211service.com
Recenzja Resident Evil 5
Czy jedna z największych gier 2009 roku może dorównać swojej przełomowej poprzedniczce?
Plusy
- Kampania w trybie współpracy jest niesamowicie zabawna
- Niesamowicie wspaniałe wizualizacje
- Zawartość po grze jest dość hojna
Cons
- Nadal musisz przestać strzelać
- Brakuje tajemnicy lub napięcia RE4
- Kilka naprawdę frustrujących obszarów
Plusy
- + Kampania w trybie współpracy jest niesamowicie zabawna
- + Niesamowicie wspaniałe wizualizacje
- + Zawartość po grze jest dość hojna
Cons
- - Nadal musisz przestać strzelać
- - Brakuje tajemnicy lub napięcia RE4
- - Kilka naprawdę frustrujących obszarów
Nie da się przecenić, jak ważne było Resident Evil 4 dla franczyzy rozbijającej zombie i (co zaskakujące) dla całej branży. W ramach jednej gry wygnał zataczających się nieumarłych, przerobił rustykalne, przerażające sterowanie i zapoczątkował spojrzenie przez ramię, które od tego czasu niezliczone gry przyjęły jako własne (patrz: Gears of War, Dark Sector, Dead Space). Była to definicja rewolucji i skutecznie zreformowała starzejącą się serię w doświadczenie, które trzeba grać.

Z drugiej strony Resident Evil 5 nie może zrobić tego wszystkiego ponownie. Nie może ustanowić nowego standardu dla akcji z perspektywy trzeciej osoby, ponieważ tak bardzo upodabnia RE4, że jest to prawie ta sama gra z niesamowitą nową grafiką i kilkoma ulepszeniami. Innymi słowy, coś w rodzaju tego, czym RE3 był dla RE2 – technicznym ulepszeniem, ale pozbawionym wyobraźni.

Powyżej: przybliżona analogia, ale trafna
Jednak RE5 czy udaje nam się ulepszyć niektóre elementy rozgrywki, które wszyscy uwielbiamy w RE4, a także dostarczać jeden scenariusz po drugim, więc nie myślcie przez chwilę, że RE5 się nie powiedzie. Miał niemożliwie trudny czyn do naśladowania, a nawet złapany w długi, długi cień części czwartej, udaje mu się wyróżnić jako jedno z najbardziej pamiętnych doświadczeń akcji w ostatnim czasie, szczególnie z dwoma graczami.
Ale zdaj sobie sprawę z tego, co powiedzieliśmy – jedno z najlepszych doświadczeń akcji, ponieważ…

Resident Evil 5 poniża nawet część czwartą, w której bardziej walczy się niż lot. Zdecydowana większość gry, która zabiera agenta bioterrorystycznego Chrisa Redfielda ze spieczonej słońcem wioski Kijuju do rozbudowanych podziemnych obiektów, koncentruje się na strzelaniu do piekła ze wszystkiego, co się rusza. Nie ma strachu, strachu przed skokiem, żadnego przerażenia. Prawie zawsze jesteś przytłoczony amunicją i najwyższej klasy bronią, gotowym do wypatroszenia zarażonych mieszkańców wioski Majini, nietoperzy lub jakiegokolwiek innego horroru bioinżynieryjnego przemykającego przez korytarze (w tym jednego od dawna nieobecnego stworzenia z czasów PSone).

Powyżej: Lickery powróciły!
Ataki w zwarciu z guzikami są znacznie bardziej rozpowszechnione niż wcześniej i są kluczem do szybkiego powalenia wrogów. Na przykład strzel facetowi w nogę, a on potknie się w pozycji, w której Chris może ciąć, a następnie nadepnąć głową na pastę, oszczędzając przy tym kilka kul. Możesz nawet połączyć je ze swoim kolegą z trybu współpracy, aby w mgnieniu oka spłaszczyć niektórych wielkich złych. Oczywiście będziesz musiał wydobyć broń palną dla grup lub większych niż życie potworów, ale zdecydowanie istnieje bardziej instynktowne podejście do twarzy niż wcześniej. To drastyczna zmiana, ale taka, która sprawia, że pękające głowy pasożytniczych potworów są niezmiernie zabawne.

Powyżej: Chris szykuje się do podbródka na jaskinię twarzy
Inne zmiany zorientowane na akcję: mapa jest czytelnym wyświetlaczem heads-up zamiast osobnego ekranu, a między każdym poziomem kupujesz/ulepszasz broń, zamiast tropić sprzedawcę, który mówi żwirem. Zgiń, a powrócisz do tego ekranu przedmiotów, aby uzupełnić zapasy, a następnie wróć do punktu kontrolnego na średnim poziomie. To podnosi poziom adrenaliny i szybko wraca do gry, ale poświęca wszelką pozostałą szansę na to, że gra kiedykolwiek cię przestraszy. Nie ma prawie żadnego poczucia zagrożenia lub straty.

