Recenzja Naczelnego Dowódcy

Jedyna rzecz, która przewyższa Master Chiefa?

Plusy

  • Wystarczająco łatwe do kontrolowania
  • Na masową skalę
  • Zaawansowany i spektakularny

Cons

  • Wolne tempo
  • Powolne działanie
  • Zniechęcająca złożoność

Plusy

  • +

    Wystarczająco łatwe do kontrolowania





  • +

    Na masową skalę

  • +

    Zaawansowany i spektakularny

Cons

  • -

    Wolne tempo



  • -

    Powolne działanie

  • -

    Zniechęcająca złożoność

NAJLEPSZE OFERTY NA DZIŚ 9,95 USD w Walmart $9.99 w Amazon 10,99 USD w Amazon

Spójrz na tytuł. Mogłoby być tylko bardziej bombastyczne, gdyby na końcu przykleili „SUKI”. Absolutnie nie ukrywa, że ​​jest najbardziej hardkorową, epicką, ekstremalną, bezkompromisową grą strategiczną czasu rzeczywistego. I grając w końcu na 360, zaczynasz żałować, że trochę poszli na kompromis. Możesz płynnie przybliżać widok od drzewa wypełniającego ekran do całego kraju, zanim zechcesz spoglądać w dół przez okno samolotu. W jednej grze możesz walczyć do 500 jednostek, niektóre wielkości gór, inne we flotach, armadach i batalionach. Możesz budować miasta, które przyćmią Manhattan, całkowicie według własnego projektu, wirując i piszcząc z połączoną fantastyką naukową, oszałamiającą do oglądania.



Ale… tak nie jest. Uruchomić. Dobrze. Czy zauważyłeś, jak to zdanie było przerywane krótkimi przerwami? Irytujące, prawda? A ta gra nie jest zbyt odmienna - działa pięknie. Przez półtorej sekundy. Potem się zatrzymuje. Na najkrótszą chwilę. I znów pięknie biega. Przez półtorej sekundy. Ale między tymi małymi, ale częstymi przerwami jest wspaniała gra. Akcja SupCom toczy się w przyszłości, w której wojna toczy się z robotami, więc kiedy trzy frakcje ścierają się, tak naprawdę na polu bitwy jest tylko trzech ludzi. Reszta to wszystkie roboty, które zbudowali. Ci ludzie, w tym ty, siedzą w kokpicie jednostki dowódcy, ogromnego, tupającego supermecha, który może budować i niszczyć z niezwykłą szybkością, a po śmierci eksploduje z siłą atomówki.

Ta skala jest równie kompulsywna, co zniechęcająca. Gry trwają godziny i wiążą się z niekończącym się budowaniem bazy i oszczędzaniem. Ale kulminacją są zadziwiające hordy zabójczych robotów wjeżdżających do rozległych miast i ścierających się w apokalipsie eksplozji. Te eksplozje zawierają taktyczne bomby nuklearne, co jest ekscytującym pomysłem, ale trochę uciążliwym w praktyce. Jedynym przeciwnikiem jest bardzo kosztowny system obronny, którego budowa trwa wieki, więc musisz sprawdzać ze zwiadowcą, czy któryś z twoich przeciwników rozpoczął już swój własny program nuklearny.



Innym ważnym pytaniem podniesionym przez przeniesienie gry bardzo PC na 360 jest – jakże nieuniknione – kontrola. Nie chodzi tylko o to, że strategia czasu rzeczywistego jest młodym gatunkiem na konsolach, ale o to, że Supreme Commander słynie z posiadania najbardziej zaawansowanego i skomplikowanego schematu sterowania w popularnych grach. Ustawiasz w kolejce rozkazy, aby Twoje jednostki wykonywały jedną po drugiej, ustalasz trasy patroli, synchronizujesz ruchy szczypiec, systemy promów powietrznych i powtarzasz cykle budowy. I co zadziwiające, wszystko działa na 360. Cóż, prawie. Schemat sterowania jest tutaj zaskakująco zręczny. Z pewnością wolniejsza niż mysz, a to staje się przeszkodą w bardzo długich grach, ale nie jest to niezręczne. Prawy drążek powiększa i pomniejsza, lewy panoramuje i działa jak kursor po pomniejszeniu. D-pad wyświetla różne menu zamówień, a prawie wszystkie zaawansowane czynności wykonuje się po prostu przytrzymując prawy zderzak podczas zamawiania jednostek.

Jedyną rzeczą, która jest kłopotliwa, jest oddzielenie jednostek lądowych od powietrznych na niewielkim obszarze: irytująco powszechny wymóg. Szczególnie, gdy za każdym razem, gdy próbujesz narysować wokół nich ramkę wyboru, gra zacina się i zapomina, gdzie byłeś. To tak bardzo gra na PC, że kiedy spowolnienie staje się chroniczne, łapiesz się na poczucie winy tego samego gracza: przepraszam, procesorze! Wiem, że o wiele cię proszę, ale gdybyś tylko mógł zobaczyć, jak przez pięć cholernych sekund nie szarpać się jak nocny cios, ja… ja… Och, nie martw się, naprawdę nie powinienem przerywać ci podczas pracy. Przepraszam.



Nie. Wiesz, co Xbox może, a czego nie może robić, Gry zasilane gazem, a jeśli płynne działanie Twojej gry należy do tych ostatnich, musisz to zmienić. Ale to byłby kompromis i Naczelny Dowódca, SUKI! nie idzie na kompromis. Po prostu chlupocze.

22 sierpnia 2008

NAJLEPSZE OFERTY NA DZIŚ 9,95 USD w Walmart $9.99 w Amazon 10,99 USD w Amazon

Więcej informacji

Gatunek muzycznyStrategia
OpisPomimo powolnego tempa i wydajności, Supreme Commander jest zaawansowany i widowiskowy.
Platforma„Xbox 360”, „PC”
Ocena cenzury w USA„Wszyscy 10+”, „Wszyscy 10+”
Ocena cenzora w Wielkiej Brytanii'',''
Data wydania1 stycznia 1970 (USA), 1 stycznia 1970 (Wielka Brytania)
Mniej