211service.com
Recenzja Rise of the Tomb Raider
Nasz werdykt
Rise of the Tomb Raider, będąc zasadniczo bieżnikiem swojego poprzednika, jest wspaniałą grą przygodową, genialnie łączącą gatunki akcji i pozwalającą grać tak, jak chcesz.
Plusy
- Tak wiele rodzajów gier
- wszystko dostarczane z rozmachem
- Zapierająca dech w piersiach sceneria
- Grobowce są dokładnie takie, jak powinny (bez strzałek)
- Po prostu dostarcza chwile o niezwykle wysokiej jakości
Cons
- Zbyt wiele przedmiotów kolekcjonerskich na całym świecie
- To jest bardzo
- bardzo podobny do poprzedniej gry
Werdykt GamesRadar+
Rise of the Tomb Raider, będąc zasadniczo bieżnikiem swojego poprzednika, jest wspaniałą grą przygodową, genialnie łączącą gatunki akcji i pozwalającą grać tak, jak chcesz.
Plusy
- +
Tak wiele rodzajów gier
- +
wszystko dostarczane z rozmachem
- +
Zapierająca dech w piersiach sceneria
- +
Grobowce są dokładnie takie, jak powinny (bez strzałek)
- +
Po prostu dostarcza chwile o niezwykle wysokiej jakości
Cons
- -
Zbyt wiele przedmiotów kolekcjonerskich na całym świecie
- -
To jest bardzo
- -
bardzo podobny do poprzedniej gry
Rise of the Tomb Raider ma wiele twarzy. Jest to strzelanka z perspektywy trzeciej osoby, łowca liderów online, łowca kolekcjonerski w stylu Ubisoft, zabytkowa układanka ekologiczna, platformówka 3D, rywalizująca z MGS5 gra skradanka, oraz symulator mordowania wiewiórek, wszystko w wizualnym stylu hollywoodzkiego hitu. Jesteś zepsuty na każdym kroku i niesamowite jest, jak dobrze połączona całość trzyma się razem. Wiele gier stara się być wszystkim na raz i niewielu się to udaje. Ale to jest bardzo, bardzo blisko.
Po prostu „bycie” Larą wydaje się właściwe. Jej wyjątkowa animacja oznacza, że jesteś przy niej. Każdy skok, przechylenie i zjazd na tyrolce ma odpowiednią ilość prawdopodobieństwa, abyś pomyślał „tak, ona mógłby zrób to”, zwłaszcza gdy jej twarz mówi ci, że ma nie Pomysł, jak ona to zrobiła. Rezultatem jest przygoda, która gra się jak gra wideo, ale wygląda jak film akcji. Podpalasz rozlaną benzynę i całe pomieszczenie eksploduje, biegniesz po odpryskującej podłodze, unikasz spadających gruzu i strumieni wody... gdy jest na pełnych obrotach, zapiera dech w piersiach. I przez większość czasu zachowujesz pełną kontrolę. Tak mają wyglądać produkcje AAA.
Fabuła pokazuje, jak Lara tropi starożytny artefakt, który jest ściśle powiązany z legendarnym prorokiem, jednocześnie odpierając podejrzaną organizację o nazwie Trinity, która również go ściga. Z kilkoma zgrabnie wykonanymi niespodziankami po drodze i mocnymi występami – szczególnie wokalnymi – sceny fabularne, które wypełniają akcję, są wciągające, jeśli nie całkiem porywające.
Jednak nie mogłem nie zauważyć, że ta narracja prowadzi cię na bardzo podobny łuk do ostatniej gry, często sprawiając, że czujesz się jak w bieżnikowaniu. Albo nawet album w hołdzie. Ale jeśli jest to zdecydowanie „więcej tego samego”, nie zapominajmy, jak dobry był i nadal jest restart Tomb Raidera. Większy, szerszy i jeszcze piękniejszy mi odpowiada.


