Recenzja Plants vs. Zombies: Garden Warfare

Plusy

  • Kapryśny
  • urocze wizualizacje
  • Duża ilość zawartości do odblokowania
  • Mocna podstawowa rozgrywka

Cons

  • Niektóre klasy czują się przytłoczone
  • Za mało map dla wielu graczy

Plusy

  • +

    Kapryśny





  • +

    urocze wizualizacje

  • +

    Duża ilość zawartości do odblokowania

  • +

    Mocna podstawowa rozgrywka



Cons

  • -

    Niektóre klasy czują się przytłoczone

  • -

    Za mało map dla wielu graczy

NAJLEPSZE OFERTY NA DZIŚ 12,95 USD w Amazon 16,99 USD w Walmart 19,99 USD w Best Buy

Zmiana gatunku w połowie serii to trudna sprzedaż, zwłaszcza gdy bierzesz popularną serię i mówisz „pieprzyć to, robimy z niej strzelankę!” Popcap's Plants vs. Zombies to najnowszy skok i prawdopodobnie najdziwniejszy przykład; Garden Warfare całkowicie porzuca taktyczną rozgrywkę oryginału na rzecz strzelanin wieloosobowych na dużą skalę. Nie sadzisz już Bonk Choy i nie cofasz się, gdy uderza w zombie – jesteś w środku, strzelając groszkiem z ust strzelca grochu i strzelając do zombie strzałami z dużej odległości z Kaktusa. I chociaż jest kilka dziwnych decyzji projektowych i problemów z równowagą, powstała strzelanka jest urocza, przyjemna i całkowicie godna miana Plants vs. Zombies.



Podczas gdy PvZ z przeszłości była lekką serią obrony wieży, Garden Warfare to strzelanka z perspektywy trzeciej osoby, w której rośliny i zombie wyruszają na wojnę na obszarach podmiejskich z bronią, nasionami, rakietami i płatkami. Jest to oczywiście znacznie bardziej zorientowane na akcję doświadczenie, ale rdzeń serii – zachwycająca walka roślin z zombie – jest przyjemnie nienaruszony i podtrzymywany przez mocną podstawową rozgrywkę, która jest przyjemna w swoim szaleństwie.

W Garden Warfare brakuje jakiejkolwiek kampanii dla jednego gracza, zamiast tego podwaja się w trzech trybach współpracy i rywalizacji dla wielu graczy. Każdy zanurza się w tych samych pięciu wiejskich poziomach, przerobiony, by zarysować inny swędzenie dla wielu graczy, i chociaż żaden nie jest tak wyjątkowy, są przyjemne same w sobie. Vanquish (Team Deathmatch) oraz Gardens & Graveyards (Control Point/Rush Mode) są dopracowane i wciągające i wykorzystują specyfikę uniwersum PvZ w bitwach 12 na 12. Podczas gdy Vanquish nie odbiega od archetypu drużynowego deathmatchu, G&G pozwala stronie wegetacji bronić swoich punktów za pomocą roślin doniczkowych, podczas gdy zombie mogą odradzać nieumarłą sztuczną inteligencję, aby pomóc roić się w ogrodach wroga. Ta drobna zmiana sprawia, że ​​i tak już zakrojone na szeroką skalę bitwy wydają się jeszcze bardziej masywne i daje ci dodatkową kontrolę nad chaosem.



Przychodzące mikrotransakcje?

Plants vs. Zombies: Garden Warfare wydaje się być grą, którą można łatwo wykorzystać za pomocą mikrotransakcji – możliwość zakupu waluty w grze znacznie przyspieszyłaby proces odblokowywania rzeczy. W momencie uruchomienia nie jest to opcja, ale nawet jeśli zostanie dodany, nie martwiłbym się zbytnio. Nowy sprzęt nie psuje gry, o ile mogę to powiedzieć, a ludzie, którzy wydają pieniądze na rzeczy kosmetyczne (jeśli jest to w ogóle możliwe w dowolnym momencie), będą w rzeczywistości okradać się z nieodłącznej radości z otwierania pakietów dopalaczy.



Garden Ops przypomina tradycyjną rozgrywkę Plants vs. Zombies, gdzie zespół czterech roślin walczy z coraz trudniejszymi falami zombie i okazjonalnie z bossami. Jasne, to tylko coraz bardziej rozpowszechniony tryb Hordy Gears, ale założenie to doskonale przekłada się na uniwersum PvZ. Chociaż brakuje mu skali potyczek dla 24 graczy, bardziej intymna konfiguracja i skupienie się na kooperacji sprawiają, że rozgrywka jest wciągająca – a możliwość ufortyfikowania bazy roślinami doniczkowymi jest sprytnym ukłonem w stronę korzeni franczyzy ( gra słów niezamierzona, ale wow, to się udało). Każdy poziom gry wieloosobowej ma kilka lokalizacji, z których można rozpocząć fale, nadrabiając skądinąd nędzną listę map dla wielu graczy.

