Recenzja Pokemon Sword and Shield: „Gra Pokemon dla nowej generacji”

(Zdjęcie: Nintendo)

Nasz werdykt

Ulepszenia rozgrywki i dbałość o szczegóły sprawiają, że Pokemon Sword and Shield jest jak dotąd najbardziej fascynującym światem Pokemonów.





Plusy

  • Dbałość o szczegóły jest bez zarzutu
  • Najpiękniejsza w serii
  • Rozgrywka uczy się na błędach i sukcesach z przeszłości

Cons

  • Graficznie nie dorównuje innym tytułom Nintendo
  • Gra głosowa byłaby wisienką na torcie

Werdykt GamesRadar+

Ulepszenia rozgrywki i dbałość o szczegóły sprawiają, że Pokemon Sword and Shield jest jak dotąd najbardziej fascynującym światem Pokemonów.

Plusy

  • +

    Dbałość o szczegóły jest bez zarzutu

  • +

    Najpiękniejsza w serii



  • +

    Rozgrywka uczy się na błędach i sukcesach z przeszłości

Cons

  • -

    Graficznie nie dorównuje innym tytułom Nintendo

  • -

    Gra głosowa byłaby wisienką na torcie



Pokemon Sword and Shield zaczyna się tak, jak wiele innych przygód Pokemonów. Siedzisz w domu swojej mamy i przeglądasz filmy w telefonie, gdy przyjeżdża twój najlepszy przyjaciel/rywal/sąsiad, aby powiedzieć ci, że nadszedł czas, aby rozpocząć swoją pierwszą przygodę z Pokemonami. Więc zbierasz swoje rzeczy, rozmawiasz ze swoją życzliwą matką i wyruszasz w świat jako dzielny młody dzieciak, który chce być najlepszy. Właściwie najlepszy, jaki kiedykolwiek istniał. Ale wejście do świata Galar to niezły spektakl. To Wielka Brytania z pudełka czekoladek, przekazująca mocne wibracje The Vicar of Dibley, z bluszczem wijącym się po dachach domków, kwadratowymi żywopłotami wzdłuż ścieżek i puszystymi Wooloos wędrujących swobodnie. Jest piękna i osobliwa w sposób, w jaki zawsze masz nadzieję, że Wielka Brytania znajdzie się pomiędzy mżawką a Brexitem.

Szybkie fakty: Pokemon Sword and Shield

(Źródło zdjęcia: Nintendo)



Data wydania: 15 listopada 2019 r.
Platformy : Przełącznik Nintendo
Deweloper : Zapalony gracz
Wydawca : Nintendo / The Pokemon Company

Chociaż możesz kwestionować niektóre lokalizacje i jak dokładnie są one równoznaczne z obszarami Wielkiej Brytanii, nie ma wątpliwości, że jest to tak pod wpływem brytyjskim, jak się pojawia. Jest mnóstwo postaci, które będą cię nazywać „kumpelem” lub „miłością”, a jeśli wiesz coś o brytyjskim humorze, jest mnóstwo żartów i rozmów o pogodzie, które tu i tam wywołają kilka małych chichotów. Majstruje też przy brytyjskich stereotypach – choć na szczęście tylko tych dobrych – a nawet nasyca nowego Pokemona wyraźnie brytyjskim akcentem. Nie będę psuł dla ciebie żadnego z niezapowiedzianych stworzeń, ale dzika przyroda jest przyjemnością do odkrycia, zwłaszcza, że ​​The Pokemon Company utrzymało wieko większości nowych Pokemonów i ich ewolucji (zwłaszcza jeśli zignorowałeś wszystkie te nieznośne przecieki ).

Moc Pokemona



(Źródło zdjęcia: Nintendo)

Ale co ważniejsze, doskonale oddaje ducha Pokemona w sposób, jakiego nie zrobiła wcześniej żadna gra z serii. Chociaż możesz kwestionować niektóre elementy historii detektywa Pikachu, nigdy nie mogę przeboleć, jak Pokemony Miasto Ryme czuło się. Każdy cal jego miejskiego rozrostu był wyraźnie tematyczny, pełen odniesień do Pokemonów, pisanek i ciekawostek, które wydawały się prawdziwym świętem serii i otaczającej go manii. A teraz, dzięki Pokemon Sword and Shield, otrzymujemy to w formie gry. Każde z miast jest pięknie stworzone, aby nasycić element brytyjskiej kultury lub krajobrazu, ale także naprawdę odzwierciedla to, jak by to było żyć w świecie Pokemonów.

