211service.com
Recenzja Super Mario Maker na Nintendo 3DS: wciąż magiczny, kreatywny zestaw narzędzi z wyjątkowym interfejsem
Nasz werdykt
Brakujące funkcje są równoważone doskonałymi dodatkami, ale jeśli chcesz, aby świat zobaczył Twoją pracę, trzymaj się wersji Wii U.
Plusy
- 100 nowych etapów Mario stworzonych przez Nintendo
- Interfejs ekranu dotykowego jest nadal nieskazitelny
- Tutorial gołąb zasługuje na własną grę
Cons
- Połowiczne włączenie wybranych etapów Wii U
- Budowanie arcydzieła, którego nikt nigdy nie zobaczy
Werdykt GamesRadar+
Brakujące funkcje są równoważone doskonałymi dodatkami, ale jeśli chcesz, aby świat zobaczył Twoją pracę, trzymaj się wersji Wii U.
Plusy
- +
100 nowych etapów Mario stworzonych przez Nintendo
- +
Interfejs ekranu dotykowego jest nadal nieskazitelny
- +
Tutorial gołąb zasługuje na własną grę
Cons
- -
Połowiczne włączenie wybranych etapów Wii U
- -
Budowanie arcydzieła, którego nikt nigdy nie zobaczy
Super Mario Maker na Nintendo 3DS to narzędzie do projektowania kursów, które opiera się na założeniu, że sam akt tworzenia jest nagrodą. Aby uzyskać jak najwięcej z tego, musisz podejść do tego z taką mentalnością. Musisz wierzyć, że satysfakcja z osiągnięcia dobrego poziomu Mario jest ważniejsza niż posiadanie setek lub tysięcy ludzi grających w to i okazujących uznanie. Absolutnie, kategorycznie nie dla amatorów.
Co zrozumiałe, pojawiły się szydercze okrzyki, gdy Nintendo ogłosiło, że wersja 3DS nie pozwoli graczom na udostępnianie stworzonych przez siebie kursów online – w przeciwieństwie do oryginału Wii U. Dla niektórych usunięto powód istnienia gry, a możliwość wymiany etapów z nieznajomymi za pośrednictwem StreetPass lub współpracy przy projektach z przyjaciółmi i rodziną była niewielką rekompensatą.

Za decyzją Nintendo kryje się pewien pragmatyzm. Demokratyzując proces projektowania, Nintendo stworzyło najbardziej niespójne Mario 2D w historii. Jak potwierdzi każdy, kto ukończył wyzwanie 100 Mario – które czerpało z wybranych poziomów stworzonych przez graczy – gra na Wii U została szybko zalana kiepską jakością etapów. Chociaż systemy ocen teoretycznie pozwalały śmietance wspiąć się na szczyt, listy przebojów często były wypełnione polami, które rozgrywały się same: te cudownie dopracowane urządzenia były często godne uwagi, ale nie wymagały żadnego wkładu ze strony gracza. Inni w międzyczasie widzieli, jak ich pięknie przygotowane etapy zostały usunięte, ponieważ Nintendo zmagało się z ogromną ilością przesłanych kursów. Ponieważ 3DS ma znacznie większą bazę instalacyjną, znacznie by to wzrosło.
Jako taki, SMM 3DS to jedna z dwóch rzeczy. Jest to albo wspaniałe narzędzie projektowe dla niszowych odbiorców graczy, którzy chętnie budują dla samego budowania, albo mają wielu przyjaciół z 3DSami i podobne zainteresowanie tworzeniem kursów, z którymi mogą dzielić się swoimi pomysłami. Lub jest to nieco zawyżony, ale poza tym cenny towarzysz dla tych, którzy już posiadają grę Wii U, ale chcieliby bardziej skutecznych wskazówek, jak stworzyć świetny poziom Mario.

Nie da się ukryć, że SMM 3DS jest lepszym nauczycielem niż jego poprzednik. Jego lekcje mogą chylić się ku protekcjonalności, ale jego cierpliwość i dokładność są mile widziane w procesie, w którym zdecydowanie pomaga twórcom posiadać oba atrybuty. Nie chodzi tylko o wyjaśnienie każdego pojedynczego elementu i pokazanie przykładów, ale o kontekstualizowanie ich. Umieszczasz poziomowe meble, zagrożenia i wrogów w szablonie, zanim przejdziesz przez niego, a następnie zagrasz w inny projekt, w którym wyjaśnisz, co działa i dlaczego. Może to zabrzmieć trochę sucho, ale jest humor i charakter, z gołębiem mającym obsesję na punkcie edamame i jego przystojnym ludzkim asystentem jako twoimi nauczycielami.
Do tego dochodzi nie bez znaczenia kwestia Super Mario Challenge – 100 poziomów rozmieszczonych w 18 światach, z których każdy zapewnia nowe elementy kursu, które można dodać do swoich projektów po ukończeniu. Nie ma większej inspiracji niż zobaczenie pomysłów w akcji i rozważenie, w jaki sposób możesz je ulepszyć lub udoskonalić dla własnych celów. Niezależnie od tego, czy jest to coś tak prostego, jak użycie skorupy Buzzy Beetle jako hełmu ochronnego, czy tak złożonego, jak skomplikowana scena z puzzlami, w której kolejność uzyskiwania ulepszeń ma kluczowe znaczenie dla odblokowania drzwi wyjściowych, istnieje wiele różnych materiałów źródłowych z do rysowania.

