Recenzja Star Trek Beyond

Nasz werdykt

Justin Lin udowadnia, że ​​ma bezpieczną parę rąk u steru Enterprise. Napędzany porywającym poczuciem przygody i przyjemną dynamiką pracy zespołowej, jest to zabawne, ale nie niezbędne, letnie oglądanie.





Werdykt GamesRadar+

Justin Lin udowadnia, że ​​ma bezpieczną parę rąk u steru Enterprise. Napędzany porywającym poczuciem przygody i przyjemną dynamiką pracy zespołowej, jest to zabawne, ale nie niezbędne, letnie oglądanie.

Star Trek Beyond był przez krótki czas statkiem bez kapitana. JJ Abrams zostawił stanowisko u steru franczyzy, którą uruchomił ponownie, aby przejąć stery Gwiezdne Wojny , bardziej seksowna z dwóch wiodących franczyz kosmicznych. Powołanie szybcy i wściekli niezłomny Justin Lin początkowo uruchomił dzwonki alarmowe, obawiając się, że fani skończą z bezmózgiem, wybuchowym aktorem, który nie ma żadnego filozoficznego sprytu oryginalnej serii.

Każdy, kto martwił się, że Lin zamierza zrobić Treka o fanach benzyny, którzy często wypowiadają słowo „rodzina”, może spać spokojnie. Nie przejmuj się sekwencją motocyklową — Beyond bardzo przypomina Star Trek. Choć gładko pasuje do wszechświata J.J. zaczął, jest lżejszy i śmieszniejszy niż filmy Abramsa, z mile widzianym poczuciem przygody po Into Darkness, erm, ciemności.



Po luzie Trekkie do ostatniego filmu (który został krytycznie dobrze przyjęty), Beyond dystansuje się, skacząc do przodu, aby znaleźć załogę w trzecim roku pięcioletniej misji. Kapitan Kirk (Chris Pine) i spółka robią sobie przerwę na odpoczynek, gdy nadchodzi wezwanie pomocy. Nie jest spoilerem stwierdzenie, że śledztwo pozostawia Enterprise w strzępach, a załoga jest rozproszona na wrogiej obcej planecie. Tworząc samodzielną przygodę, osadzoną w dużej mierze w jednym rozległym miejscu, Beyond dzieli więcej DNA z oryginalną serią niż jej przodkowie.

Ta konfiguracja jest najmądrzejszą częścią scenariusza autorstwa Simona Pegga (teraz pełniącego obowiązki pisarskie, a także grającego w roli głównej) i Douga Junga: rozdzielenie postaci na nieoczekiwane pary otwiera interakcje, dając niektóre mniej widoczne graczy platformę i skrócenie czasu oglądania bromance Kirk/Spock. Właściwie to wzajemne oddziaływanie Bonesa (Karl Urban) i Spocka (Zachary Quinto) przynosi najwięcej korzyści, nie tylko w przypadku komedii nieparzystych par (Urban odchodzi ze wszystkimi największymi śmiechami filmu), ale także dlatego, że zawiera najbliższe rzecz, którą film ma do emocjonalnego momentu.



Tymczasem Kirk i Chekov (nieżyjący Anton Yelchin, demonstrujący swój lekki komiczny akcent) dołączają do Kalary (Lydia Wilson) – obcej stojącej za tym wezwaniem pomocy – w poszukiwaniu MacGuffina. Gdzie indziej, Scotty (Pegg) łączy siły z Jaylah (Sofia Boutella), rdzenną surwiwalistką; jej zdolność do holograficznego powielania jest tylko jedną z umiejętności, których używa, aby chronić swój dom. Tworzy fajny dodatek do składu, a jej monochromatyczny wygląd (pomyśl albinos z tatuażem na twarzy) jest uderzający, ale kończy się to gubieniem się w miksie, gdy zespół ponownie się zbliża.

Konfiguracja jest tak przyjazna dla telewizji, że prawie nie możesz oprzeć się pragnieniu cotygodniowych przygód dla tej partii, aby poszczególne postacie miały większą szansę zabłysnąć w wielu odcinkach.



Sama liczba graczy na boisku oznacza, że ​​nikt nie zbliża się do łuku postaci. Uhura (Zoe Saldana) i Sulu (Jon Cho) ledwo się do nich zaglądają. Możemy dowiedzieć się trochę więcej o każdej z postaci, ale ich motywacje wydają się arbitralne. Kirk zaczyna film od interesującego starloga o walce o poczucie uziemienia podczas misji kosmicznej, ale nie ma czasu na dalszą introspekcję, gdy zacznie się szalona zabawa.

Tam, gdzie czuje się film, jest w wizualizacjach. Lin wyciąga wszystkie przystanki, od nowych sposobów, aby statki Federacji wyglądały fajnie w locie, po stację kosmiczną „śnieżną kulę”, która jest jak podejście Eschera do Elysium, i jest ujęcie poklatkowe, które poruszy twoją duszę. Nie garbi się też akcją – wczesny atak na Enterprise to zapierający dech w piersiach materiał – a znalezienie sposobu na pracę w jakiejś „klasycznej” muzyce ożywia kilka dużych setów.

Ten rodzaj filmu wymaga jednak dużego zła, a Krall Idrisa Elby nie wycina go tutaj. Tłumienie naturalnej obecności aktora Lutra pod protezą daje mu cechę złoczyńcy tygodnia, a jego motywacje nie przekonują. Po pierwszej awarii Enterprise nie ma nic bliskiego prawdziwemu niebezpieczeństwu, a każda przeszkoda pokonana przy minimalnym zamieszaniu.



Dzięki sile tego spotkania Trek nie będzie rzucał wyzwania Wars jako dominująca seria Star, ale istnieje wiele dowodów na to, że może nadal prosperować. Beyond to zabawna, samodzielna gra, która służy jako czuły pożegnanie zarówno dla Yelchina, jak i Leonarda Nimoya, ale nigdy nie wydaje się, że naprawdę osiąga prędkość warp.

Werdykt 3

3 z 5

Star Trek poza

Justin Lin udowadnia, że ​​ma bezpieczną parę rąk u steru Enterprise. Napędzany porywającym poczuciem przygody i przyjemną dynamiką pracy zespołowej, jest to zabawne, ale nie niezbędne, letnie oglądanie.

Więcej informacji

Dostępne platformyFilm
Mniej