Recenzja odcinka 4 sezonu Mandalorian: „Przygotuj się do teorii”

(Zdjęcie: Lucasfilm/Disney)

Nasz werdykt

Choć czasami przewidywalne i z klekotliwym występem Giny Carano, „Oblężenie” to kolejny zabawny odcinek z ustawianiem stołu





Werdykt GamesRadar+

Choć czasami przewidywalne i z klekotliwym występem Giny Carano, „Oblężenie” to kolejny zabawny odcinek z ustawianiem stołu

Ostrzeżenie: to jest droga do naszego Mandaloriański sezon 2 , recenzja odcinka 4, która zawiera główne spoilery – odwróć się, aby uniknąć zepsucia nowego odcinka!

Zacznijmy od kontaktu z Giną Carano. Było kilka telefonów od fanów, aby usunąć ją z programu po jakiejś niesmacznej aktywności na Twitterze. Zamiast wdzierać się w tę debatę, mam po prostu nadzieję, że nie wrócimy w najbliższym czasie do postaci Carano, Cara, ponieważ… cóż… nie jest zbyt dobra. Jej występ jako uśmiechniętej badass jest jednym dźwiękiem, a każda linia jest grana tak samo. Nigdzie nie jest to bardziej rozpraszające niż jej ostatnia scena, w której przypomina się, że były szturmowiec przybył z Alderaanu – pierwszej planety zniszczonej przez Gwiazdę Śmierci w Gwiezdnych wojnach: Nowa nadzieja. To ogromny bagaż emocjonalny do noszenia. Jednak nic z tego nie wychodzi, jak ujawnia: straciłam wszystkich. Wojownik Nowej Republiki odpowiada kolejną nieco niezdarną linią: przepraszam za twoją stratę, ale na szczęście kompozytor Ludwig Göransson jest pod ręką, aby wykonać ciężkie podnoszenie z nostalgiczną wskazówką.



Teraz to na uboczu, możemy porozmawiać o Oblężeniu, które kontynuuje formułę Mandalorian polegającą na odwróceniu Mando od jego głównego zadania, tylko po to, by pomóc komuś w potrzebie. To kolejna fajna przygoda ze znajomymi, zawierająca scenę, która jest czystą kocimiętką dla fanów Gwiezdnych Wojen.

Oprócz powracającego Carano, Carl Weathers – Apollo Creed! – powraca jako dawniej dwuskrzydłowy Greef, który potrzebuje pomocy w wyjęciu bazy Imperium. Wraz z przejażdżką jest niebieski Mythrol Horatio Sanza, nagroda z pierwszego odcinka. Szybko staje się żartem w każdej scenie, a Greef (wciąż jeden z najlepszych bohaterów serialu) odejmuje kilkaset lat od wyroku Mythrola za każdy pół-bohaterski akt. To bardzo potrzebna ulga, gdy pozostałe trzy główne postacie to jedni z poważniejszych ludzi w tej odległej galaktyce.

Tytułowe oblężenie szybko się rozpoczyna – Baby Yoda zostaje, by psocił w szkole – i zaczyna się akcja. Podobnie jak w przypadku wszystkiego w The Mandalorian, wartości produkcyjne są wysokie, chociaż widok Mando przedzierającego się przez kolejny korytarz Szturmowców to deja vu z zeszłego tygodnia. Mimo to odkrycie, które pochodzi z inwazji, powoduje, że mój kochający Gwiezdne Wojny mózg wiruje. Ta krótka wiadomość od doktora Pershinga z Omida Abtahi zawiera tak wiele informacji, że pomaga we wszystkim, co dotyczy planu Moffa Gideona.



Wygląda na to, że resztki Imperium próbują stworzyć nowego przywódcę – takiego z wysokim wskaźnikiem midichlorianów. W laboratorium jest kilka nieudanych eksperymentów, podobnych do tych, które widzieliśmy na Exegolu w Star Wars: The Rise of Skywalker, i możemy przypuszczać, że Imperium albo próbuje stworzyć nowe ciało dla Imperatora, albo nowe stworzenie dla wciąż… przetrwanie cesarza do kontroli; to samo, co staje się Snoke. To, że Jon Favreau subtelnie ustawia Baby Yodę jako klucz do odblokowania sekretów trylogii kontynuacji, powoduje, że mój moduł odpowiedzi sensorycznej jest przeciążony i mam nadzieję, że zanim ten program się skończy, pozwoli nam to ponownie ocenić ostatnią część sagi Skywalker jako niektóre z naszych największych pytań otrzymują odpowiedzi na ekranie.

Ta scena jest bez wątpienia punktem kulminacyjnym odcinka, pokazując zręczną rękę Favreau, która wciąż dodaje rozpędu historii Mando, jednocześnie zabierając go w przygodę, która początkowo ma niewiele wspólnego z nadrzędną historią. Co więcej, nie ma czasu na myślenie, że Greef, Cara i ich niebieski przyjaciel są ścigani przez szturmowców na śmigaczach, a potem na statkach. Tak, Mando ratowanie dnia to oczywisty finał – zadałem sobie pytanie „Gdzie jest Mando?” podczas sekwencji pościgu, co oczywiście sprawiło, że pomyślałem „on będzie miał ich plecy” – ale widząc, jak wpadł na scenę z Baby Yodą na radosnej przejażdżce, punkt kulminacyjny był prawdziwą przyjemnością. Chociaż The Mandalorian może być czasami przewidywalny, nie można zaprzeczyć, że oglądanie go jest przyjemnością.

W następstwie okazało się, że czerwony kosmita naprawczy pracuje dla Imperium – kto mógł się domyślić na podstawie tego strzału na niego wcześniej w odcinku?! Moff Gideon knuje coś nikczemnego z tymi złymi facetami w czarnych szatach . Możemy w pełni oczekiwać, że pojawią się na Corvusie, gdy Mando w końcu spotka Ahsokę Tano… chyba że znowu się rozproszy. Naprawdę podejrzewam, że może.



Werdykt 3,5

3,5 na 5

Recenzja odcinka 4 sezonu Mandalorian: „Przygotuj się do teorii”

Choć czasami przewidywalne i z klekotliwym występem Giny Carano, „Oblężenie” to kolejny zabawny odcinek z ustawianiem stołu

Więcej informacji

Dostępne platformytelewizja
Mniej