Od uroczych drobnych akcentów po większe zanurzenia. Na przykład, gdy będziesz przechodzić przez Wyzwanie Siłowni – nową oficjalną nazwę Twojej misji polegającej na przepracowaniu ośmiu Liderów Siłowni na drodze do pokonania Mistrza Leona – ludzie na ulicy zareagują na Twoją obecność lub skomentują Twoją ostatnią bitwę . Sprawia, że ​​czujesz się jak gwiazda, ostateczny Trener Pokemonów i tak jakbym czuł się w głowie grając w gry Pokemon od czasów Red and Blue.

Dziczeć

(Źródło zdjęcia: Nintendo)

Oczywiście, temu zwiększonemu poczuciu budowania świata Pokemonów pomaga fakt, że Pokemony są zawsze na czele. Rozgrywka zawiera elementy tradycyjnej gry Pokemon, dodaje zwrot Let’s Go, odrobinę Pokemon Sun i Moon, a także wstrząsa lodem, aby stworzyć najdoskonalszy koktajl Pokemon. Walka to ta sama turowa gra, co w poprzednich częściach, ale nabiera bardziej dopracowanego, animowanego stylu niż kiedykolwiek wcześniej, czerpiąc wskazówki z Let's Go. Gym Battles ewoluowały, aby wziąć udział w ekscytujących nowych misjach na siłowni, odchodząc od walki z szeregiem ogólnych trenerów przed wyzwaniem każdego lidera, czerpiąc inspirację z systemu prób Słońca i Księżyca.

Ale prawdziwą gwiazdą jest rdzeń gry: Dziki Obszar. Jest to rozległa przestrzeń, w której Pokemon wędruje masowo, z ciągle zmieniającymi się warunkami pogodowymi i rozmiarem odpowiadającym dwóm regionom Zelda: Breath of the Wild. Podobnie jak w Pokemon Let’s Go, pokemony widoczne, jak przechadzają się po wysokiej trawie, wiją się ścieżkami, przemykają przez jeziora i strumienie lub trzepoczą w powietrzu, czekając tylko na złapanie. Możesz spędzić tutaj godziny, po prostu łapiąc i odkrywając, rozbijając obóz i nawiązując więź ze swoim Pokemonem lub spotykając się i walcząc z innymi trenerami. Elementy „zawsze online” w tym obszarze nie pojawiły się jeszcze w momencie premiery, co oznacza, że ​​to tylko ja odkrywam dzikość, a nie mnóstwo innych trenerów. Ale dobrze się bawiłem w nowych czteroosobowych bitwach Max Raid (z przyjaciółmi AI), w których ty i jeden z twoich Pokemonów walczysz z rzadkim, łapalnym Pokemonem Gigantamaxed, ukrytym głęboko w studniach pod Dzikim Obszarem. To znowu dodaje poczucia ważności Pokemona w Sword and Shield, z panoramowaniem twojej postaci unoszącej się ze zgiętego kolana, zanim wiruje, aby zobaczyć Pokemona Gigantamax w całej jego świecącej czerwonej chwale.

(Źródło zdjęcia: Nintendo)

Gigantamaxed Pokemon nie ogranicza się również do tych bitew rajdowych, pojawią się również w wyzwaniach siłowni, a niektórzy liderzy używają specjalnych form Gigantamaxed, które zmieniają ich wygląd fizyczny. Są niezłym widowiskiem, dodając zwiększonego poczucia dramatu tradycyjnej bitwie Pokemon Gym. Możesz Gigantamax swoich członków drużyny, aby zobaczyć, o ile są potężniejsi i czy mają też własną formę Gigantamax. To dodaje nowe poczucie tajemnicy nawet do oryginalnego 150, ponieważ mogą one również zmienić się w formie Gigantamax. Oczywiście to poczucie odkrycia – lub ponownego odkrycia – jest wspomagane przez fakt, że Pokemon pojawia się w wysokiej trawie, nawet poza Dzikim Obszarem. Decyzja Pokemon Company, aby zachować większość nowych form Galarian i Pokemonów Gen 8 jako tajemnicę oznacza, że ​​odkrywanie każdej nowej futrzanej twarzy było niespodzianką i radością.

