Recenzja The Last Guardian: „Spełniająca się przygoda, ale pojawiają się problemy z liczbą klatek na sekundę”

Nasz werdykt

Poruszająca przygoda z niezwykłym towarzyszem. Pojawiają się problemy z płynnością, ale nie pozwól, by powstrzymały Cię przed ukończeniem tej wspaniałej gry.





Plusy

  • Najlepszy towarzysz AI w grach.
  • Piękny świat przesiąknięty mitami.
  • Tajemnicza, fascynująca historia.

Cons

  • Wyraźne problemy z liczbą klatek na sekundę na zewnątrz.
  • Niechlujne sterowanie.
  • Musisz naprawdę pokochać łamigłówki.

Werdykt GamesRadar+

Poruszająca przygoda z niezwykłym towarzyszem. Pojawiają się problemy z płynnością, ale nie pozwól, by powstrzymały Cię przed ukończeniem tej wspaniałej gry.

Plusy

  • + Najlepszy towarzysz AI w grach.
  • + Piękny świat przesiąknięty mitami.
  • + Tajemnicza, fascynująca historia.

Cons

  • - Wyraźne problemy z liczbą klatek na sekundę na zewnątrz.
  • - Niechlujne sterowanie.
  • - Musisz naprawdę pokochać łamigłówki.
NAJLEPSZE OFERTY NA DZIŚ 31,82 USD w Amazon 33,69 USD w Amazon 39 USD w Amazon

Budzisz się w ciemnej jaskini, pokrytej tajemniczymi tatuażami. Kilka metrów dalej, w mroku, dostrzegasz kształt rannego olbrzyma. Po części pies, po części ptak, stwór Trico to niezwykłe osiągnięcie w zakresie animacji, sztucznej inteligencji i projektowania stworzeń, a także zdumiewający towarzysz tej 12-godzinnej przygody. Na początek jest to jednak drażliwy związek. Trico warczy i trzaska, gdy wyciągasz włócznie z jego skóry, karmisz go kilkoma smacznymi, błyszczącymi niebieskimi beczkami i uwalniasz go z łańcuchów.

The Last Guardian to kooperacyjna platformówka z łamigłówkami z perspektywy trzeciej osoby. Pracując razem, ty i Trico musicie uciec przed ciemnością i wspiąć się na ogromne, rozpadające się gmachy miasta w dolinie. Blade wieże miasta są połączone na wpół rozbitymi mostami. Nawiedzone zbroje strzegą ogromnych, oświetlonych pochodniami atrium miasta. Miejsce jest pełne dziwnych posągów i pokryte obcą ikonografią. Cały teren skąpany jest w pięknym, białym słońcu. Podobnie jak w przypadku wszystkich gier Fumito Ueda, The Last Guardian ma jakość starożytnej bajki, aczkolwiek z wieloma łamigłówkami.



Większość łamigłówek opiera się na różnicy wielkości między chłopcem a Trico. Możesz wspinać się przez małe szczeliny, aby pociągnąć za przełączniki, stworzenie może dotrzeć do wysokich obszarów i brutalnie bić każdego ożywionego żołnierza, który może cię gonić. Możesz chwytać się piór Trico i czołgać się po nim, co jest przydatnym sposobem na dotarcie do wysokich półek. Czasami zostawiasz bestię na krótki czas, aby skakać, wspinać się i prześlizgiwać się do przełącznika, który otwiera bramę i przepuszcza potwora. Żałosne wycie Trico będzie cię gonić po korytarzach, ilekroć odejdziesz mu z oczu.

Zagadki są proste i istnieją głównie po to, aby ułatwić relacje między chłopcem a bestią. Gdy już zademonstrujesz, że możesz znaleźć świecące niebieskie beczki, które uwielbia jako jedzenie, Trico chętnie będzie za tobą podążał, ale wkrótce nauczy się interpretować gesty, które wykonujesz, przytrzymując R1 i wskazując kierunki i działania. Możesz wskazać na zawaloną ścianę wysoko i nacisnąć trójkąt R1, aby na przykład naśladować skok, a Trico spojrzy w górę i sam oceni, czy może wykonać skok.

To jest proces współpracy. Trico posiada pewną autonomię i zwierzęcą inteligencję, które pozwalają mu działać niezależnie od twoich poleceń. Będzie wąchał i drapał przedmioty, które mogą być przydatne, aw niektórych obszarach najlepiej jest po prostu trzymać się pleców, gdy wspaniale przeskakuje między odległymi platformami. To nie jest opowieść o człowieku i jego zwierzaku, to symbiotyczne partnerstwo, które zachęca do szacunku dla potwora i zdobycia w zamian jego szacunku.



