Recenzja Punktu Break

Sześćdziesiąt procent czystej adrenaliny…

Nasz werdykt

Przyjemnie głupkowaty aktor akcji, który najlepiej postrzegać jako hołd, a nie remake. Nie przejażdżka beczką, ale też bez wymazu.





Werdykt GamesRadar+

Przyjemnie głupkowaty aktor akcji, który najlepiej postrzegać jako hołd, a nie remake. Nie przejażdżka beczką, ale też bez wymazu.

Sześćdziesiąt procent czystej adrenaliny…

Wiadomość, że Warner ponownie uruchomił przełomową aktorkę surfingową z 1991 roku Kathryn Bigelow, nigdy nie została powitana z entuzjazmem. Potem wyglądało gorzej, gdy Gerard Butler mógł przeżuwać się przez rolę rozsławioną przez Patricka Swayze.

Ale Butler skoczył, Édgar Ramírez wkroczył i wyglądało to na nieco fajniejszą propozycję. Ale nawet wtedy, czy nadal gwiezdny? Przerwa punktowa potrzebujesz dostrojenia? I czy może to poprawić bromance Reeves/Swayze?



Więc nie. Ale też się nie rozbija i nie pali. Jest to bezmyślny, duży, głupi film z przykuwającą wzrok „prawdziwą” akcją i niemal świadomie głupimi dialogami (tytuł jest skondensowany do szczególnie niezdarnej przemowy o „osiągnięciu punktu, w którym się załamujesz”). Aktualizuje oryginał w sposób z pięściami szynkowymi i ma dziury wystarczająco duże, aby surfować.

Ale spójrzmy prawdzie w oczy: wiele dużych, głupich filmów zarobiło mnóstwo pieniędzy, więc nie ma powodu, dla którego tak się dzieje Przerwa punktowa nie powinien zabawiać nikogo, kto szuka czegoś tylko młodego, głupiego i pełnego spermy.



Zaktualizowany dla milenialsów, Johnny Utah (Luke Bracey) jest teraz wielosportowcem uprawiającym sporty ekstremalne, który w niewytłumaczalny sposób dołączył do FBI, ponieważ jego najlepszy motocykl zjechał z klifu. Podejrzewa, że ​​grupa anarchistów/rabusiów to w rzeczywistości uzależnieni od adrenaliny, szukający oświecenia, podążając ścieżką „trudów”, tak zwaną Osaki 8 (ekstremalny surfing, skoki spadochronowe, loty zbliżeniowe, snowboard, wspinaczka wolna, walki uliczne, jedzenie lunchu). wspiąć się na górę czy coś w tym rodzaju) i udać się pod przykrywką, aby ich rozwalić.

Oczywiście znasz tę historię: Utah jest zafascynowany charyzmatycznym przywódcą Bodhi (Ramírez) i czuje się moralnie rozdarty i czeka na przejażdżkę. Nie zaktualizowana na rok 2016 jest słaba reprezentacja kobiet, a maniakalna hipisowska Teresa Palmer zapewnia niewiele więcej niż zdjęcia w bikini i miłą kolację.

Ale hej, tu chodzi o braci, stary. I podczas gdy Ramírez wykonuje solidną robotę, sprzedając mnóstwo szewców ze znacznym magnetyzmem – reszta załogi jest zbędna – wyróżniające się gwiazdy to prawdziwi sportowcy X, którzy wykonują zuchwałe akrobacje na oszałamiającym globalnym tle.



Podobnie jak przedłużona promocja Red Bulla nakręcona z GoPro, jesteśmy w środku akcji, gdy ubierają się w kombinezony wzdłuż stromych klifów, surfują na fali potworów, skaczą z samolotu do jaskini naziemnej i zwisają z zawrotnych szczelin. OK, więc starcie Bodhi/Utah tak pamiętnej parodii w Hot Fuzz jest pogrzebany i nic z tego nie ma sensu. Ale jako że akcja nie wymaga myślenia, jest to głupie, zabawne rzeczy.

Werdykt 3

3 z 5

punkt złamania

Przyjemnie głupkowaty aktor akcji, który najlepiej postrzegać jako hołd, a nie remake. Nie przejażdżka beczką, ale też brak wymazywania.



Więcej informacji

Premiera kinowa5 lutego 2016
dyrektorEricson Core
W roli głównej„Dgar Ramrez”, „Luke Bracey”, „Teresa Palmer”, „Ray Winstone”
Dostępne platformyFilm
Mniej