211service.com
Recenzja Star Wars: The Clone, sezon 7, odcinek 9: „Doskonale oddaje to, co sprawia, że Wojny klonów są tak wyjątkowe”
(Zdjęcie: Disney Plus/LucasFilm)Nasz werdykt
„Piękny, przejmujący, a czasami niepokojący odcinek, który pokazuje największe atuty Wojen klonów”
Werdykt GamesRadar+
„Piękny, przejmujący, a czasami niepokojący odcinek, który pokazuje największe atuty Wojen klonów”
Ostrzeżenie: Ta recenzja zawiera główne spoilery dla Star Wars: The Clone Wars sezon 7, odcinek 9
Gwiezdne wojny: Wojny klonów nigdy nie były bardziej kinowe niż w „Starzy przyjaciele, nie zapomniani” – odcinek, który od samego początku wydaje się wyjątkowy, po prostu dlatego To jest. Zamiast głośnej, jasnej tablicy, która zwykle towarzyszy każdemu odcinkowi, zamiast tego mamy zielone logo „A LucasFilm Production”, które delikatnie zanika podczas odtwarzania oryginalnej ścieżki dźwiękowej Johna Williamsa. Tak zaczyna się najlepszy odcinek sezonu – jeśli nie cały serial – do tej pory.
Wiedzieliśmy, że ostatni sezon Star Wars: The Clone Wars doprowadzi do wydarzeń z Epizodu 3: Zemsta Sithów, ale z pewnością nie wiedzieliśmy, że osie czasu przyspieszą obok siebie jak dwaj kapsuły. skazany na śmierć w ognistej eksplozji. Uświadomienie sobie, że wydarzenia z „Old Friends, Not Forgotten” dzielą scenę z Revenge of the Sith, pojawia się po około 10 minutach odcinka, a poczucie niepokojącego przerażenia opada, gdy Anakin i Obi-Wan decydują się nie pomagać Ahsoce i Mandalorianom wesprzeć planetę przed Darthem Maulem na rzecz uratowania kanclerza Palpatine'a. Decyzje podjęte w tym odcinku są duże w zakresie Wojen Klonów, ale ich pogłos jest większy, niż mogą sobie wyobrazić zaangażowane postacie. Jednak my, widzowie, znamy tragiczne fale, jakie emanują z tych właśnie momentów.
W tym odcinku jest scena, która doskonale oddaje podstawową funkcję Wojen klonów i niezrównaną fabułę, do której seria jest zdolna podczas strzelania ze wszystkich cylindrów. Ahsoka udała się do Mandalore z zespołem pomalowanych togrutą klonów pod dowództwem świeżo upieczonego komandora Rexa – wszystko dzięki Anakinowi, który najwyraźniej chce pomóc Ahsoce, ale nie może, ze względu na pragnienie Obi-Wana, aby utrzymać Jedi w polityce .
Ahsoka i spółka udają się do tuneli pod Mandalore, aby schwytać nieuczciwego przywódcę planety. Ale gdy nasi bohaterowie przebijają się do przodu, głębiej w podziemia Mandalore, kamera cofa się i pokazuje równoległy ruch, który ma miejsce tylko jeden tunel dalej: jeden z Mandaloriańskich żołnierzy Maula wygląda zza rogu i obserwuje ruch Ahsoki i jej klonów. Następnie kamera powoli przesuwa się w tym samym tempie, co Ahsoka, pokazując ogromną grupę lojalistów Maula czekających na skrzydłach, zanim ponownie skupi się na ruchu Ahsoki.
Ta scena jest dokładnie powodem istnienia Wojen klonów – pokazuje bohaterów ślepo podążających trajektorią, o której widzowie wiedzą, że jest skazana na zagładę. Kiedy w Wojnach klonów wszystko się ułoży, może to wywołać prawdziwy niepokój i niepokój, a ten odcinek rozpoczyna się od wszystkich Jedi w dokładnej lokalizacji, w której umierają w Revenge of the Sith. Cholerny. To jest zimne.
W tym odcinku jest kilka innych momentów, które naprawdę błyszczą, w tym scena, w której Anakin popisuje się, unikając strzału z blastera niezauważalnym ruchem głowy, zanim zręcznie zburzy cały batalion dronów. Jest też pięknie przejmujący i skomplikowany powrót Anakina i Ahsoki, gdzie obaj wyraźnie zmagają się ze sprzecznymi emocjami, ale nie mogą powstrzymać się od okazywania sobie wzajemnych uczuć. W tym momencie Anakin daje Ahsoce swój własny zestaw żołnierzy w zestawach Tano i zwraca jej dwa miecze świetlne, a Ahsoka po raz ostatni żegna się z Anakinem Skywalkerem. Tak, płakałem.
Cholera powtórzenie, bo jeszcze raz muszę podkreślić, jak pięknie wygląda ten ostatni sezon. Wygląda na to, że „Starzy znajomi, nie zapomniani” wygląda nawet lepszy niż w poprzednich ośmiu odcinkach – krótkie ujęcie generała Grievousa w otwarciu wygląda lepiej niż prequele; mimika twarzy ma o wiele większą wagę niż poprzednie sezony; a walka jest płynniejsza niż Han Solo, który wychodzi z kłopotów. To naprawdę niezwykłe, jak bardzo ten program ewoluował. Zapamiętaj moje słowa: te cztery ostatnie odcinki będą bardziej przypominać film z Gwiezdnych Wojen niż połowa rzeczywistych filmów, które zostały niedawno wydane.
W przyszłym tygodniu obejrzyjcie kolejny odcinek serii Siege of Mandalore, który będzie emitowany w piątek 24 kwietnia w Disney Plus. Oto jak oglądać Gwiezdne Wojny: Wojny Klonów .
Werdykt 55 z 5
Recenzja Star Wars: The Clone, sezon 7, odcinek 9: „Doskonale oddaje to, co sprawia, że Wojny klonów są tak wyjątkowe”„Piękny, przejmujący, a czasami niepokojący odcinek, który pokazuje największe atuty Wojen klonów”
Więcej informacji
| Dostępne platformy | telewizja |