Recenzja Star Trek: Discovery w sezonie 4, odcinek 6: „Wreszcie spełnia obietnicę głównego antagonisty sezonu”

(Zdjęcie: Najważniejszy)

Nasz werdykt

Star Trek: Discovery w końcu spełnia obietnicę głównego antagonisty sezonu czwartego, ponieważ Anomaly wspiera załogę w fascynującym scenariuszu, którego nawet ich wymyślna technologia z 32 wieku nie może rozwiązać.





Werdykt GamesRadar+

Star Trek: Discovery w końcu spełnia obietnicę głównego antagonisty sezonu czwartego, ponieważ Anomaly wspiera załogę w fascynującym scenariuszu, którego nawet ich wymyślna technologia z 32 wieku nie może rozwiązać.

Ostrzeżenie: Ta recenzja Star Trek: Discovery w sezonie 4, odcinek 6 zawiera główne spoilery – wiele z nich ma oszałamiać. Śmiało idź dalej na własne ryzyko…

Jak na serial, który ma mieć pomysł odważnego pójścia tam, gdzie nikt wcześniej nie był wpisany w jego DNA, czwarty sezon Star Trek: Discovery był dziwnie niechętny do odkrywania nowych granic. Jednak sześć odcinków „Stormy Weather” ponownie rozpala ducha słynnej misji Jamesa T. Kirka, wprawiając załogę w scenariusz, który jest naprawdę niepokojący i dziwny.



Odcinek opiera się na zagadce, która dałaby załogom zarówno Enterprise, jak i Voyager – ich następcy w Gwiezdnej Flocie są wspomniani w komunikatach na początku – mnóstwo bezsennych nocy. Discovery zostało wysłane z misją kryminalistyczną, aby zbadać rozdarcie podprzestrzenne, jakie pozostawia po sobie Anomalia, ale śledztwo jest tak dalekie od rutyny, że jakikolwiek spin-off CSI: DMA byłby skazany na porażkę od samego początku – jest absolutnie nic zobaczyć. Czujniki? Martwy. Promieniowanie tła? AWOL. A bez zewnętrznych punktów odniesienia, na których można by się namierzyć, załoga nie ma możliwości wyjścia z bardzo ciemnej dziury.

Całkowita nicość ma być naukową niemożliwością, ale to jeszcze gorsza wiadomość dla nieszczęsnych depesz DOT Burnham w celu zebrania danych. Obserwując, jak droid rozpada się w tak instynktowny sposób w zwolnionym tempie, że załoga przysięga, że ​​słyszy jego udręczone krzyki, szybko uświadamiają sobie, że niszczycielska „krawędź” szczeliny zbliża się z każdą sekundą – i że jeśli nie Jeśli nie znajdzie wyjścia, prawdopodobnie przebije się przez kadłub Discovery w podobnie nieprzyjemny sposób.

Jest to rodzaj drapieżnika, z którego składają się najlepsze historie Star Trek, ale – co ważniejsze – jest tak dużym zagrożeniem dla egzystencji załogi, że zmusza różne wątki odcinka do połączenia w jedną organiczną narrację.



To duża różnica, ponieważ – z misją dyplomatyczną tutaj i wizytą u doradcy statku – ostatnie odcinki wydawały się miszmaszem ledwo powiązanych wątków. Jednak w „Stormy Weather” ma się wrażenie, że wszyscy idą w tym samym kierunku, nawet jeśli podchodzą do problemu z różnych punktów widzenia.

Ponieważ sieć grzybni została poważnie zakłócona przez niesamowitą moc Anomaly, nawet tradycyjna karta Discovery „wyjdź z więzienia” – AKA napęd zarodnikowy – nie może zapewnić drogi ucieczki. Book dowiaduje się o tym na własnej skórze, gdy jego próba pilotowania statku w bezpieczne miejsce powoduje ogromne przeciążenie, w wyniku którego widzi żywe halucynacje – a może to coś więcej? – jego zmarłego ojca.

Niestety, nie jest to radosne spotkanie z ukochaną osobą, ponieważ Book Senior jest rodzajem problematycznego rodzica, który zmusza swoje dzieci do zwątpienia we wszystko, co myślą i robią. Czy jego dociekliwe pytania dotyczące dowództwa Burnhama opierają się na własnych wątpliwościach Booka? A może jest coś bardziej istotnego w tym bardzo przekonującym objawieniu? Czy twórcy Anomaly mogli rozpętać wojnę psychologiczną z Federacją?



