211service.com
Recenzja premiery sezonu 23 South Park: „Spada poniżej zwykłych wyżyn serialu”
(Źródło zdjęcia: Comedy Central)
South Park, w najlepszym wydaniu, potrafi przebić nawet najcięższe obiekty z wyjątkową precyzją, co prowadzi do serdecznych chichotów, których wy, widzowie, wstydzicie się robić. Weźmy na przykład „Noc żywych bezdomnych” – odcinek, w którym potępiono dyskryminację bezdomnych w parodii filmów o zombie George'a A. Romero. Jednak w najgorszym przypadku South Park stosuje podejście do satyry, które nie trafia w żadne przeszywające strzały i, co najważniejsze, nie jest takie zabawne.
Odcinek 1 sezonu 23 South Park znajduje się gdzieś pomiędzy tymi dwoma, z jedną fabułą nie do końca, a druga oferuje solidny śmiech i wnikliwe obserwacje.
Pierwsza fabuła zaczyna się na Tegridy Farm, farmie marihuany Randy'ego, która znacznie wzrosła od sezonu 22. Jest problem: Stan, działając jako księgowy firmy, odkrył, że nie przynoszą już ogromnych zysków. Czemu? Ponieważ mieszkańcy South Park zaczynają uprawiać własną marihuanę w domu. Randy bierze sprawy w swoje ręce i udaje się do sądu. W końcu, po przegranej bitwie, nieudolny ojciec łączy siły z korporacją o nazwie Med Men, która również chce zakazać ludziom uprawiania własnych narkotyków. Współpracując z finansistami, Randy traci przyjaciela: Towelie, antropomorficzny ręcznik.
Poza kilkoma dowcipami o dzieciach, które są narażane na niebezpieczeństwo przez uprawiane w domu zioło, niewiele jest zabawnych w tej konkretnej historii. Tak, Randy rezygnuje z uczciwości Tegridy Farm, aby połączyć siły z tą wielką firmą farmaceutyczną, co jest zabawną grą słów, ale to wszystko. W szczególności żarty z ręczników nie lądują.
Potem jest historia ICE, silniejsza z tych dwóch. Zaczyna się od tego, że Cartman wypowiada kilka szczególnie nie-Cartmanowskich stwierdzeń. „Nie jesteśmy tymi, którzy schrzanili świat”, mówi, starając się być ezoterykiem, „ale to my musimy zapłacić cenę”. Czy ten głośny dzieciak niedługo zmieni nowy rozdział i zostanie następną Gretą Thunberg, sprzeciwiającą się zmianom klimatycznym i innym sprawom wpływającym na naszą przyszłość? Oczywiście nie. Po obejrzeniu zespołu ICE uwięzionego w Salwadorskiej rodzinie, Cartman dochodzi do wniosku, że świat jest w porządku, ponieważ każdy może zostać uwięziony przez jeden telefon do ICE – moc, której używa natychmiast, wzywając prawo do rodziny Kyle'a, która zostaje zabrana w ciągu kilku sekund .
Kyle zostaje zatrzymany i wsadzony za kratki. Jednak funkcjonariusze ICE wkrótce zauważają, że Kyle jest jedynym białym dzieckiem w ich obozie i zabierają go na przesłuchanie, obiecując, że zaszła pomyłka. Funkcjonariusze wkrótce zdają sobie sprawę z żydowskiego Kyle'a i zamknięcia żydowskiego dziecka w ich obozie mógłby być złym. Ta analogia, że te zatwierdzone przez administrację Trumpa obozy są podobne do obozów koncentracyjnych, działa dobrze i nigdy nie staje się kaznodzieją. Wywiad Kyle'a z oficerami ICE również ustępuje najzabawniejszemu dowcipowi odcinka: „Meksykański Joker”. Kyle mówi swoim więźniom, że trzymając dzieci za kratkami, rząd amerykański wywołuje w nich niechęć, która może być chlebem – mówiąc językiem, który zrozumieją funkcjonariusze ICE – superzłoczyńcami.
Teraz fani South Park wiedzą, że wszyscy dorośli w serialu są głupi, a tutaj funkcjonariusze ICE źle rozumieją Kyle'a i wierzą, że wśród dzieci jest „meksykański Joker”. Prowadzi to do absurdalnego zgromadzenia, na którym uwięzionym dzieciom pokazano marionetkę „meksykańskiego Jokera”, gwałcącą księżniczkę. To zabawne nienawidzenie siebie za śmiech i przypomnienie, jak wspaniały może być South Park.
W końcu pod koniec odcinka spotykają się dwie fabuły. Randy wysadził w powietrze ogródki z marihuaną, a winę za ten incydent przypisuje się „meksykańskiemu Jokerowi”. Wszystko prawie się łączy, chociaż przemowa Randy'ego o zwycięstwie, z muzyką przypominającą ojca chrzestnego, nie jest całkiem skuteczna – jednak historia ICE dobrze nadaje się do wyśmiewania administracji Trumpa bez bycia ciężkimi rękoma.
Chcąc za bardzo kpić, ten odcinek się nie powiódł. Mimo to, South Park wrócił, a biorąc pod uwagę, że ostatni sezon – który również był serializowany – tylko stawał się coraz lepszy, kciuki za 23 też będą.
Werdykt: Mieszana torba, która celuje w zbyt wiele celów, nie trafiając żadnego.
Chcesz więcej South Parku? Sprawdź nasze rankingi najlepsze odcinki South Park cały czas.