejek górskich, ale nie jest to mniej łatwiejsze do zniesienia. Wspominam o kosztach, ponieważ Mario Party zawsze wydawał mi się tani i wesoły, niezawodna formuła, która jest idealna do wypełnienia luki w harmonogramie wydań. Nintendo przygotowuje nowe plansze, zmienia skórki mini-gier, które przerywają rozgrywkę, i opracowuje sztuczkę lub dwie, aby połączyć się z kontrolerem w danej chwili. Zadanie wykonane! Niestety Mario Party 10 nie jest grą, która zmieni to postrzeganie.

Jeśli już, to ten wpis jest bardziej zagmatwany niż zwykle. Jest podzielony na trzy części: „tradycyjną” Mario Party, nową Bowser Party i segment oparty na amiibo, dowcipnie nazwany... amiibo Party. Najmocniejsza część Mario Party, kontynuująca solidną pracę Mario Party 9. Czterech rywali wskakuje do pojazdu i podróżuje ścieżką, próbując zebrać więcej mini-gwiazdek niż pozostali pasażerowie. Grupowanie wszystkich razem eliminuje bolesne powtarzanie oglądania, jak wszyscy czterej zderzają się z tymi samymi przeszkodami z rzędu, dzięki czemu runda jest znacznie szybsza. A w grze, w której 80% ogląda wirtualne rzucanie kośćmi, szybsze jest zawsze lepsze.



Dynamika grupy dodaje również gry taktycznej. Zbieranie uzbrojonych kości pozwala zmusić innych do karzących przestrzeni lub daje przewagę w wydarzeniach tematycznych, takich jak próba zatopienia statku powietrznego Bowsera lub kradzieży gwiazd z wodnego skarbca Dragoneel. W grę wchodzi nawet GamePad, działając jako klatka Bowsera, powoli odblokowująca się przy każdym rzucie kostką. Ujmuje dreszczyk ryzyka, który towarzyszy Buckaroo lub Operacji, a obserwowanie, jak jakiś sok spuszcza na siebie gniew Bowsera, jest naprawdę zabawne. Po uwolnieniu Bowser ożywia rzeczy bez końca, na przykład nagradzając gwiazdy za ostatnie miejsce w mini-grach, zmuszając cię do przemyślenia wszystkiego. Co dziwne, próba złamania zasad jest fajniejsza niż granie razem.

Co dziwne, że własny tryb Bowsera jest tak płaski. Stworzony specjalnie dla Wii U, daje piątemu graczowi GamePada i prosi go o dogonienie czteroosobowej drużyny i zmiażdżenie ich w asymetrycznej mini-grze, która gra jak złośliwa Nintendo Land. Problem w tym, że jest tylko 12 gier i większość z nich jest słaba. Naciskanie przycisków, aby wspinać się po uciekinierach lub próba przechylenia toczących się kul ognia w Mario i spółkę, nie daje ci miejsca na złośliwą zabawę z wrogami. I dodatkowy czerwony znak dla tego, kto wymyślił „mikrofon do robienia ognistych kul” – czy takie myślenie nie wyszło z mody w pierwszym roku Nintendo DS? Wieje na każdym poziomie.



ZATRZYMAĆ! Czas młota...

Na wypadek, gdyby osiemdziesiąt mini-gier nie zaspokoiło twojej żądzy grania na niewielkich kęsach, Nd Cube zawiera trzy dodatkowe bonusy. Próba zmiażdżenia Bowsera Jr. młotkiem, choć koncepcyjnie satysfakcjonująca (czy ktoś lubi to piszczące szarpnięcie?), jest prostsza niż większość gier towarzyskich. Skreśl to. Podobnie straszna liczba wyrzucająca klejnoty, która gra jak Puyo Puyo, zrujnowana realistyczną fizyką. Bardzo frustrujące. Tylko Mario Badminton zdał opatentowany test zabawy GR+ – to prosta sprawa za pomocą dwóch przycisków, ale udało nam się uruchomić kilka dobrych rajdów i trafienie w idealne miejsce, aby uderzyć lotką w terytorium wroga, jest satysfakcjonujące.