Złap je wszystkie

Nigdy nie czułem się tak zachęcony i asystowany w moim dążeniu do złapania ich wszystkich. Istnieje wiele nowych ulepszeń jakości życia, niezależnie od tego, czy gra mówi ci, który ruch jest super skuteczny, czy skuteczny dla dowolnego Pokemona, z którym walczyłeś przynajmniej raz wcześniej, dodając skrót do twojego ekwipunku Pokeballi na ekranie walki dla Wild Pokemon, czyli rezygnacja z HM, przenosi się całkowicie na rzecz taksówek Corviknight na żądanie i przekształcania aquabike’ów. Ale jest też nowa sekcja rekomendacji do twojego Pokedexu, która zasugeruje, że następny pokemon powinieneś dodać do swojego dexu, w oparciu o aktualną porę dnia i warunki pogodowe w Dzikim Obszarze. To świetny sposób, abyś mógł wrócić do gry, w sposób, którego nie doświadczyłem w grze Pokemon od dawna.

Niektóre z tych ulepszeń jakości życia pochodzą bezpośrednio z Pokemon Let’s Go, co może sprawić, że niektórzy długoletni gracze zatrzymają się. Zmiany mają na celu uczynienie gry bardziej przyjemną dla nowych użytkowników, chociaż niektórzy mogą narzekać, że poprawki sprawiają, że Sword and Shield jest znacznie łatwiejszą do ukończenia grą niż którykolwiek z jej bezpośrednich poprzedników, i jestem skłonny się z tym zgodzić. Nie umniejsza to jednak, jak genialna jest fabuła gry, jak udaje jej się sprawić, że podstawowa pętla rozgrywki wydaje się świeża i nowa w sposób, który sprawia, że ​​ta pierwsza przygoda z Pokemonem Switch wydaje się być grą Pokemon dla nowej generacji.

(Źródło zdjęcia: Nintendo)

Szkoda tylko, że nie zawsze wygląda jak gra nowej generacji. Przerywniki są zgrabne, a możliwość swobodnego sterowania kamerą w Wild Area to zdecydowanie zadatki na prawdziwą grę na Switcha, a całość wygląda fantastycznie. Jest to z pewnością najlepiej wyglądająca gra o Pokemonach, ale nie jest tak blisko, jak Breath of the Wild, Luigi's Mansion 3, a nawet Super Mario Odyssey pod względem wierności graficznej. Fakt, że nie ma głosu, również trochę bulwersuje, zwłaszcza gdy jest postać, która śpiewa, ale kończy po prostu bezgłośnie, podczas gdy tekst bije pod spodem. Sporadycznie zdarzają się również zacinanie się klatek na sekundę, szczególnie na rozległych obszarach Dzikiego Obszaru, gdzie zarówno OG Switch, jak i Switch Lite czasami mają problemy z renderowaniem ogromnej liczby pojawiających się dzikich stworzeń.

Na szczęście jest to naprawdę niezapomniana przygoda Pokemona. Historia dostarcza wystarczająco dużo zwrotów akcji, abyś mógł zgadywać, przesiąknięty różnymi mitami i legendami, o których zapominasz, że Wyspy Brytyjskie są przepełnione. Może brakować zagadkowych obszarów z poprzednich serii, takich jak Silph Co, ale w Pokemon Sword i Shield jest wiele do pokochania, zwłaszcza sympatyczna obsada postaci i nienaganna dbałość o szczegóły w regionie Galar, zarówno wizualnie, jak i pod względem dialog regionalny. To świetny sposób na rozpoczęcie nowej podstawowej generacji gier Pokemon.

Recenzja — Pokemon Shield zarówno na oryginalnym Nintendo Switch, jak i Nintendo Switch Lite.

Werdykt 4,5

4,5 na 5

Miecz i tarcza Pokemona

Ulepszenia rozgrywki i dbałość o szczegóły sprawiają, że Pokemon Sword and Shield jest jak dotąd najbardziej fascynującym światem Pokemonów.

Więcej informacji

Dostępne platformyPrzełącznik Nintendo
Mniej