Recenzja Pathless: „Równe części uspokajają i zatrzymują”

(Zdjęcie: Giant Squid)

Nasz werdykt

Pathless bez wysiłku przełącza się między relaksującą eksploracją a ekscytującymi momentami historii i jest całkowicie niesamowity.





Plusy

  • Zręczne łucznictwo i ruch
  • Całkowicie wspaniały
  • Zwierzęta orzeł

Cons

  • Niektóre powtarzające się łamigłówki

Werdykt GamesRadar+

Pathless bez wysiłku przełącza się między relaksującą eksploracją a ekscytującymi momentami historii i jest całkowicie niesamowity.

Plusy

  • + Zręczne łucznictwo i ruch
  • + Całkowicie wspaniały
  • + Zwierzęta orzeł

Cons

  • - Niektóre powtarzające się łamigłówki

Wbrew RPG i shonen anime, The Pathless stworzył doskonały system zasilania: klapy. To znaczy uderzenia skrzydeł, czyli liczba razy, kiedy orzeł może machać skrzydłami, zanim potrzebuje odpoczynku. Im więcej masz klap, tym wyżej możesz wznieść się w jednej serii lotu. Im wyżej idziesz, tym więcej widzisz. A im więcej go zobaczysz, tym bardziej spodoba ci się The Pathless, spokojna gra z otwartym światem, która doprowadziła ideę sprowadzenia mniej uczęszczanej drogi do największej i najbardziej ekscytującej ekstremum.

Ten rok był wypełniony prostymi grami, które w rzeczywistości nie są takie proste – na przykład Fall Guys i Among Us – ale The Pathless jest dla mnie najlepszym wyjaśnieniem, dlaczego absolutnie uwielbiam minimalistyczne gry zbudowane wokół silnej centralnej mechaniki. Ponieważ technicznie rzecz biorąc chodzi o sprowadzenie światła do zaciemnionej krainy poprzez oczyszczenie przeklętych duchów i odrzucenie szaleńca oszalałego mocą, który upiera się, że jego wizja jest jedyną drogą naprzód – i nie że rezonują teraz – The Pathless to zasadniczo gra o łowczyni, jej łuku i orle. Łączą się one w system ruchu, który zamienia każdy centymetr wspaniałego krajobrazu gry w kinetyczną rozkosz i tworzą ramę dla łamigłówek, które uczą kreatywnego myślenia.



Nie myśl, czuj

Bezdrożny

(Źródło zdjęcia: Giant Squid)

Jako bezimienna łowczyni wyruszasz, aby oczyścić cztery podobne do biomów płaskowyże, z których każdy z własnym, teraz skażonym duchem, czuwa nad nimi. Każdy płaskowyż jest wypełniony lekkimi kamieniami, które należy zebrać i złożyć w trzech świątyniach. Gdy aktywujesz wszystkie trzy kapliczki, duch tego obszaru zostanie osłabiony i możesz go wytropić, aby go oczyścić. Jak dotąd, więc gra wideo. Za chwilę do tego dojdziemy. Najpierw musimy porozmawiać o rzeczach pośrednich, ponieważ to mnie naprawdę wciągnęło.



Szybkie fakty: Bezdroża

Data wydania : 12 listopada 2020 r.
Platformy : PS4, PS5, PC
Deweloper : Olbrzymia kałamarnica
Wydawca : Annapurna Interactive

The Pathless to jedna z tych gier, które sprawiają, że prosta czynność poruszania się po przestrzeni jest niezwykle absorbująca. Łowczyni biega, ślizga się i skacze z gracją gimnastyczki, a wszystko wydaje się tak łatwe, jak się wydaje. Używając łuku, możesz zestrzelić talizmany pokrywające płaskowyże, aby uzupełnić swój licznik sprintu i nabrać szybkiego tempa. Automatycznie namierzasz najbliższy talizman w zasięgu wzroku, więc wszystko, co musisz zrobić, to zmierzyć czas strzałów. W pełni naładowany strzał gwarantuje trafienie, ale możesz też wypuścić strzałę wcześniej tylko odpowiedni czas na zastrzyk mocy, który może zaoszczędzić cenny ułamek sekundy, jednocześnie przyspieszając Twój rytm.