Każda z frakcji Roślin i Zombie obejmuje cztery unikalne, grywalne klasy, a wszystkie posiadają trzy specjalne umiejętności, które pomagają im się wyróżnić. Chociaż niektóre są zdecydowanie lepsze od pozostałych, wszystkie mają swoje własne miejsce na polu bitwy – od zadającego duże obrażenia Zombie All-Star (który potrafi kopać wybuchowe zombie, doskoczyć i odradzać manekiny) po uzdrawiający Słonecznik (która może strzelać promieniami słonecznego światła, kiedy nie leczy swoich sojuszników). Jest w tym również sporo asymetrii, tworząc zabawną dynamikę między stronami i powodując chaotyczne walki. Prowadzi to również do pewnych problemów z równowagą – powodzenia w znalezieniu czegoś tak potężnego, jak Gryzak jednym uderzeniem po stronie zombie. Poważnie, ten facet to kutas.

Te osiem klas (i możliwość ich dostosowania) jest najbardziej zaskakująco głęboką częścią Garden Warfare i dodaje głębi tej lekkiej strzelance. Każda postać ma miejsca na kosmetyki, które można wyposażyć w różne przedmioty, pozwalające na założenie okularów przeciwsłonecznych, hełmów, zarostu, rękawic kuchennych i innego losowego sprzętu, aby zmienić wygląd swojej klasy. Istnieją również zupełnie inne postacie, które możesz odblokować, które nie tylko całkowicie zmienią wygląd postaci, ale także zmienią ich styl gry. Jasne, przypięcie brody do Naukowca jest fajne, ale jest jeszcze bardziej ekscytujące, gdy możesz zdobyć zupełnie nową skórkę postaci, która zamieni jego broń na telekinetycznego delfina. Istnieją nawet pasywne ulepszenia, które można odblokować, co zapewnia ogromną ilość treści do odkrycia i wiele powodów, aby kontynuować grę.

Nowy sprzęt kosmetyczny, rośliny doniczkowe, zombie do rozmieszczenia i inne przedmioty można znaleźć za pośrednictwem pakietów dopalaczy, które są kupowane za walutę w grze (w momencie premiery nie ma żadnych mikrotransakcji). Tak, technicznie nagrody można po prostu rozdawać za udaną grę, ale zablokowanie ich za pakietami dopalaczy czyni je znacznie bardziej ekscytującymi. To psychologiczna sztuczka i działa — okłamałbym samego siebie, gdybym nie przyznał się do rozegrania kilku dodatkowych meczów tylko po to, by zdobyć nieco droższą paczkę i zobaczyć, co jest w środku (jeśli się zastanawiasz, było kilka roślin, para gogli dla żołnierza i jedna z sześciu części potrzebnych do odblokowania nowej skórki Słonecznika).

W Garden Warfare nie ma nic przełomowego, ale pod absurdalnym założeniem kryje się sprytna, dopracowana strzelanka z sercem – nawet jeśli powstrzymują ją problemy z równowagą i brakiem map. Niezależnie od tego, czy masz tuzin znajomych, z którymi chcesz zagrać w Gardens & Graveyards, czy małą grupę, aby grindować pakiety dopalaczy w Garden Ops, w pierwszej strzelance Popcap jest co polubić. Wow, naprawdę nie spodziewałem się, że kiedykolwiek napiszę „Pierwszą strzelankę Popcapa” w recenzji.

Garden Warfare to zabawna, dopracowana strzelanka, a to, czego brakuje w rozgrywce, nadrabia zabawnym sprzętem kosmetycznym, który będziesz chciał odblokować.

Ta gra została zrecenzowana na Xbox One.

Plants vs. Zombies Garden... Oferty na komputery PC 853 opinii klientów Amazon ☆. ☆. ☆. ☆. ☆. 1 oferty dostępne Amazonka 19,99 USD 12,95 USD Pogląd Codziennie sprawdzamy ponad 250 milionów produktów w najlepszych cenach wspieranych przez

Więcej informacji

Gatunek muzycznyAkcja
OpisGra strategiczna na iOS otrzymuje traktowanie jako strzelanka z perspektywy trzeciej osoby.
Platforma„PS4”, „PS3”, „PC”, „Xbox One”, „Xbox 360”
Ocena cenzury w USA„Wszyscy 10+”, „Wszyscy 10+”, „Wszyscy 10+”, „Wszyscy 10+”, „Wszyscy 10+”
Ocena cenzora w Wielkiej Brytanii'','','','',''
Data wydania1 stycznia 1970 (USA), 1 stycznia 1970 (Wielka Brytania)
Mniej