Book nie jest jedyną osobą, która boryka się z kryzysem pewności siebie, ponieważ komputer pokładowy Zora boryka się z nowo rozbudzonymi emocjami. Okazuje się, że jest to poważna niedogodność, gdy potrzebujesz Discovery działającego z maksymalną wydajnością – jak nakłonić statek kosmiczny do zrobienia czegoś, czego nie ma ochoty, nie jest czymś, czego regularnie uczą w Akademii Gwiezdnej Floty.

Pomijając anomalię, jest to zdecydowanie najbardziej intrygujący rozwój fabuły w tym średnim sezonie. Maszyny zyskujące świadomość od dawna są popularnym tematem w Trek, od niszczycielskiej sondy V'Ger The Motion Picture po łuk Danych w stylu Pinokio The Next Generation, ale komputer statku staje się samoświadomy – skutecznie zmieniając Discovery w żywą istotę – wydaje się nowa odsłona znanego tropu. Musisz także przyznać showrunnerom za założenie założenia już w 2018 roku, kiedy odcinek Short Trek „Calypso” przeniósł nas do odległej przyszłości, w której Zora pilotował opuszczonego Discovery. Od tego czasu seria wprowadzała subtelne aktualizacje „osobowości” Zory.

Zmagania Zory dają również Grayowi spóźniony powód, by stać się użytecznym członkiem załogi, co jest mile widzianym osiągnięciem dla postaci, której podstawową funkcją do tej pory było działanie jako płyta rezonansowa dla Adiry. Jego rozmowy z niespokojnym komputerem wydobywają to, co najlepsze w obu postaciach, i napawają nas optymizmem, że niekoniecznie zostanie cofnięty w kącik w kształcie Neelixa, w którym scenarzyści nieustannie wymyślają powody, aby zatrzymać go na pokładzie.



Chociaż użycie słyszalnych impulsów sonaru w celu znalezienia drogi ucieczki sugeruje, że autorzy zapomnieli o bardzo elementarnej fizyce – Alien szybko przypomniał nam, że w kosmosie nikt nie słyszy, jak krzyczysz – rozwiązanie wymaga wycieczki do bardziej nerdowych zakątków Treka. fabuła. Fakt, że bufory wzorców nigdy nie są właściwie wyjaśnione, sugeruje, że przyciąganie nowicjuszy nie jest już priorytetem w pokoju pisarzy, ale ten niejasny element technologii transporterów jest mimo wszystko wezwany do działania jako sposób na utrzymanie załogi w zastoju, gdy opuszczają pustkę – podobne urządzenie fabularne pozwoliło legendzie Original Series, Scotty'emu, pojawić się 75 lat później w The Next Generation.

Po trzech odcinkach, które wydawały się wędrować po liczbach, „Stormy Weather” ponownie zawiera wynalazek i inteligentne pomysły science fiction, dzięki którym Trek jest jedną z najbardziej udanych serii wszechczasów. To może nie być przypadek, że serial, który na nowo odkrywa swój urok, zbiega się z Jonathanem Frakesem, który przejął ster w odcinku – grając komandora Rikera i wyreżyserował wiele filmów / odcinków Treka, mężczyzna ma Gwiezdną Flotę we krwi.

Teraz, gdy wiemy, że twórcy Anomaly pochodzą spoza naszej galaktyki, Discovery po raz kolejny ustaliło współrzędne dla naprawdę nowych granic. Mamy nadzieję, że jest to moment, w którym środkowy sezon zaczyna płonąć tak gwałtownie, jak kadłub Discovery podczas ucieczki z rozpadliny.


Nowe odcinki Star Trek: Discovery w sezonie 4 będą transmitowane do Paramount Plus w czwartki w USA i Crave w Kanadzie. Widzowie z Wielkiej Brytanii mogą oglądać odcinki na Pluto TV .

Werdykt 4

4 z 5

Recenzja Star Trek: Discovery w sezonie 4, odcinek 6: „Wreszcie spełnia obietnicę głównego antagonisty sezonu”

Star Trek: Discovery w końcu spełnia obietnicę głównego antagonisty sezonu czwartego, ponieważ Anomaly wspiera załogę w fascynującym scenariuszu, którego nawet ich wymyślna technologia z 32 wieku nie może rozwiązać.

Więcej informacji

Dostępne platformytelewizja
Gatunek muzycznyScience fiction
Mniej