Recenzja Monster Hunter Rise: Zapewnia imponująco delikatną równowagę między stylami rozgrywki

(Zdjęcie: Capcom)

Nasz werdykt

Monster Hunter Rise to wspaniała przygoda, dostarczająca fascynujących nowych narzędzi, takich jak Wirebug, i idąca po cienkiej granicy między arkadową a szybką rozgrywką HD. Rampages to fajny nowy dodatek, gdy są używane oszczędnie, ale poleganie na polowaniach online, aby zakończyć historię Rise, jest zagadkowym krokiem.





Plusy

  • Świetna obsada niezapomnianych potworów
  • Wirebug miesza walkę i odkrywanie
  • Powitalne tutoriale i krzywe trudności

Cons

  • Solo Rampages może być naprawdę frustrujące
  • Poleganie na polowaniach online na rozwój historii

Werdykt GamesRadar+

Monster Hunter Rise to wspaniała przygoda, dostarczająca fascynujących nowych narzędzi, takich jak Wirebug, i idąca po cienkiej granicy między arkadową a szybką rozgrywką HD. Rampages to fajny nowy dodatek, gdy są używane oszczędnie, ale poleganie na polowaniach online, aby zakończyć historię Rise, jest zagadkowym krokiem.

Plusy

  • + Świetna obsada niezapomnianych potworów
  • + Wirebug miesza walkę i odkrywanie
  • + Powitalne tutoriale i krzywe trudności

Cons

  • - Solo Rampages może być naprawdę frustrujące
  • - Poleganie na polowaniach online na rozwój historii
NAJLEPSZE OFERTY NA DZIŚ 37,99 USD w Amazon 39,99 USD w Best Buy 39,99 USD w Walmart

Czasami mniejsze jest naprawdę lepsze. Po wzlotach Monster Hunter: World, które odniosły zdumiewający sukces, Capcom rozsądnie byłoby kręcić do jeszcze większej, bardziej skomplikowanej gry. Zamiast tego jednak zespół programistów Monster Hunter zdecydował się na mniejszą, bardziej osobistą przygodę, wymieniając rozległe równiny świata i ośnieżone łańcuchy górskie na zdecydowanie bardziej stonowaną opowieść w Monster Hunter Rise.

Jako tytułowy łowca potworów, cichy protagonista budzi się do życia w małej wiosce Kamura na granicy, rozpoczynając misje dla ludności, aby zabić tyraniczne bestie patrolujące dzicz. Monster Hunter Rise to gra akcji typu hack-and-slash, która w swej istocie posiada pełną wdzięku elegancję dzięki 14 różnym rodzajom broni i niszczycielskim kombinacjom umiejętności.



Narzędzia handlu

Recenzja Monster Hunter Rise

(Źródło zdjęcia: Capcom)

Monster Hunter Rise zapewnia imponująco delikatną równowagę między stylami rozgrywki. Czerpie z potężnej gry liczbowej świata i ukrytego miszmaszu systemów, a także ze starszych gier Monster Hunter, bardziej arkadowej walki z uderzaniem w przyciski. Rezultat jest niesamowity: Rise działa szybko i płynnie, uwalniając się z wielu skomplikowanych systemów projektowania na świecie i bardziej otwarty i zapraszający dla nowicjuszy, którzy chcą po prostu uderzyć potwora.



Nigdzie świeże tempo walki nie jest lepiej ucieleśnione niż Wirebug. To małe, skromne narzędzie, szybko okazuje się, że Wirebug ma do odegrania kluczową rolę w każdym aspekcie rozgrywki Monster Hunter Rise. Narzędzie może być używane do wyrzucania gracza w powietrze, chwytania się półek w celu osiągnięcia wyższych punktów obserwacyjnych i zapewniania doskonałego wyczucia pionu w biomach Rise. Można go nawet użyć do uniknięcia ataków potwora, wyciągając gracza z dosłownych paszczy porażki. Jednak w walce Wirebug służy do inicjowania niszczycielskich ruchów, ponieważ proste naciśnięcie dwóch przycisków wyzwala potężny atak dla dowolnego z 14 różnych rodzajów broni.

Wirebug ma różne akcje dla każdej broni w Monster Hunter Rise. Na przykład za pomocą toporu przełączającego połączy ze sobą potężny atak obrotowy, gdy zostanie użyty, podczas gdy użycie go z długim mieczem wyrzuca łowcę w powietrze, chwytając się potwora i przecinając go w dół. Wirebug to genialny dodatek do Rise, który wprowadza nowy kluczowy element rozgrywki do każdej broni, dając weteranom serii coś nowego do nauczenia się, a nowicjuszom niezawodne ataki, z których mogą się uczyć. Zastosowania Wirebuga są powiązane z czasem odnowienia, więc zamiast stać się podstawą walki, działa jak kula wspierająca gracza, gdy sytuacja staje się ciężka.

Recenzja Monster Hunter Rise



(Źródło zdjęcia: Capcom)

Wszystko to jest wspierane przez elastyczny system samouczków. Rise zaczyna się od małego, upewniając się, że gracz zna każdą podstawową mechanikę walki i jak używać każdej broni, zanim zagłębi się w bardziej skomplikowane terytorium Wirebuga, plag, żywiołów i nie tylko. W 2018 roku niesamowicie łatwo było zostać przytłoczonym przez ogromne systemy i potwory świata zaraz po wyjściu z bramy, ale Rise znacznie lepiej radzi sobie z upewnianiem się, że łowcy nowicjuszy i doświadczeni pogromcy są przyzwyczajeni do wewnętrznych zasad gry, zanim wypuszczą cię na wolność przeciwko śmiertelnym bestiom.