Dwa cele medalowe na etap pozwalają projektantom Nintendo konstruować wielopoziomowe wyzwanie w bardziej kreatywny sposób. Doświadczeni gracze Mario powinni mieć niewielkie problemy z dotarciem do końca poziomu, ale zrobienie tego, po zdobyciu pięciu dodatkowych żyć (niezależnie od tego, czy są schowane w tajnych obszarach, czy zabicie wystarczającej liczby wrogów jednym pociskiem lub zestawem Super Star) daje ci powód uważniej przestudiować każdy etap. Znowu się uczysz: tym razem Nintendo pokazuje, w jaki sposób możesz przetestować graczy w bardziej pomysłowy sposób niż po prostu układanie wrogów lub dodawanie większej liczby brzeszczotów. Niektóre kursy nie ożywają, dopóki nie spróbujesz zdobyć obu medali, ale często są pomysłowe. Jeden późny etap prosi o odbijanie się od wszystkich Wigglerów – w tym niektórych gigantów – przed osiągnięciem celu, podczas gdy drugi prosi o unikanie każdego z nich. Ta ostatnia, nieuchronnie, jest wygodniejsza z tych dwóch i fascynujące jest przyjrzenie się meblom scenicznym i rozmieszczeniu wrogów, aby odkryć, dlaczego tak jest.
Z drugiej strony nie będziesz mógł edytować kursu, dopóki nie zdobędziesz obu medali. Teoretycznie Nintendo stara się zachęcić początkujących projektantów poziomów do odejścia od tego rodzaju masochistycznie trudnych kursów, które ukończyli tylko japońscy streamerzy, wrzeszcząc YATTA! z mieszanką uniesienia i wyczerpanej ulgi po 19 000 próbach. A jednak w tworzeniu materiałów projektowych stojących za naprawdę diabelskimi wyzwaniami – nawet ukończenie wszystkich 18 światów będzie poza zasięgiem niektórych graczy – wydaje się, że jest skrojone na miarę właśnie dla tego typu fanów Mario.

Kierowanie się do węższej niszy niekoniecznie jest negatywem, nawet jeśli stanowi to mało prawdopodobną zmianę taktyki dla programisty, który ma tendencję do przedkładania inkluzywności ponad większość innych rzeczy. Ale inne ograniczenia są bardziej problematyczne. Biorąc pod uwagę, że nie możesz już udostępniać etapów online, nie ma sensu tworzyć własnych efektów dźwiękowych – nawet jeśli Nintendo obawiało się, że nieprzyjemne dźwięki docierają do niczego niepodejrzewających StreetPasserów, jest to łatwe rozwiązanie. Bardzo brakuje muzycznego akompaniamentu do umieszczania obiektów, które nadało tworzeniu poziomów na Wii U zachwycającego performatywnego akcentu. I chociaż dostępne kursy Wii U działają dobrze w 3DS, jesteś ograniczony do listy „zalecanych” kursów, bez możliwości dopracowania wyboru poza ustawieniem trudności. Tymczasem typy powracającego 100 Mario Challenge są tak samo nierówne jak wcześniej.
Wszystko to oznacza, że w Super Mario Maker na Nintendo 3DS jest lekki powiew kompromisu. To wciąż magiczny, kreatywny zestaw narzędzi z wyjątkowym interfejsem, z dodatkowym bonusem w postaci 100 dobrych do doskonałych nowych etapów i samouczka, dzięki któremu staniesz się lepszym twórcą. Ale poza tym jest to wyraźnie mniejsza wersja z dwóch obecnie dostępnych. Zaakceptuj jego ograniczenia, a może uznasz to za cenne narzędzie do nauki, ale trudno nie sądzić, że Nintendo może jeszcze pracować nad wersją dla Switcha, która z pewnością połączyłaby te dwa i dałaby nam to, co najlepsze z obu światów. Coś dla amatorów oraz technicy.
NAJLEPSZE OFERTY NA DZIŚ 25,13 USD w Amazon 27,39 USD w CDKeys 51,49$ w Amazon Werdykt 44 z 5
Recenzja Super Mario Maker na Nintendo 3DS: wciąż magiczny, kreatywny zestaw narzędzi z wyjątkowym interfejsemBrakujące funkcje są równoważone doskonałymi dodatkami, ale jeśli chcesz, aby świat zobaczył Twoją pracę, trzymaj się wersji Wii U.
Więcej informacji
| Dostępne platformy | 3DS |
| Gatunek muzyczny | Platformówka |