Recenzja odcinka 6 Falcon and Winter Soldier: „Finał godny filmu Marvela”

(Zdjęcie: Disney/Marvel Studios)

Nasz werdykt

Sokół i Zimowy Żołnierz kończą się pełnym akcji finałem, który jest pospieszny, ale dostarcza Kapitana Ameryki, którego potrzebujemy





Werdykt GamesRadar+

Sokół i Zimowy Żołnierz kończą się pełnym akcji finałem, który jest pospieszny, ale dostarcza Kapitana Ameryki, którego potrzebujemy

Uwaga: ta recenzja odcinka 6 Falcon and the Winter Soldier zawiera spoilery. Jeśli nie oglądałeś Disney Plus pokaż jeszcze, a następnie dodaj tę stronę do zakładek i wróć, gdy wszystko się nadrobi...

Marvel ostrzegł nas, że The Falcon and the Winter Soldier będzie zasadniczo filmem opowiedzianym w sześciu częściach, a finał jest dokładnie tym, czego oczekujesz od ostatnich momentów przeboju Marvela: ogromnych scen akcji, kilku chwil spokoju i postu - kredyty żądło, które w przyszłości będzie bardziej drażnić. To działa, gdy oglądasz jedną z tych ekstrawagancji na dużym ekranie, siedząc w fotelu przez dwie godziny, z niecierpliwością oczekując lądowania superbohatera. Jednak obserwowanie, jak ta struktura rozgrywa się tydzień po tygodniu, jest mniej skuteczne, nawet jeśli ostatni odcinek jest wypełniony wspaniałymi momentami i mocną przemową dla księgi rekordów.



Odcinek z zeszłego tygodnia przygotował elementy do epickiego starcia między Kapitanem Ameryką Anthony'ego Mackie, łamaczami flag i Johnem Walkerem. Sprawy nie przebiegają zgodnie z oczekiwaniami: Kapitan Ameryka mierzy się z Karli Morgenthau i Batroc the Leaper, a Bucky i Walker (!!!) ratują kilku senatorów. Tymczasem Sharon Carter zostaje sprowadzona z powrotem do Stanów, uciekinierka z Madripooru musi w jednej chwili przyodziać sobie twarz kogoś innego, a w innej bezczelnie wychodzić na jaw.

Sharon Carter w Falconie i Zimowym Żołnierzu

(Źródło zdjęcia: Disney/Marvel)



Zacznijmy od Cartera, którego tajny plan staje się jasny po konfrontacji z Karli. To ujawnienie, które zaskoczy kilku teoretyków online – i nawet jeśli nie byłeś przyklejony do subredditu Marvel Studios, ujawnienie wciąż spada z lekkim łomotem. Emily VanCamp została idealnie obsadzona jako Sharon Carter z Kapitana Ameryki: Zimowy Żołnierz, ale ta nowa, dźgająca w plecy amerykańska wersja wydaje się niezsynchronizowana, napisana w serialu, aby Power Broker był rozpoznawalną twarzą, a nie był naturalny łuk postaci. Carter jest w końcu siostrzenicą Sharon Carter (i Steve'a Rogersa? Podróż w czasie Avengers: Endgame jest dziwna), a jej nikczemny obrót wydaje się nie pasować.

Inną postacią, która przeszła przez zaskakujący, hamfistyczny łuk postaci, jest John Walker. Widzieliśmy, jak ten człowiek rozbija komuś głowę tarczą Kapitana Ameryki. Za ten czyn Walker został pobity przez Sama i Bucky'ego, zdyscyplinowany przez rząd Stanów Zjednoczonych i zaoferował drugą szansę od Madame Hydry. To rozczarowująco mała kara dla kogoś, kto zhańbił imię Kapitana Ameryki, a finał to wciera. Widzimy wzmocnionego Super Serum żołnierza pracującego z naszymi bohaterami, a nie przeciwko nim. Po zeszłotygodniowej scenie post-kredytów, w której postać ze złością tworzy własną tarczę, pomyślałem, że Walker będzie chciał zemścić się zarówno na Karli, jak i Samie Wilsonie za odzyskanie imienia Kapitana Ameryki. A jednak oto jesteśmy, z Walkerem ratującym życie zamiast ścigania Karli. Ten moment bohatera jest niezasłużony. W przeciwieństwie do Bucky'ego i Sama nie potrafiłem wybaczyć.