Same potwory to eklektyczna banda. Niezłomni bohaterowie serii, tacy jak ognisty Anjanath i jadowity Rathian, powracają, do których dołączają stwory wywołujące koszmar, takie jak upiorny Khezu. Każdy potwór ma coś, z czego będziesz je pamiętał: Khezu może owijać swoją śliską szyję po polu bitwy jak bicz, a Bishaten używa swojego szponiastego ogona, by ciskać w ciebie jadowitymi owocami. Zawsze będę reagować na widok któregoś z genialnych wyrzuconych przez Rise na wolności: to może być och ten faceta, gdy Rathian napada na mnie, albo przeraźliwy krzyk, gdy pojawia się w polu widzenia Khezu. Każde ze stworzeń Rise zapada w pamięć w jakiś sposób, co jest niemałym wyczynem, gdy w grze podstawowej jest ich ponad 20.



Walka z przyjaciółmi

Recenzja Monster Hunter Rise

(Źródło zdjęcia: Capcom)

W polowaniach na mniejsze potwory nie skupia się tak bardzo na rozgrywce w trybie współpracy, ale to zmienia się wraz z postępami w historii Rise. Fabuła gry podzielona jest na dwie ścieżki rozwoju: misje w wiosce, które mają być mniejszymi walkami na niższym poziomie, do pokonania przez graczy solo, oraz większe misje w hubach, które wymagają zespołu myśliwych pracujących w bliskim tandemie. Najlepsza. Misje w wiosce dla jednego gracza kończą się zdecydowanie wcześniej niż misje w centrum współpracy, zmuszając graczy do współpracy z towarzyszami online, aby zobaczyć zakończenie historii Rise. To zagadkowy wybór – szczególnie w przypadku konsoli Nintendo Switch, która nie jest dokładnie znana z solidnej infrastruktury online.

Mimo to funkcje online Rise działają dobrze w ramach możliwości online Switcha. Zbliżanie się do kociego listonosza w wiosce Kamura pozwala graczowi wyszukać lobby czterech myśliwych lub założyć własne, dając ci możliwość zapraszania znajomych lub grupowania się z kimkolwiek. Na szczęście nie ma zbyt wiele pracy przy korzystaniu z funkcji online Rise, a opcje szybkiego czatu znajdują się za jednym przyciskiem i oferują litanię wspierających okrzyków, takich jak schwytanie potwora lub trzymanie! czują się zaspokojeni nieznajomymi pracującymi ze sobą w większej harmonii, aby pokonać okrutne polowania.

Powstanie łowców potworów

(Źródło zdjęcia: Capcom)

Jednak poza misjami łowieckimi, Rise wprowadza nowy tryb przypominający obronę wieży o nazwie Rampage. Początek historii Rise mówi, że Rampages zagraża wiosce Kamura i jest motywem przewodnim opowieści, a wszystko dochodzi do skutku na ufortyfikowanej arenie, gdzie jeden lub kilku myśliwych biega dookoła, instalując zabezpieczenia, takie jak balisty, armaty i pułapki, aby Odeprzyj atak potworów, zanim bramy wioski Kamura zostaną przełamane. Rampages zaczyna się jako centralny punkt historii Rise, ale szybko znajduje swój rytm jako sposób na przerwanie rutynowych zadań łowieckich.

Rampages są w tej chwili przyjemnie przyjemne, ale mogą stać się coraz bardziej frustrujące, gdy masz do czynienia z potworami, które odbijają myśliwego między nimi jak piłka do siatkówki. Szaleje w dalszej części gry, w których występują elitarne potwory, niemal domagają się, by zabrał je oddział myśliwych, zwłaszcza gdy towarzysze AI, których możesz umieścić w balistach i armatach, ledwo robią wgniecenie w hordach stojących przed Kamurą. Jednak pomimo frustracji, Rampages są używane oszczędnie w krytycznej ścieżce fabularnej Monster Hunter Rise, oferując coś nowego w standardowych polowaniach, zamiast być podstawą wspierającą podstawową pętlę rozgrywki.

Monster Hunter Rise to świetny debiut dla serii Capcom na Nintendo Switch, sprytnie dostarczający wysublimowane nowe narzędzia do ugruntowanego arsenału, takiego jak Wirebug, i działając jako powitalny punkt wejścia dla nowicjuszy z nadmiernie zachęcającymi segmentami samouczków. Jest wiele rzeczy do polubienia w misjach Rampage jako nagłówkowym dodatku do serii, jakkolwiek wstrząsające mogą stać się same w sobie w drugiej połowie gry. Monster Hunter Rise ma satysfakcjonujące wrażenie mniejszej i bardziej kompaktowej przygody niż rozległy świat z 2018 roku, ale powiązanie postępów fabularnych z trybem kooperacji online jest trochę rozczarowujące.

Recenzja na Nintendo Switch. Kod dostarczony przez wydawcę.

NAJLEPSZE OFERTY NA DZIŚ 37,99 USD w Amazon 39,99 USD w Best Buy 39,99 USD w Walmart Werdykt 4

4 z 5

Powstanie łowców potworów

Monster Hunter Rise to wspaniała przygoda, dostarczająca fascynujących nowych narzędzi, takich jak Wirebug, i idąca po cienkiej granicy między arkadową a szybką rozgrywką HD. Rampages to fajny nowy dodatek, gdy są używane oszczędnie, ale poleganie na polowaniach online, aby zakończyć historię Rise, jest zagadkowym krokiem.

Więcej informacji

Dostępne platformyPrzełącznik Nintendo
Gatunek muzycznyRPG
Mniej