211service.com
Recenzja Sonic Forces: „Krótka gra o krótkich poziomach, ale desperacko brakuje prawdziwych pomysłów”
Nasz werdykt
Sonic Forces to spektakularna, ale pusta gorączka cukru, która kończy się rozmyciem. Po raz kolejny Sonic powraca do formy.
Plusy
- Spektakularne wizualizacje
- Kilka wspaniałych retro momentów
- Fajny projekt postaci
Cons
- Pusta, płytka akcja
- Irytujący dialog
- Prawie zero wyzwania
Werdykt GamesRadar+
Sonic Forces to spektakularna, ale pusta gorączka cukru, która kończy się rozmyciem. Po raz kolejny Sonic powraca do formy.
Plusy
- +
Spektakularne wizualizacje
- +
Kilka wspaniałych retro momentów
- +
Fajny projekt postaci
Cons
- -
Pusta, płytka akcja
- -
Irytujący dialog
- -
Prawie zero wyzwania
Spędziłem kilka godzin, zastanawiając się nad jedną rzeczą z Sonic Forces: dla kogo to właściwie jest? Odwołuje się do nostalgicznych starszych fanów Jeży z poziomami, które na nowo wyobrażają sobie zielone wzgórza, mistyczne ruiny i oświetlone neonami kasyna z pierwszych gier, ale skupienie się na postaciach stworzonych przez użytkowników i nieskończenie irytujących pomocnikach wydaje się rzucać to na znacznie młodszą publiczność . Im więcej grałem w Sonic Forces, tym bardziej jestem przekonany, że to strzelanie prosto dla dzieci.
Wygląda niesamowicie, ma wszystkie postacie, które kochają i nie będzie im przeszkadzać, że fabuła jest głupia, a dialogi rozdzierające. Co najważniejsze, jest to rodzaj gry, w której wydaje się, że robisz dużo, a robisz bardzo mało. Możesz przeciskać się przez ogromne połacie Sonic Forces, przytrzymując lewy drążek w górę lub w prawo, a następnie naciskając przycisk skoku, gdy zobaczysz lukę lub zielony celownik. Super Mario Odyssey to nie jest.

Dobry wygląd, ale nic nowego
Kiedy mówię, że wygląda niesamowicie, mam na myśli to. Sonic Forces wykonuje fantastyczną robotę, wyobrażając sobie na nowo środowiska klasycznego Sonics dla dzisiejszego sprzętu konsolowego, a prawdziwy szum, gdy widzisz, powiedzmy, klify, pętle i zjeżdżalnie w Strefie Zielonego Wzgórza skąpane w słońcu, trawa kołysająca się delikatnie w wiatr. Inne poziomy traktują o stacjach kosmicznych, dżunglach, gigantycznych flipperach i starożytnych ruinach wczesnych Sonics, a każdy z nich jest ucztą dla oczu. Gra przełącza się w tę i z powrotem między sekcjami 2D i 3D, a efekty wizualne również nie ulegają pogorszeniu. Tak marzyłem, że pewnego dnia Sonic może wyglądać, kiedy po raz pierwszy wziąłem do ręki pad Megadrive ponad 25 lat temu.
Jest też szybki. Niesamowicie szybki, z scenerią pędzącą przed oczami z szybkością wywołującą bicz. Jest superpłynny na PS4 i PS4 Pro, a jeśli oglądasz, a nie grasz, jest to oszałamiający spektakl koloru, światła i szybkości.