Opisany wprost, w kategoriach przełączników i łamigłówek z przeskakiwaniem, The Last Guardian nie brzmi zbyt dużo, ale to ogromna przyjemność spędzać czas z Trico, który realizowany jest z niezwykłą subtelnością i dbałością o szczegóły. Jego oczy świecą różnymi kolorami, aby odzwierciedlić różne stany emocjonalne – żółte w przypadku głodu, fioletowe w przypadku agresji – ale subtelne zmiany postawy i wyrazu twarzy mówią ci wszystko. Jeśli kiedykolwiek spędzałeś czas z psem, zobaczysz, że zachowanie psa przejawia się w postaci nagłych kichnięć, które wydają się zaskakiwać zwierzę, oraz uważnej siedzącej postawy istoty, która usilnie stara się zrozumieć, co mówi im człowiek. Jeśli Trico nie może przecisnąć się przez łuk, wystawi przez nie głowę, co zapewni ci doskonały widok ogromnej pyska psa wyskakującego ze ściany i daje możliwość pogłaskania jego nosa kółkiem. Głaskanie Trico uspokaja go po kłótniach, ale warto też po prostu patrzeć, jak pyskuje i ziewa.

Trico imponuje swoim otoczeniem. The Last Guardian obsesyjnie opiera się animacjom w puszkach na rzecz szczegółowej symulacji otoczenia, a to pomaga wcielić się w stworzenie i nadać mu wygląd życia poza zwykłym towarzyszem AI. Beczki, które zjada Trico, to obiekty fizyczne, które podskakują wokół scenerii, ale Trico jest w stanie ocenić odległość, łapać je i chwytać. Jeśli rzucisz przed siebie beczkę, może ją wyrwać z powietrza. Chyba że nie jest na to gotowy, oczywiście. W takim przypadku odbija się od jego twarzy, a on skomle ze zdziwienia. Po jednym takim nieudanym rzucie lufa stoczyła się do ogromnego dołu. Trico patrzył za nim ze smutkiem i jęknął.



The Last Guardian wykonuje również niezwykłą robotę, rejestrując rozmiar, wagę i moc Trico. Niesamowita jest obserwacja, jak przeskakuje setki stóp między wąskimi iglicami, i mam na myśli to, że w prawdziwym znaczeniu tego słowa podziw: to zwierzę wywołuje potężną kombinację strachu, zachwytu i szacunku. Poczułem nawet narastające poczucie dumy, gdy Trico pokonał okropne okoliczności i zmusił się do większych wyczynów. Jest transcendentnym dziełem projektu - wartość ewoluującej relacji z istotą znacznie przekracza uproszczone pułapki platformówki z łamigłówkami i rekompensuje wyraźne problemy techniczne gry.

Playstation 4 ledwo radzi sobie z The Last Guardian w niektórych sekcjach. Na zewnątrz liczba klatek na sekundę często spada, a w niektórych sekcjach absolutnie czołgają się, próbując renderować ogromne ilości rozpadającej się architektury. Kontrolki – i tak już ważkie i nieprecyzyjne – czują się w tych sekcjach strasznie ociężałe. Chłopak, którego kontrolujesz, jest nieporęcznym awatarem, czającym się w uroczy sposób, ale irytującym w niebezpiecznych sekcjach skoków. Jednak spokojne tempo Last Guardian łagodzi wiele z tych problemów. Gdyby gra chciała, żebym wykonywał nagłe ruchy reaktywne lub angażował się w walkę, sterowanie i spadki liczby klatek na sekundę byłyby problemem funkcjonalnym, a nie estetycznym.



To ważne rozróżnienie. Chociaż to wielki wstyd, że po tak długim czasie The Last Guardian miałby mieć problemy z wydajnością, cieszę się, że w nią zagrałem i polecam tę grę każdemu. Celowo unikałem wspominania szczegółów mechanicznych i narracyjnych – te rzeczy lepiej trzymać w tajemnicy – ​​ale wiedz, że jest tutaj pełna historia z kilkoma wspaniałymi niespodziankami. The Last Guardian to satysfakcjonująca i emocjonująca przygoda i chociaż problemy z liczbą klatek na sekundę muszą odmówić mu pełnych pięciu gwiazdek, w grach nie ma nic lepszego niż Trico. Chciałbym móc ponownie obudzić się w tej jaskini, aby przeżyć podróż na świeżo. Zadbaj o te pierwsze chwile, są one początkiem pięknej przyjaźni.

NAJLEPSZE OFERTY NA DZIŚ 31,82 USD w Amazon 33,69 USD w Amazon 39 USD w Amazon Werdykt 4,5

4,5 na 5

Ostatni Strażnik

Poruszająca przygoda z niezwykłym towarzyszem. Pojawiają się problemy z płynnością, ale nie pozwól, by powstrzymały Cię przed ukończeniem tej wspaniałej gry.

Więcej informacji

Gatunek muzyczny'Przygoda'
OpisDuchowy następca Shadow of the Colossus z Team ICO widzi młodego chłopca, który łączy siły ze stworzeniem podobnym do Gryfa w uroczej grze przygodowej.
Platforma„PS3”
Ocena cenzury w USA„Oczekuje na ocenę”
Ocena cenzora w Wielkiej Brytanii''
Alternatywne nazwy„Projekt Trico”
Mniej