Szkoda, ponieważ niektórzy myślący GamePad są sprytni. W podmorskim numerze rozgałęziające się ścieżki są zamaskowane atramentem kałamarnicy, dzięki czemu Bowser może poprowadzić drużynę przez bardziej niebezpieczne odcinki za pomocą graffiti narysowanego bezpośrednio na planszy. To ten rodzaj gry umysłowej, w której Mario Party 10 naprawdę ożywa. Ta cecha jest również naśladowana w mini-grach – kiedy projektanci przestają przetwarzać żmudne oferty „unikaj przeszkody” lub „licz przedmiot”, które widzieliśmy już sto (no cóż, 12) razy, gotują naprawdę złośliwe Przysmaki. Próba ukradkowego obrócenia taśmociągu w celu zrzucenia bomby na twarz przyjaciela to prawdziwy huk. Mario Party 10 przydałoby się więcej.

Żadna ilość zmarnowanego potencjału nie może się jednak równać z amiibo Party, gdzie umieszczenie zgodnej figurki na GamePadzie odblokowuje planszę o tematyce wokół danej figurki. Na pierwszy rzut oka wygląda bardziej solidnie niż inne gry amiibo, ale projekty plansz są w dużej mierze przeskalowanymi, z niewielką domieszką połysku na głównych arenach. Co gorsza, te plansze zrzucają pomysł czterech w pojeździe na tradycyjny i znacznie gorszy format Mario Party. Zbieranie monet, aby kupić gwiazdki, to wybredny proces pod wpływem kaprysu kapryśnej Lady Fortune. To, że możesz zdominować każdą mini-grę, udowadniając się w „umiejętnej” części gry, tylko kości, które odciągną cię od gwiazd, to totalny śmieci.



Dotknięcie mojego plastikowego Mario do GamePada było jak cofnięcie się w czasie o 15 lat, do pierwszej wściekłej części serii. Po co nawet udawać, że umiejętność odgrywa rolę, jeśli wynik jest podyktowany rzutem kostką? Tam, gdzie Mario Party i Bowser Party starają się zrównoważyć zalety i wady każdej roli, amiibo Party po prostu nie dba o to - i jest to jedyna część, za dostęp do której oczekuje się, że zapłacisz więcej. Zrób sobie przysługę i unikaj kupowania za to jakichkolwiek figurek. Do diabła, weź młotek do figur, które masz - wszystko, co zapewni bezpieczną przystań od tej bezradnej harówki.

To duża, czarna plama w grze, która na początku prawie nie strzela do wszystkich cylindrów. Zamiast czuć się jak trzy niezbędne tryby, to tak, jakby Nd Cube nie mógł zdecydować się na jedną silną koncepcję, a więc działał w trzech kierunkach jednocześnie. Z najsilniejszym trybem tak ściśle wzorowanym na Mario Party 9 na Wii, lepiej zamiast tego spróbować upolować jego budżetową wersję. Kiedy nadejdzie zaproszenie na tę oszałamiającą imprezę, polecam Ci RSVP z nie.

NAJLEPSZE OFERTY NA DZIŚ 76,82 USD w Amazon 78,71 USD w Amazon 78,95 USD w Walmart Werdykt 2,5

2,5 na 5

Impreza Mario 10

ND Cube powtarza część zwycięskiej formuły Mario Party 9, ale traci koncentrację, próbując włączyć figurki GamePada i amiibo. Ostatecznie to bardziej wąż niż drabina.

Więcej informacji

Gatunek muzycznyInne gry/kompilacje
OpisWięcej minigier, więcej frustracji i więcej zabawy powraca w najnowszym dodatku do serii Mario Party.
Nazwa franczyzyimpreza mario
Platforma'Wii U'
Ocena cenzury w USA'Wszyscy'
Ocena cenzora w Wielkiej Brytanii''
Data wydania1 stycznia 1970 (USA), 1 stycznia 1970 (Wielka Brytania)
Mniej