Recenzja The Golf Club: Collector's Edition

Nasz werdykt

Może symulować grę w golfa do karkołomnego tee i mieć kartę atutową wielkości projektanta pola, ale dopóki nie podniesie swojej gry gdzie indziej, seria PGA Tour nadal jest królem toru wodnego.





Plusy

  • Fizyka piłki i huśtawki jest na miejscu
  • Kreator kursu to prawdziwe dobrodziejstwo

Cons

  • Pory roku to zniżkowy tryb kariery
  • Wizualizacje pozostawiają wiele do życzenia
  • Brak dodatkowych kratek treści

Werdykt GamesRadar+

Może symulować grę w golfa do karkołomnego tee i mieć kartę atutową wielkości projektanta pola, ale dopóki nie podniesie swojej gry gdzie indziej, seria PGA Tour nadal jest królem toru wodnego.

Plusy

  • +

    Fizyka piłki i huśtawki jest na miejscu

  • +

    Kreator kursu to prawdziwe dobrodziejstwo



Cons

  • -

    Pory roku to zniżkowy tryb kariery

  • -

    Wizualizacje pozostawiają wiele do życzenia

  • -

    Brak dodatkowych kratek treści



NAJLEPSZE OFERTY NA DZIŚ Sprawdź Amazon

Golf Club, jeśli przegapiłeś go po raz pierwszy w 2014 roku, usuwa wszystkie dzwonki i gwizdki, które wkradły się do oficjalnej serii PGA i próbuje cofnąć rzeczy do starych dobrych czasów, kiedy to były wszystkie pola a gry w golfa polegały na osiągnięciu idealnego utrudnienia. Jako tytuł nielicencjonowany, nie ma żadnych prawdziwych zawodowych golfistów (chociaż były zawodowiec Greg Norman spoliczkował swoją rekomendację wyłącznie w trybie projektanta pól) ani oficjalnych pól, które można przykleić do pudełka, ale w pewien sposób zaradzi to niewygodnej pustce. z solidnym, ale zniechęcającym zestawem fizyki zamachów i strzałów oraz unikalnym pakietem projektowym, który może proceduralnie generować kursy w mgnieniu oka.

Te dwa elementy są centralnym punktem spartańskiego doświadczenia TGC (i naprawdę mam na myśli spartańskie, ale o tym później). Jasne, pola, które poruszasz, zarówno w wersjach wstępnie zaprojektowanych, jak i stworzonych przez użytkowników, nie są takie jak Royal Troon czy Pine Valley, ale fizyka, którą masz do dyspozycji, umożliwia krojenie krzykacza od koszulki do dołka przy minimalnym zamieszaniu. Brak wskaźników na ekranie i mebli w piaście, które stały się normą w innych miejscach, może trochę niepokoić, ale jasne jest, że deweloper chce, abyś bardziej polegał na własnej intuicji, a gra jest dla niej lepsza.



Jeśli zdecydujesz się zagrać na polu w najłatwiejszym ustawieniu, przywrócony zostanie zwykły kolorowy szlak za piłką i linie pomiaru odległości, ale wkrótce poczujesz, że oszukujesz, zamiast patrzeć na zamach swojego golfisty, aby ocenić to wszystko. ważny słodki punkt. Jednak wybór mapowania twojego zamachu na prawy drążek analogowy jest tak samo zaskakujący, jak w zeszłym roku i wydaje się sprzeczny z intuicją, jeśli jesteś w jakikolwiek sposób przyzwyczajony do systemów lewego drążka / trzech przycisków jego przodków.

To godne podziwu, że HB Studios i Maximum Games próbowały stworzyć symulator golfa bez dodatków, ale sam brak dodatkowych trybów i treści w meczu pozbawia grę zanurzenia, której tak desperacko potrzebuje. Nie ma tłumów, żadnych dodatkowych ujęć z kamery, które dodają profesjonalnego realizmu, a komentarz ogranicza się do jednego głosu, który staje się bardziej irytującym caddiem niż profesjonalne VO w wykonaniu Richa Lernera i Franka Nobilo z PGA Tour.



Kurs pracy

Innym uroczym dziwactwem projektanta toru jest możliwość wskoczenia i zagrania dołka lub całego pola w kilka sekund po wprowadzeniu poprawek w jego projekcie strukturalnym. Jego ten doskonały sposób na wypróbowanie swoich wysiłków w praktyce. Czy ta zieleń jest płaska i wyrozumiała? Lepiej dodaj lekki, ale bezczelny gradient, który ukarze graczy za lądowanie piłki zbyt blisko flagi. Jest stworzona z myślą o absurdalnie trudnych kursach online, ale doprowadziła również do uzyskania absolutnych klejnotów społeczności.