Trudno przecenić, jak dobrze to czuje. A Pathless wcale nie jest autopilotem. Oddawanie potężnych strzałów, łamanie wielu talizmanów w powietrzu, by wykonywać skoki łańcuchowe, a także wplatanie skrzydeł i szybowanie z orła dodaje wiele różnorodności i wyzwania do ruchu. Nazwałbym to prawie luką w umiejętnościach i jestem pewien, że speedrunnerzy pokażą to w przyszłości. Ale ruch jest tak naturalny i przyjemny, że szybko zamienia cię w autopilota, i wtedy naprawdę uderza zen.



Na początku byłem trochę roztrzęsiony i zbyt ostrożny, skrupulatnie celowałem i mierzyłem strzały, obserwując celownik, ale w ciągu godziny lub dwóch przedzierałem się przez wzgórza i przelatywałem przez lasy bez żadnej troski. Przestałem mieć obsesję na punkcie celownika i zacząłem koncentrować się na tym, co przede mną, wygodnie oddając strzały mocy przez cały czas. To jest wersja gry runner's high w grze wideo iw ciągu około ośmiu godzin zajęło mi wyczyszczenie gry, nigdy, przenigdy się nie zestarzała. Nigdy w życiu nie chciałem mniej szybkiej podróży.

Dzieje się tak częściowo dzięki surowemu pięknu środowisk, przez które przechodzisz. Każdy płaskowyż ma odrębną estetykę, która ewoluuje po oczyszczeniu jego ducha opiekuńczego, a każdy z nich zapiera dech w piersiach. Twórca Giant Squid wziął bujne kolory i czyste linie swojej poprzedniej gry, Abzu, i jakoś zastosował je do czegoś znacznie większego i bardziej zróżnicowanego bez poświęcania jakichkolwiek szczegółów. Drzewa uginają się na wietrze, wysokie fragmenty trawy przy każdym kroku, a rzeki wiją się przez płaskowyże prawie tak płynnie, jak sama łowczyni. W połączeniu z inną muzyką Austina Wintory, która jest zarówno posępna, jak i elektryzująca, The Pathless jest w równym stopniu uspokajający i porywający.

Zagadki i oczyszczenie

Bezdrożny



(Źródło zdjęcia: Giant Squid)

Ale to nie tylko ruch, który wywyższa The Pathless. Istnieje również wiele dobrych powodów, aby przestać. Świat jest pełen skromnych sekretów, które dają kryształy, które zwiększają liczbę klap, które twój orzeł może wykonać, i szybko dowiesz się, że za każdym rogiem coś czai się. Podejrzanie nieoświetlone pochodnie, źle ustawione pierścienie wołające o dobrze umieszczoną strzałę, skorumpowana dzika przyroda, krótkie próby czasowe – jak na mój gust łamigłówki nakładają się trochę na siebie, ale Bezdroża jest przepełniona rzeczami do znalezienia, a obietnica większej liczby klap czyni je dobrze warto znaleźć. To samo dotyczy jasnych kamieni znajdujących się na każdym płaskowyżu. Potrzebujesz tylko kilku, aby aktywować wszystkie trzy kapliczki, ale jeśli znajdziesz je wszystkie, wydarzy się kilka naprawdę fajnych rzeczy. Nie zepsuję czego, ale proszę zrób sobie przysługę i zdejmij wszystkie jasne kamienie. Warto dla samego wizualnego splendoru, nie wspominając o niesamowitych umiejętnościach bonusowych.

