Recenzja Million Little Pieces: „Aaron Taylor-Johnson jest elektryczny”

(Zdjęcie: Zdjęcia pędu)

Nasz werdykt

Zasilany przez magnetycznego Aarona Taylora-Johnsona, jest szorstki na krawędziach, ale wciąż odurzający.





Werdykt GamesRadar+

Zasilany przez magnetycznego Aarona Taylora-Johnsona, jest szorstki na krawędziach, ale wciąż odurzający.

Reżyser Sam Taylor-Johnson i jej aktor-mąż Aaron Taylor-Johnson połączyli siły w swojej pierwszej filmowej współpracy od czasów Nowhere Boy, tworząc prostą adaptację wspomnień Jamesa Freya o uzależnieniu i odwyku. Opublikowana w 2003 roku książka Freya stała się skandalem literackim, gdy ujawniono, że niektóre elementy zostały znacznie upiększone, ale Taylor-Johnsonowie, którzy współtworzyli scenariusz, traktują jego słowa jako ewangelię.

Niezależnie od prawdziwości wspomnień Freya, nie można wątpić w siłę tego, co Taylor-Johnsonowie umieścili na ekranie. Jest to pełnokrwisty portret, zaczynając od Freya na dnie, gdy upada po sesji na imprezie wypełnionej crackiem. Zapakowany w samolot przez lekarza – cel podróży: ośrodek odwykowy w Minnesocie – budzi się w powietrzu, natychmiast kradnąc miniaturową whisky z wózka hostessy i popijając ją wściekle.



Zabrany do kliniki przez zatroskanego brata (Charlie Hunnam), Frey nie ma ochoty wyzdrowieć i nienawidzi programu 12 kroków placówki, okazując pogardę dla innych, w tym doradcy widzianego wszystko (Juliette Lewis). Jego antyautorytarna passa prowadzi go do innej niespokojnej duszy, byłej nastoletniej prostytutki Lilly (Odessa Young), choć ich tajne zadania nieuchronnie prowadzą do jeszcze większego bólu.

Bardziej niestabilny niż inne niedawne opowieści o uzależnieniach (Beautiful Boy, Ben Is Back), ten film ma w sobie surową energię, umieszczając Taylor-Johnson (reżyserkę) z powrotem na ciekawszym terenie niż jej bonk-buster z 2015 roku Fifty Shades Of Grey. Dzięki świetnej pracy Billy'ego Boba Thorntona jako ekstrawaganckiego nałogowca skłonnego do rozdawania pereł mądrości i elektrycznego ATJ w jego najbardziej siwym, jest to rodzaj filmu, w którym po prostu nie możesz odmówić.

Werdykt 4

4 z 5



Recenzja Million Little Pieces: „Aaron Taylor-Johnson jest elektryczny”

Zasilany przez magnetycznego Aarona Taylora-Johnsona, jest szorstki na krawędziach, ale wciąż odurzający.

Więcej informacji

Dostępne platformyFilm
Mniej