I odwrotnie, zamiast mieć odkupieńczy łuk, Karli nadal kroczy morderczą drogą. Nawet jej koledzy Niszczyciele Flag stają się mniej motywowani jej sposobami, mówiąc, że to wszystko miało być po prostu sytuacją zakładników, a niesłabnące ambicje Karli za wszelką cenę nadal wydają się nie na miejscu dla postaci, która wykazuje taką wrażliwość.



Sokół i Zimowy Żołnierz mają jednak dwa asy w rękawie i obaj są w tytule. Sam Wilson zostaje Kapitanem Ameryką jest w pełni zasłużony, a bohater latający dookoła, rzucający tarczą z vibranium w złych facetów i używający technologii Wakandan prowadzi do wspaniałej akcji. Jednak Sam zwracając się do amerykańskich senatorów, wzywając do prawdziwej zmiany, jest momentem, w którym naprawdę staje się Kapitanem Ameryką. To, co mogło być banalnym przemówieniem o zwycięstwie, zamienia się w jeden z najpilniejszych momentów Marvel Cinematic Universe. Następnie, gdy Sam idzie do Izajasza i pokazuje byłemu żołnierzowi, że jego miejsce w historii nie zostanie zapomniane, jest to sprawiedliwa i poruszająca sprawiedliwość. Świat musiał wiedzieć o ofierze Izajasza i Sam o tym wie. Sokół i Zimowy Żołnierz naprawdę pokazali, że Sam Wilson jest niezbędnym superbohaterem, którego imię powinno być traktowane tak samo, jak wszyscy członkowie założycieli Avengers.

Tymczasem Bucky robi głupie rzeczy w końcowych momentach akcji. Miałeś jedną pracę, mówi Sharon, i nie myli się – Bucky naprawdę nie powinien był rozmawiać przez telefon tak długo. Jednak, gdy Zimowy Żołnierz walczy, wszystko zaczyna działać. Mackie i Sebastian Stan mieli świetną chemię przez cały sezon, a widok tych dwóch byłych pomocników stojących obok siebie pod koniec odcinka, nie jako przyjaciele, ale jako bracia, jest zdrową treścią Marvela, której potrzebowaliśmy.

Czy dotarcie do tego zakończenia było warte podróży? To trudne pytanie – akceptacja imienia Kapitana Ameryki przez Sama ugruntowała całą serię, a ilekroć ta historia ma miejsce do oddychania, serial się wyróżnia. Jednak problemy z tempem Sokoła i Zimowego Żołnierza można dość ładnie zobaczyć w jednej z ostatnich scen finału. Po zakończeniu walk Bucky idzie odwiedzić ojca jednej z ofiar Zimowego Żołnierza i mówi prawdę. Jednak ten moment jest szybko edytowany, co daje nam ledwie czas na przyjrzenie się temu, co dzieje się z tym weteranem II wojny światowej. W zeszłym tygodniu dostaliśmy wiele scen naprawiania łodzi, ale serial nagle zbliża się do mety.



Jest powód, dla którego programy takie jak Game of Thrones, The Sopranos i wiele innych często mają całą główną akcję w przedostatnim odcinku, a potem finał zajmuje się opadami podczas tworzenia kolejnych sezonów – potrzebujemy tej przestrzeni, aby poradzić sobie z tym, co się stało. Sokół i Zimowy Żołnierz mogliby zrobić bardziej medytacyjny epilog, niż szybki. To, co dostaliśmy, było bardziej zbliżone do zakończenia filmu niż świetnego programu telewizyjnego, co jest oczekiwane, ale wciąż nieco rozczarowujące. Marvel nas ostrzegał.


Aby uzyskać więcej pokrycia Marvel, sprawdź nasz podkład na wszystkie nowe programy telewizyjne Marvela idą w naszą stronę. Możesz również sprawdzić nasz przewodnik po wszystkim Faza Marvela 4 .

Najlepsze dzisiejsze oferty Disney Plus Disney Miesięcznik Disney+ 7,99 USD /mth Pogląd Disney Disney+ Rocznie 79,99 USD /rok Pogląd Werdykt 3,5

3,5 na 5

Recenzja szóstego odcinka Falcon and Winter Soldier: „Finał godny filmu Marvela”

Sokół i Zimowy Żołnierz kończą się pełnym akcji finałem, który jest pospieszny, ale dostarcza Kapitana Ameryki, którego potrzebujemy

Więcej informacji

Dostępne platformytelewizja
Gatunek muzycznySuperbohater
Mniej