Są tryby poboczne, ale nie ma multiplayera. Ekspedycje umożliwiają powtarzanie poziomów z dodatkami i wyzwaniami (np. premia za nie trafienie lub wszyscy wrogowie są w ogniu), które odblokowujesz za pomocą zestawów losowych kart, a także możesz ścigać się w internetowych rankingach. Jednak ponieważ te wyzwania odtwarzają 5-10 minutowe fragmenty wstępnie oskryptowanej gry – wraz z wyskakującymi samouczkami – nie są dobrze dopasowane do speedrunów. Jest też „Remnant Resistance”, seria krótkich wyzwań, które są prowadzone w „trybie wielkiej głowy”. Tak, jest rok 2015 i jest tryb dużej głowy. Lara Big Head jest obrzydliwością i jest bardziej warta zabicia ogniem niż którykolwiek z jej wrogów.
A to piękno elektryzuje. Mój dysk twardy Xbox zapełnia się zrzutami ekranu, na których pomyślałem „to jest” więc ładna” musiałem zrobić zdjęcie. Czysty biały śnieg mieni się błyszczącymi kryształkami lodu w półmroku i pozostawia głębokie ślady, gdy w nim chodzisz. Promienie światła przebijają zakurzone powietrze w diabelsko makabrycznych grobowcach. Rzeczywiście, ustawienia wewnętrzne podnoszą szczegółowość do jakości renderowania, ponieważ winorośl, czaszki i starożytne posągi są rysowane we wspaniałym 3D, kąpiąc się w świetle świecącej pałeczki Lary. W końcu jest dzieckiem lat 90.
Rozciągając nową technologię w innym kierunku, niektóre środowiska zewnętrzne są wręcz ogromne, w szczególności centrum Geothermal Springs około jednej trzeciej drogi w grze. Mimo to Rise zdecydowanie zatrzymuje się tutaj na chwilę, pozostawiając ci trochę bezcelowe polowanie na relikty, załatwianie spraw raczej jednowymiarowych NPC i zabijanie kilku zagrożonych gatunków (podpaliłem niedźwiedzia)… po prostu zajmować się pracą, dopóki historia zaczyna się z powrotem.
I naprawdę to robi. Ta znajoma, zapierająca dech w piersiach dostawa stałych fragmentów i rewelacji z poprzedniej gry i otwarcie tej zaczyna płynąć i wszystko jest znowu w porządku. To chyba nie przypadek, że częstotliwość walk wzrasta tutaj. Pierwsza połowa gry to raczej konflikt, może dlatego, że ludzie skarżyli się, że Lara była zbyt szczęśliwa do zabijania ostatnim razem. Mimo to jest tutaj bardzo w trybie zabójcy z zimną krwią. Czasami słyszysz, jak wrogowie rozmawiają o swoim życiu domowym lub kłócą się o znalezione monety… potem spalasz ich na wrzeszczący chrupek i bierzesz monety dla siebie. Co za suka.

Ale Lara w trybie suki jest świetny . Możesz brodzić z wybuchowymi strzałami, koktajlami Mołotowa i karabinami szturmowymi lub możesz skradać się w zaroślach i cicho odpędzać wrogów, jeden po drugim. Rzucanie szklanymi słoikami, aby odwrócić uwagę strażników, jest zabawne, a zasady ukrywania się szybko stają się przyjemnie zdefiniowane. Pomyślne ukończenie sekcji bez bycia widzianym jest tak samo dobre, jak w MGS5. Tutaj jest oczywiście węższy, ale działa bardzo dobrze.
Nowy system rzemiosła jest w dużej mierze bezcelowy, chyba że zmierzysz się z grą na jej najtrudniejszym poziomie trudności, do którego dojdę. Gotowe skrzynki z amunicją i kołczany ze strzałami leżą w pobliżu, co oznacza, że zawsze będziesz w stanie znaleźć amunicję, gdy jej potrzebujesz. Nie trwa też długo, zanim będziesz w stanie stworzyć amunicję w mgnieniu oka, dosłownie zdolny do tworzenia, zakładania i wystrzeliwania materiałów wybuchowych w dwie sekundy, cały czas biegając wokół, ścigany przez żbika. Pomysł jest świetny, ale podobnie jak ostatnim razem, pomysł polowania i żerowania jest starannie opracowany, aby prawie całkowicie porzucić, przynajmniej przy normalnych trudnościach.