To mówi o jednej z najlepszych części The Pathless. Na jakiejś mapie nic nie jest dla ciebie zaznaczone, więc każde odkrycie jest słodsze. To także wywołuje podekscytowanie widząc punkt orientacyjny w oddali i wiedząc, że naprawdę można do niego podejść. Moje największe „Wow!” chwila nadeszła w połowie drugiego płaskowyżu. Nie mogąc powstrzymać się przed eksploracją, w tym momencie odblokowałem kilka dodatkowych klap, więc mogłem wspiąć się na górę w poszukiwaniu sekretów na dużych wysokościach. Ciągle sprintowałem, szybowałem i wiązałem talizmany, czekając na trafienie w znacznik poza torem. Ale nigdy tego nie zrobiłem. Zamiast tego znalazłem świątynię zakopaną w przypadkowym, skalistym szczycie, aw środku był jasny kamień dla ducha, do którego płaskowyżu nie dotarłem. Nawet nie zdając sobie z tego sprawy, trochę złamałem sekwencję, a potem byłem naprawdę zawrotny. Ten drobny moment potwierdził wszystkie badania, które przeprowadziłem, aby wzmocnić orła, i potwierdził raz na zawsze, że mogę zaufać grze, że nagrodzi moją ciekawość.

Bezdrożny

(Źródło zdjęcia: Giant Squid)

Opowiadanie w dużej mierze bez użycia rąk jest również ożywiane poprzez eksplorację. Skrawki wiedzy są porozrzucane, a każdy z nich jest oknem na życie nieżyjącego już wojownika, pisarza, a może byłego myśliwego. Wyraźny motyw światła i ciemności zyskuje mile widziany niuans, gdy odkrywasz stopniową erozję wiary ludzi i towarzyszącą jej falę namiętnego szaleństwa. W The Pathless jest bardzo niewiele dialogów – choć wystarczająco, by nadać głównej obsadzie prawdziwy charakter – więc twoje zrozumienie świata będzie odzwierciedlało twoją chęć przebicia się przez niego. Uderzenia głównej fabuły i spektakularny finał mogą stać same w sobie, ale dociekliwe oko z pewnością poprawi twoje uznanie dla tego, przez co przeszły te duchy i ich zwolennicy.

Zen eksploracji kończy się jednak na tym, ponieważ ton i tempo gry zmieniają się dramatycznie, gdy faktycznie konfrontujesz się z przeklętymi duchami. Jeśli wpadniesz na nich, zanim ulegną osłabieniu – a raczej, jeśli zostaniesz złapany przez szkarłatną burzę wokół nich – wejdziesz do lekkiej sekcji ukrywania się, która gra jak czerwone światło, zielone światło. Kulminacyjne polowania na duchy są znacznie bardziej pełne akcji, zawsze rozpoczynają się sekwencją pościgu, ale kończą się pojedynkiem w stylu areny. Duchy dzielą kilka umiejętności, ale każdy z nich ma kilka sztuczek, które zmieniają ogólny nastrój walki. Podobnie jak ruch, te sekcje również przypominają grę rytmiczną, z większym naciskiem na wyczucie czasu niż walka w tę i z powrotem. I choć nie są strasznie trudne, walki duchów są prezentowane tak dobrze, że zawsze są intensywne.

Nawiasem mówiąc, każdy kontakt z jakąkolwiek korupcją sprowadzi cię z powrotem do jednej z najlepszych mechanik w The Pathless, a właściwie wszystkich gier wideo: głaskania orła. To się brudzi, kiedy zostajesz zaatakowany przez duchy, widzisz, więc musisz podrapać, potargać i pogłaskać to zepsucie w prawdopodobnie najlepszej minigrze, jaką kiedykolwiek wymyślił człowiek. Wirtualne zwierzę nie obchodziło mnie tak bardzo od czasu Pokemon Let’s Go Eevee. To drobiazg, ale głaskanie orła za każdym razem sprawiało mi radość. Tak naprawdę też The Pathless. Mógłbyś znokautować go podczas jednego długiego objadania się – lub krótkiego objadania, jeśli skupisz się tylko na pokonywaniu duchów – ale skończyłem to w ciągu kilku dni i ciągle nie mogłem się doczekać, aby zagrać więcej.

Werdykt 4

4 z 5

Recenzja Pathless: „Równe części uspokajają i zatrzymują”

Pathless bez wysiłku przełącza się między relaksującą eksploracją a ekscytującymi momentami historii i jest całkowicie niesamowity.

Więcej informacji

Dostępne platformyPS4, PS5, PC
Mniej