Recenzja Star Wars: The Clone Wars, sezon 7, odcinek 10: „Bolesny koniec jest bliski”

(Zdjęcie: Disney Plus)

Nasz werdykt

„Jeśli myślałeś, że ostatni tydzień był szczytem Wojen klonów, to się myliłeś. Stawka jest wyższa, walki większe, scenki piękniejsze.





Werdykt GamesRadar+

„Jeśli myślałeś, że ostatni tydzień był szczytem Wojen klonów, to się myliłeś. Stawka jest wyższa, walki większe, scenki piękniejsze.

Ostrzeżenie: Ta recenzja zawiera główne spoilery dla Star Wars: The Clone Wars sezon 7, odcinek 10

Cytując kolejną przebojową serię: „Jesteśmy teraz w końcowej fazie gry”. Podczas gdy pierwsze dwa łuki ostatniego sezonu Wojen klonów były czasami żmudne, ostatnie pozostałe odcinki nie przestają odetchnąć – i cieszę się, że dyszę, gdy pędzimy naprzód z zawrotną prędkością.



„The Phantom Apprentice” odnosi się do Ahsoki Tano i Dartha Maula, dwóch kluczowych postaci w historii Wojen klonów, byłych uczniów, którzy byli rozczarowani swoimi mentorami. Ci praktykanci jednak jakoś nigdy się nie spotkali – aż do teraz. W zeszłym tygodniu pojawiły się wskazówki, że Oblężenie Mandalore ma być postrzegane jako film pełnometrażowy, a ten odcinek dokładnie to potwierdza. Akcja rozpoczyna się tam, gdzie kończy się „Starzy przyjaciele, nie zapomniani”, z Ahsoką i Maulem twarzą w twarz w kanałach Mandalore (Maul uwielbia te kanały).

Maul – zawsze zmienny diabeł – ucieka, ale nie bez uprzedniego przedstawienia poetyckiego monologu opisującego wizję: taką, w której Jedi i Republika nie kontrolują już galaktyki i rządów Dartha Sidiousa. Aktor głosowy Sam Wittwer nasyca tę chwilę patosem, mimo że stan psychiczny Maula już dawno minął. To imię Dartha Sidiousa również wzbudza zainteresowanie Ahsoki i dopiero wtedy, gdy zapyta o to Obi-Wana przez czat holograficzny, naprawdę dowiadujemy się, jak mało czasu zostało nam, zanim Rozkaz 66 wejdzie do gry.

Wydarzenia z Zemsty Sithów już się odbywają, Anakin właśnie zabił hrabiego Dooku, Rada Jedi właśnie poleciła mu szpiegować Kanclerza Palpatine'a, a Obi-Wan udał się do Utapau, by złapać generała Grievousa. Dla porównania, ostatnie pożegnanie Obi-Wana z Anakinem ma miejsce 50 minut w Revenge of the Sith. Czy to wszystko daje ci tyle niepokoju, co mnie?



To, co wydarzy się później, to jedne z najlepszych choreograficznych akcji w mediach Gwiezdnych Wojen, osadzone na najbardziej inspirującym tle Wojen klonów. Ahsoka konfrontuje się z Maulem w sali tronowej na Mandalore – siedzi on psotnie na miejscu przywódcy (kiedyś zajmowanym przez Satine Kryze, siostrę Bo-Katana), gdy wybuchy wybuchają za oknami sięgającymi od podłogi do sufitu. On i Ahsoka na krótko znajdują wspólną płaszczyznę, a my mamy kolejny kultowy moment „dołącz do mnie”, gdy czerwono-czarna dłoń Maula się rozciąga. To naprawdę zapierające dech w piersiach – zwłaszcza, gdy zdajesz sobie sprawę, jak blisko galaktyki był zupełnie inny los.

Ahsoka rozważa ofertę Maula, ponieważ twierdzi, że nie może powstrzymać Sidiousa bez niej, ale ona nie może się popełnić – Maul wie, że Anakin został przygotowany przez Sidiousa, a Ahsoka nie uwierzy ani w to ani słowa. Zainicjuj bitwę na miecze świetlne, jakiej nie robiły wcześniej Wojny Klonów – dzięki temu, że sekwencja została całkowicie ograniczona. Aktor Maul Ray Park i kaskaderka The Mandalorian Lauren Mary Kim wykonali w tym odcinku oba pojedynki na miecze świetlne i są duża . Bohaterowie poruszają się z ciężarem nieobecnym wcześniej w serialu, a mocno kinowe kąty kamery sprawiają, że wydaje się to być filmem fabularnym – bo tak powinno być.

Zobacz więcej

W pierwszej bitwie Maul ledwo pokonuje Ahsokę. Ona nawet śmieje się do niego w połowie walki: „Masz szczęście, że Anakin się nie pojawił. Sposób, w jaki walczysz, nie trwałby długo. Gdy Maul próbuje uciec jak dawny pająk ściekowy, którym jest, w końcu możemy zobaczyć moce Ahsoki na pełnym ekranie. Później, kiedy pokonuje Maula bez żadnej ze swoich szabli, Ahsoka trzyma go w Mocnym uścisku wysoko nad miastem, zanim jej żołnierze zdążą go wciągnąć. „Wszyscy spłoniecie! Wszyscy umrzemy! – krzyczy, dodając słowa do lęku, który wszyscy odczuwamy.

Koniec jest bliski, moi przyjaciele, a Wojny klonów balansują na krawędzi najbardziej drastycznej zmiany władzy w historii Gwiezdnych Wojen. Mimo że koniec złamie nam serca, przynajmniej możemy przejść do tych ostatnich kilku odcinków, wiedząc, że będzie wyglądać pięknie, brzmieć niesamowicie i zapewniać większą satysfakcję niż prequele. Powiedziałem to.

W przyszłym tygodniu oglądajcie trzeci odcinek serii Siege of Mandalore, który będzie emitowany w piątek 1 maja w Disney Plus. Oto jak oglądać Gwiezdne Wojny: Wojny Klonów .



Werdykt 5

5 z 5

Recenzja Star Wars: The Clone Wars, sezon 7, odcinek 10: „Bolesny koniec jest bliski”

„Jeśli myślałeś, że ostatni tydzień był szczytem Wojen klonów, to się myliłeś. Stawka jest wyższa, walki większe, scenki piękniejsze.

Więcej informacji

Dostępne platformytelewizja
Mniej