Powyżej: Wiesz, co nie jest straszne? Wieżyczki!
ZABIJ TERAZ! kierunek sprawia, że powtarzanie zagrań jest całkiem zachęcające, ponieważ nie musisz już martwić się oszczędzaniem amunicji lub utratą ton postępu na śmierć; możesz rozpętać piekło w swoim czasie wolnym.
Połącz ten usprawniony interfejs z wrogami, którzy są jeszcze bardziej aktywni niż krwiożercze Los Ganados z RE4, a szybko zapomnisz, że grasz w Resident Evil. Poszkodowani żołnierze Majini kładą ogień z osłony, obsługują łodzie, rozmawiają otwarcie między sobą i zręcznie ścigają się motocyklami po wyboistej afrykańskiej dziczy, strzelając z broni automatycznej. Są tak daleko od zombie, jak tylko możesz, ale w połączeniu ze wszystkimi zębatymi potwornościami zdecydowanie tworzą ekscytujące strzelaniny i oferują mnóstwo niesamowitych momentów wybuchu krwi.

Sterowanie, zwykle sztywne i ograniczające w tytułach RE, zostało dodatkowo ulepszone, aby pomieścić całą przemoc podczas wystrzeliwania rakiet i rzucania granatami. Możesz teraz chodzić lewym drążkiem i poruszać się prawym, a także szybko wybierać broń za pomocą pada kierunkowego, umożliwiając szybsze reakcje niż nawet ulepszona obsługa RE4. O dziwo, pozostałości starego Zła są nadal nienaruszone, zgniatając RE5 między dwoma różnymi gatunkami:

Powyżej: to gra akcji z elementami horroru
Pomimo tak cenionego sterowania dwoma drążkami, nadal nie możesz jednocześnie chodzić i strzelać. Capcom powiedział, że wynika to z korzeni serii survival horror, ale hm, o jakich korzeniach mówimy? Te, w których część czwarta jest przystrzyżona, czy te, w których część piąta zanurza się w chwastobójcy? Jeśli wygląda jak Gears, ma okazjonalną osłonę, jak Gears i ma tego samego partnera, który odradza się jednym przyciskiem, jak Gears, spodziewamy się, że będziemy mogli najmniej chodzić i strzelać w tym samym czasie (do diabła, zadowolilibyśmy się nawet skokiem z dala od niebezpieczeństwa, jak każda inna gra akcji na rynku).
Chodzi o to, że ograniczenie ruchu zwiększa czynnik strachu. Działało to dobrze w pierwszych czterech grach, ale biorąc pod uwagę, że RE5 nie jest w żaden sposób horrorem, byłoby o wiele bardziej sensowne, abyśmy mogli swobodnie się poruszać.

Inne głupoty grozy zakłócają rozgrywkę w go-go-go, jak na przykład łamigłówki z herbami i kielichami (które powoli wychodzą z serii) oraz przedmioty sięgające kolan, nad którymi ani Chris, ani Sheva nie mogą przejść, zmuszając cię do powąchania właściwą ścieżkę, gdy, gdyby była to jakakolwiek inna gra pełna broni, moglibyśmy przeskoczyć. Jeśli pogodziłeś się z tego rodzaju rzeczami, w ogóle ci to nie przeszkadza. Jeśli próbujesz RE po raz pierwszy ze względu na fajne zwiastuny i zrzuty ekranu z wybuchami, takie dziwaczne ograniczenia mogą na tyle irytować, że odłożysz kontroler i uruchomisz grę, która nie nalega na trzymanie się zakurzonych starych pomysłów.
Następna strona – jak kooperacja sprawia, że całość jest lepsza
NAJLEPSZE OFERTY NA DZIŚ Sprawdź AmazonWięcej informacji
| Gatunek muzyczny | Akcja |
| Opis | Ma wystarczająco dużo zmian, w tym niesamowitą kooperację online, aby zachować to uczucie nowego, jednocześnie czerpiąc z tego, co dobre w RE4. Edycja Gold zawierająca zawartość DLC będzie dostępna w 2010 roku. |
| Nazwa franczyzy | mieszkaniec zła |
| Nazwa franczyzy w Wielkiej Brytanii | mieszkaniec zła |
| Platforma | „PS3”, „Xbox 360”, „PC” |
| Ocena cenzury w USA | „Dojrzały”, „Dojrzały”, „Dojrzały” |
| Ocena cenzora w Wielkiej Brytanii | „18+”, „18+”, „18+” |
| Alternatywne nazwy | „RE 5”, „Resident Evil V”, „Resi 5” |
| Data wydania | 1 stycznia 1970 (USA), 1 stycznia 1970 (Wielka Brytania) |