Rozgrywka jest rozmyta - w zły sposób
Jednak dla gracza jest to dziwnie nudne, nieangażujące i puste doświadczenie. Każdy poziom się zaczyna, Sonic biegnie, naciskasz w prawo lub w górę i dużo skaczesz, a potem się kończy. To, co dzieje się pomiędzy, może być – niemal dosłownie – rozmyciem. Sonic (a raczej Sonics – przejdę do tego później) doskonale kontrolują, ale nie ma prawie żadnego powodu, by wystawiać ich umiejętności na próbę. Po prostu ruszaj się i naciskaj skok, gdy pojawi się zielony celownik, a na wielu etapach będzie dobrze.
Dobra, jest w tym trochę więcej. Na samym początku zaprojektujesz awatara – nowego, wykonanego na zamówienie stwora Sonic, który pojawi się w przyszłych przerywnikach filmowych i wielu etapach gry. Na początku Sonic zostaje schwytany przez siły zła doktora Eggmana, a twój nowy bohater otrzyma zadanie wyciągnięcia go z więzienia. Masz do wyboru różne jeże, koty, niedźwiedzie i inne dzikie bestie, które możesz wyposażyć w ubrania, dodatki i fryzury, nie wspominając już o broni lub 'wisponach', które dają ci dystans lub moce do walki w zwarciu. Dzięki temu nie ma potrzeby spamowania skakać, aby wpadać na złych, ponieważ możesz spamować ich za pomocą przycisku R2.
Czy wspomniałem, że w rzeczywistości są dwa grywalne Soniki? Jeden to ładniejszy klasyczny Sonic we wczesnych grach, a drugi to wyższy, bardziej agresywny Sonic, na który cierpieliśmy od czasów Sonic Adventure. Istnieją subtelne różnice między nimi pod względem mechaniki, sterowania i obsługi, i chociaż Classic Sonic ma głównie etapy 2D, nadal musisz pamiętać, z którym aktualnie pracujesz i nie próbować używać ruchów drugiego.

Teraz Sonic Forces nie jest wcale takie złe. Jest kilka ekscytujących, szybkich pościgów z bossami/bitwami – choć także niektórych przerysowanych i żmudnych – a niektóre z rollercoasterów, zapętleń i skoków działają całkiem nieźle. Są też poziomy, szczególnie w dalszej części gry, w których Sonic Team wydaje się krótko pamiętać, jak powinna wyglądać gra Sonic, łącząc surową prędkość z wieloma ścieżkami, precyzyjną platformą i wieloma ukrytymi obszarami oraz tymczasowymi ulepszeniami do zbadania. To są momenty, które mogły typować świetną grę Sonic. Jasne, wiele z nich jest w przekrojach 2D, ale mam też miejsce na dobrze zaprojektowaną sekcję 3D.

Ale potem myślę o ostatnich grach Mario Nintendo i sposobie, w jaki udaje im się popchnąć Mario i gracza nowymi wynalazkami i niekończącymi się fajnymi pomysłami, jednocześnie pozostając wiernym klimatowi i duchowi serii. Najlepsze, co Sonic Forces może zrobić, to przynieść nam momenty, które przypominają najlepsze fragmenty starych gier, a najgorsze jest o wiele mniej interesujące. Czy wielu fanów Sonica nie zasługuje na trochę więcej?
Jest to krótka gra o krótkich poziomach, ale rozpaczliwie brakuje prawdziwych pomysłów. Poświęca wszystko dla szybkości, nie oferując jednocześnie żadnego wyzwania poza nagłymi, głupio niesprawiedliwymi odcinkami na samym końcu. I chociaż tworzenie i dostosowywanie swojego awatara jest świetną zabawą, dzięki niemal głupiemu strumieniowi nowych kostiumów i opcji na końcu każdego poziomu, to nie wystarczy, abyś wracał po więcej. Ukończysz Sonic Forces w jeden dzień – i zapomniałeś o wszystkim oprócz marnowania pieniędzy niedługo potem.

Sonic Forces ma jedną obronę; że jest to świetnie wyglądający, obsługujący fanów, dostępny Sonic dla młodszej publiczności jeża. Z Sonic Mania oferowanym jako Sonic dla prawdziwych graczy, to wszystko, czego potrzebuje. Cóż, to nie wystarczy. Młodsi fani Sonica zasługują na grę z większą wyobraźnią i większą szansą na odkrywanie, poznawanie i rozwijanie swoich umiejętności Sonic, a seria Mario pokazuje, że można to zrobić w grze, która przemawia do fanów zarówno młodszych, jak i starszych. Sonic Forces nie.
Recenzja na PS4.
Werdykt 2,52,5 na 5
Siły dźwiękoweSonic Forces to spektakularna, ale pusta gorączka cukru, która kończy się rozmyciem. Po raz kolejny Sonic powraca do formy.
Więcej informacji
| Dostępne platformy | PS4, Xbox One, Przełącznik Nintendo |
| Gatunek muzyczny | Platformówka |