Recenzja odcinka 14 The Walking Dead sezonu 10: „Unika znaczących zmian dla pustych podmuchów gorącego powietrza”

(Zdjęcie: AMC) NAJLEPSZE OFERTY NA DZIŚ Sprawdź Amazon

Z tytułem takim jak „Spójrz na kwiaty” – nawiązaniem do jednego z najlepszych i najmroczniejszych momentów serialu – większość widzów prawdopodobnie spodziewała się wielkich rzeczy po sezonie 10 The Walking Dead, odcinku 14. Z pewnością showrunnerzy nie zawiodą z czymś równym ciężarowi załadowanej linii? Zło. Podobnie jak większość kontynuacji serialu do poważnej ofiary, ostatni odcinek The Walking Dead słabo radzi sobie ze zgonem Alfy, unikając znaczących zmian na rzecz pustych podmuchów gorącego powietrza.





Zacznijmy jeszcze raz od Carol. Od jakiegoś czasu mówię, że The Walking Dead musi zrobić ostry zwrot z Carol, zanim stanie się nie do poznania od ulubionej ikony fanów, którą kiedyś była. I chociaż odcinek 14 wydawał się pokazywać, że w końcu odzyskuje zmysły, ten renege nie nadszedł bez jeszcze bardziej zirytowanego oglądania dla publiczności.

Po pierwsze, ta upadła królowa rozpoczyna odcinek od odmowy dotrzymania umowy Neganowi – teraz (całkiem słusznie) wkurzona za utratę jednego biletu z powrotem do Aleksandrii po dostarczeniu głowy Alfy – i zamiast tego cofa się z powrotem do samotna Carol z przeszłych pór roku, wędrująca do lasu bez troski o to, jak w rezultacie mogą się rozegrać pozostałe Wojny Szeptów.



(Źródło zdjęcia: AMC)

Byliśmy tu wiele, wiele razy wcześniej z Carol, a teraz, tak jak wtedy, wartość rozrywkowa jej mizantropijnych meandrów jest nikła. Ten trop Walking Dead łączy się z innym w postaci halucynacji Carol, ponieważ wizje Alfy podważają jej hermetyczne odosobnienie, manifestując poczucie winy, jakie czuje wobec tych, którzy ucierpieli w wyniku jej działań.

W końcu prowadzi to oczywiście do punktu krytycznego, odzwierciedlonego na ekranie przez decyzję Carol, by oprzeć się samotnemu zgonowi i wrócić do Aleksandrii. Jeśli rzeczywiście jest to punkt zwrotny, na który wszyscy liczyliśmy, z pewnością był to irytujący i głęboko niesatysfakcjonujący moment do oglądania.



Z lepszych wiadomości, Negan przynajmniej zdobył zaufanie innego Aleksandryjczyka w postaci Daryla, który dowiaduje się, że zdetronizowany despota naprawdę troszczy się o swoich byłych oprawców po tym, jak odmówił przyjęcia korony Szeptacza jako ich nowej Alfy.

Jeśli chodzi o drogę tej postaci do odkupienia, Negan prawie osiągnął swój cel i – podobnie jak jego nowi sojusznicy – ​​jestem gotów przebaczyć przeszłe grzechy i w pełni kibicować temu antybohaterowi przechwałek teraz, gdy oczyścił swoje imię. To zdumiewający zwrot dla najgorszego złoczyńcy The Walking Dead, a zarówno Jeffrey Dean Morgan, jak i zespół scenarzystów serialu zasługują na pochwałę za to, że udało im się to zrobić.



(Źródło zdjęcia: AMC)

Gdzie indziej Beta – dość przewidywalnie – ustanowił się jako nowy główny antagonista zamykającego się łuku Szeptu, nawet zszywając wciąż świeżą tkankę twarzy Alfy w jego najnowszą maskę ciała, na wypadek, gdybyś nie wiedział, co oznacza ta ostateczna konfrontacja .

Podczas gdy oślizgła okultystka Samanthy Morton miała swoje wady, Beta jest znacznie prostszą siłą łajdactwa; sześć stóp czystej, nieubłaganej wściekłości. Mizerne próby rozwinięcia jego historii w sezonie 10 również nie oferują niuansów ani empatii dla jego postaci, a najlepiej założę się, że ta siła antagonistyczna zniknie, zanim napisy pojawią się w odcinku 15, choć nie wcześniej niż on wymienia potencjalnie śmiertelne ciosy z pozostałymi oddziałami Aleksandrii.



Rzeczywiście, sezon 10 już wybiega w przyszłość poza Szeptaczami w postaci podróży Eugene'a, Yumiko i Ezekiela, aby znaleźć społeczność Stephanie. Ich pielgrzymkę można odczytać jako pierwszy krok do drastycznej zmiany scenerii i opowiadania historii w następnej erze The Walking Dead, a ich wczesne wędrówki po bardziej zurbanizowanym tle są już odświeżającą zmianą z lasów Wirginii.

Jednak pomimo tych najważniejszych wydarzeń, „Look at the Flowers” ​​gra jak niepotrzebny prekursor odcinka 15, który – dzięki opóźnieniu finału serialu – może być ostatnim odcinkiem The Walking Dead od dłuższego czasu. Ta nieoczekiwana zmiana czasu antenowego w sezonie 10 bez wątpienia doprowadzi do wstrząsającego rozwiązania w przyszłym tygodniu, ale mam nadzieję, że może podnieść poprzeczkę pozostawioną przez odcinek 14, który nadal trzymał się ostatnich, nieistotnych tchnięć z łuku Walking Dead, który wszyscy – w tym show – jest gotowy, by ruszyć dalej.

NAJLEPSZE OFERTY NA DZIŚ Sprawdź Amazon

Więcej informacji

Dostępne platformytelewizja
Mniej