Mimo to surowce do wytwarzania są wszędzie, a to zaczyna być problemem. Kiedy masz grzyby, jagody, ptasie gniazda, sadzonki i rudę, a także relikwie, przedmioty wyzwania, skrytki z monetami, torby poległych poszukiwaczy przygód, poległych wrogów do zrabowania, dokumenty i amunicję, dosłownie zawsze podnosisz rzeczy. Za każdym razem, gdy idziesz gdziekolwiek, twoim pierwszym odruchem jest skręcanie w przeciwnym kierunku, ponieważ będzie tam coś „ukrytego” (używam tego terminu bardzo luźno). Za dużo rzeczy. To przesada.
Dopełnieniem tego zaskakującego problemu jest przycisk Instynkt. Uderz w R3, a wejdziesz w odpowiednik trybu detektywa Batmana. Kiedy ledwo możesz się ruszyć, aby potknąć się o jakiś relikt z jakiegoś opisu (i jeśli masz jakiekolwiek oznaki OCD, jeśli chodzi o zbieranie wszystkiego), płynność twojej gry prawdopodobnie ucierpi, ponieważ zrobisz kilka kroków, przeskanujesz, zbierzesz rzeczy i powtarzaj. Możesz jednak wyłączyć ten przycisk instynktu. Jeśli chcesz ukończyć w 100%, prawdopodobnie nigdy nie znajdziesz wszystkiego bez tego, ale zapewni to bardziej realistyczne, naturalistyczne wrażenia, które nagradzają prawdziwą eksplorację. I tu właśnie pojawia się ostatni poziom trudności.

Połącz Larę bez interfejsu HUD z trybem „Survivor”, a prawdopodobnie otrzymasz „prawdziwy” Rise of the Tomb Raider. To zupełnie inne doświadczenie i nagle wszystko wydaje się tysiąc razy ważniejsze. Zdarza się, że wataha wilków, gdy właśnie zużyłeś drewno do rozpalenia ogniska zamiast większej liczby strzał, jest bardzo przerażającym, ale całkowicie urzekającym doświadczeniem. Liczy się każdy strzał i czujesz się właściwie samotny. To w końcu wreszcie odzyskuje poczucie izolacji, którego brakowało od oryginału z 1996 roku. Dla niektórych poziom trudności może być zbyt wysoki, ale poza tym ten tryb jest niesamowitym przeżyciem.
Chociaż Rise of the Tomb Raider jest stosunkowo bezpieczną kontynuacją, ponieważ niewiele zmienia istniejącej, zwycięskiej formuły, jest to gra przygodowa, która w pełni wykorzystuje technologię nowej generacji… i jest wspaniała. Inteligentna, piękna, zróżnicowana i ogromna, to bardzo klasyczna gra wideo, która jest zaskakująco plastyczna. Tylko uważaj na wszystkie rzeczy na podłodze.
Ta gra została zrecenzowana na Xbox One.
Rise of the Tomb Raider: 20... Okazje na PS4 108 opinii klientów Amazon 1 oferty dostępne
Amazonka główny 19,99 USD Pogląd Codziennie sprawdzamy ponad 250 milionów produktów w najlepszych cenach obsługiwanych przez The Verdict 4,5 4,5 na 5
Rise of the Tomb RaiderRise of the Tomb Raider, będąc zasadniczo bieżnikiem swojego poprzednika, jest wspaniałą grą przygodową, genialnie łączącą gatunki akcji i pozwalającą grać tak, jak chcesz.
Więcej informacji
| Gatunek muzyczny | Akcja |
| Opis | Lara kontynuuje swoją podróż, aby ustalić, kim i czym jest na świecie. |
| Platforma | „Xbox 360”, „Xbox One” |
| Ocena cenzury w USA | „Ocena w toku”, „Ocena w toku” |
| Ocena cenzora w Wielkiej Brytanii | '','' |