211service.com
Recenzja Meg: „Kiedy gigantyczna ryba w końcu wejdzie do środka, film odnajdzie swoje morskie nogi”
Nasz werdykt
Spełniając swoją reklamę jako najbardziej absurdalny film lata, The Meg jest raczej kimś, z którego można się śmiać niż z. Natychmiast zapomniany, ale niezaprzeczalnie fajny.
Werdykt GamesRadar+
Spełniając swoją reklamę jako najbardziej absurdalny film lata, The Meg jest raczej kimś, z którego można się śmiać niż z. Natychmiast zapomniany, ale niezaprzeczalnie fajny.
Po pierwsze, zła wiadomość: Jason Statham nie uderza 70-metrowego prehistorycznego rekina w Meg. Na pewno stracona okazja. Ale nie jest spoilerem stwierdzenie, że The Stath naprawdę idzie mano z najbardziej śmiercionośnym drapieżnikiem, jakiego kiedykolwiek znała Ziemia, a skutkiem są zamieszki. Niestety, do tego momentu rekin dobrze i naprawdę skoczył.
Idąc po cienkiej linii między filmem o potworach z przymrużeniem oka a produkcją Asylum (jedną z budżetem na pewniaki) The Meg widzi, jak głębinowy ratownik Jonas Taylor (Statham) łączy siły z eklektyczną grupą naukowców stacjonujących w ośrodku badawczym Mana One. Tam natykają się na tereny łowieckie przerażającego terroru w nigdy nie zbadanych głębinach rowu Mariana.

Sekcja otwierająca, zarówno niepotrzebnie długa, jak i zbrodniczo pozbawiona Meg, jest trochę harówką, przygotowując posiłek przedstawiający każdego archetypowego członka zespołu naukowego otaczającego Jonasa. Jest miłosny Suyin (Li Bingbing), techniczny Jaxx (Ruby Rose) i DJ z komiksami retrograde (Page Kennedy). Ale kiedy gigantyczna ryba w końcu wejdzie do środka, film odnajduje swoje morskie nogi.
Jonas, niedorzecznie bohaterski i nieustraszony człowiek czynu, bierze udział w serii ryzykownych misji, pływając samotnie w wodach zarażonych Meg i łapiąc tropiciela na jej płetwie, po czym ucieka z dużą prędkością jako pięć rzędów 8-calowych zęby zaciskają się na jego płetwach. Reżyser Jon Turteltaub (Skarb narodowy) wykręca te sekwencje dla każdego kęsa napięcia, nawet jeśli prawdziwe przerażenie jest bardzo nieliczne.
Co obejrzeć dalej?

Najlepsze nadchodzące filmy z roku 2018 i później
W gęsto zaludnionym nadmorskim kurorcie Sanya Bay The Meg jest w najlepszym wydaniu – urocze teriery, nastolatki ssące na patyku i uciążliwe zorbery kuszą kąski, które rekin ma pożreć. Jednak większość środkowej części filmu, co dziwne, jest wystawiona na środku oceanu, gdzie bestia wygląda jak nakręcana żarłacz biały w wannie na tle nieskończonej przestrzeni błękitu.

Dialogi wahają się od pobieżnego do niezamierzonego przezabawnego (przykładowy „zinger”: ta żywa skamielina zjadła mojego przyjaciela!). Tylko garstka obsady wydaje się być w tym żartem, w tym Rainn Wilson, który denerwuje scenerię jako nieznośny miliarder finansujący operację. Po udowodnieniu swoich komiksowych kotletów w Szpiegu, samoświadomość Statha pozostaje na suchym lądzie, gdy uwalnia swoje żelazne mięśnie w najbardziej nieuzasadnionej scenie bez koszuli tego roku. Trochę więcej głębi (gra słów nie zamierzonych) nie poszłoby nie tak.
Z bezzębnym FX, który sprawia, że zastanawiasz się, dokąd trafił zgłoszony budżet filmu w wysokości 150 milionów dolarów, The Meg mocno wpada w obóz „tak złych, że jest dobry” letnich filmów. Jeśli to unosi twoją łódź, otwórz szeroko. Każdy, kto szuka więcej mięsa z kością, powinien trzymać się z dala od wody.
Jeśli chcesz więcej filmów z gatunku gore, sprawdź nasz wybór najlepsze horrory ?
Werdykt 33 z 5
MegSpełniając swoją reklamę jako najbardziej absurdalny film lata, The Meg jest raczej kimś, z którego można się śmiać niż z. Natychmiast zapomniany, ale niezaprzeczalnie fajny.
Więcej informacji
| Dostępne platformy | Film |