Dostępny jest nowy tryb sezonów kariery, obejmujący pięć różnych konkursów, ale zasadniczo jest to seria coraz bardziej wymagających turniejów. Dzięki jedynej prawdziwej nagrodzie związanej z trofeami w grze i brakowi systemu XP lub środków na poprawę golfisty, to konserwatywne podejście sprawia, że ​​długoterminowa gra jest syzyfowym zadaniem dla każdego innego niż zagorzałych purystów. Oprócz przekonującego projektanta toru nie ma innych trybów, o których można by mówić, nawet głupiej, szalonej mini-gry w golfa (takiej jak tryb Klub nocny w niedawno wydanym PGA Tour Rory'ego McIlroya). Gdyby gra była wspaniałym odtworzeniem tego sportu zarówno pod względem mechaniki, jak i wierności wizualnej, część mnie mogłaby to wybaczyć, ale TGC kończy się oferowaniem pakietu dostosowanego do bardzo niszowego zestawu graczy w golfa.

Jeśli chodzi o pana McIlroya, The Golf Club: Collector’s Edition zawsze będzie porównywany z najnowszą pozycją z serii, która zdominowała gatunek przez większą część dekady. Pod względem wizualnym, PGA Tour jest znacznie przyjemniejszym doświadczeniem z trawnikami, które spłaszczają się pod wpływem huśtawek i otoczenia, które mieni się dzięki mocy silnika Frostbite 3. Dla porównania, TGC to mieszana torba – środowiska tła są szczegółowe i żywe, ale obiekty na pierwszym planie wyglądają tak prosto, że od razu rzucają się w oczy.

Obie gry cierpią z powodu irytującej ilości pop-inów (chociaż w moim długim czasie z PGA Tour natknąłem się na znacznie mniej przykładów). Poślij swoją piłkę w dół kursu w TGC, a stanie się to *ahem* parą dla kursu, aby zobaczyć, jak środowiska stopniowo pojawiają się na twoich oczach. Jeśli chodzi o tryby, wiele funkcji PGA Tour zostało usuniętych na potrzeby debiutu obecnej generacji, ale doskonały tryb kariery pozostaje w pełnej krasie – podobnie jak wspomniana funkcja Nightclub.

Jedyne, czego stary Rory nie ma, to pakiet do tworzenia i to atut, który ratuje The Golf Club od przeciętności symulatorów sportowych. Projektant pola (popierany przez byłego australijskiego numer jeden na świecie i prawdziwego twórcę pola, Grega Normana, nie wiesz) umożliwia proceduralne wygenerowanie całego 18-dołkowego pola w ciągu kilku sekund w oparciu o kilka kluczowych wyborów. Edycja kolekcjonerska dodaje do mieszanki trzy nowe motywy sezonowe (Delta, Highlands i Tropical) – jednak biorąc pod uwagę, że możliwe do dostosowania efekty pogodowe są takie same dla każdego terenu, te nowe dodatki nie uzasadniają dokładnie ceny 35 GBP / 40 USD.

Możesz modyfikować wszystko, od liczby dziur po nachylenie wzgórz, a przedmiotowa kreacja zmienia się w tle w czasie rzeczywistym. To naprawdę wyjątkowa i intuicyjna funkcja, którą zakłóca tylko frustrujące opóźnienie w obserwowaniu, jak te poprawki pojawiają się na twoim kursie. Możesz udostępniać swoje dzieła równie łatwo, a biorąc pod uwagę setki wcieleń stworzonych przez użytkowników, które można wypróbować, wyraźnie jest tam publiczność dla tej malarii.

Siła fizyki TGC i jej wciągający projektant toru to lśniące nieoszlifowane diamenty, ale reszta gry (lub jej brak) udowadnia, że ​​twórca powinien mniej przejmować się marnowaniem pieniędzy na bezsensowne ponowne wydanie i skupić się na budowaniu franczyzy, która ma potencjał, aby dać EA szansę na zdobycie dużych pieniędzy. Do tego dnia The Golf Club: Collector’s Edition pozostaje opcjonalnym ciekawostką dla purystów golfa, którzy potrzebują ucieczki na PGA Tour.

NAJLEPSZE OFERTY NA DZIŚ Sprawdź Amazon Werdykt 2,5

2,5 na 5

Klub golfowy

Może symulować grę w golfa do karkołomnego tee i mieć kartę atutową wielkości projektanta pola, ale dopóki nie podniesie swojej gry gdzie indziej, seria PGA Tour nadal jest królem toru wodnego.

Więcej informacji

Gatunek muzycznySporty
OpisPodbij kilka pól sam lub z 3 innymi przyjaciółmi w trybie dla wielu graczy.
Platforma„PS4”, „Xbox One”, „PC”
Ocena cenzury w USA„Wszyscy”, „Wszyscy”, „Wszyscy”
Ocena cenzora w Wielkiej Brytanii'','',''
Data wydania1 stycznia 1970 (USA), 1 stycznia 1970 (Wielka Brytania)
Mniej